LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Jak donosi mój wiszący na ścianie kalendarz Kota Simona na rok 2012  – dzisiaj przypada Dzień Bloga. Nie jestem systematyczną czytelniczką cudzych blogów, choć mam kilka  – a może i nawet kilkanaście – ulubionych, które staram się dość regularnie odwiedzać. Bywa z tą systematycznością różnie, lecz zdecydowanie do nich wracam, a to już coś. Są to blogi o tematyce kociej (preferuję tutaj fotoblogi), literackiej bądź pisane przez osoby związane z konkretnym rejonem naszego wybrzeża – traktujące o historii tych miejsc, architekturze, sztuce. A już idealnie jest jak od czasu do czasu  jest coś napomknięte o latarniach.

Kiedyś pisanie blogu wydawało mi się rzeczą prostą i niezabierającą dużo czasu. Było tak do chwili kiedy sama w styczniu 2010 ruszyłam z Latarnicą. Nie wiedziałam wtedy nawet czy ta próba przetrwa kilka miesięcy, a o latach to już nawet nie marzyłam. Blog rodził się w bardzo ciężkim dla mnie okresie w życiu prywatnym i ten czas zamiast mnie od niego odciągać sprawił, że w pisaniu odnalazłam azyl i bezpieczny port. I nagle okazało się, że to wcale nie taki łatwy chleb i nawet wpisy pojawiające się co dzień-dwa albo i rzadziej, są absorbujące bo trzeba chcieć je napisać i trzeba mieć coś do powiedzenia. Nie wiedziałam wtedy w jakim kierunku pójdę, nie wiedziałam czy w ogóle ktoś w sieci zechce się tutaj na chwilę zatrzymać. Jedno co wiedziałam to to, że pragnę się dzielić z innymi internautami moimi pasjami i zachwytami oraz spojrzeneim na świat.

Blogi są w dużej mierze pisywane także dla siebie samego. Dlatego czasami bywają totalnym grafomaństwem. Osobiście chciałabym tego unikać, ale pewnie czasami się nie da. I przede wszystkim chciałabym również nie zanudzać. Jak jest naprawdę mogą powiedzieć ci, którzy tu wpadają i bywają chwilę albo zostają ze mną na dłuższy czas. Ale dziś mogę wyznać, że dzięki temu pisaniu zyskałam wiele nowych kontaktów i przede wszystkim tematów do wpisów. Czerpię  inspirację z waszych wypraw i podroży marzeń, z waszych pasji i doświadczeń i za to wszystkim seredcznie dziękuję. Nie ważne, w którym temacie wzbogacacie ten blog, dla mnie liczy się się to, że jesteście i chcecie go współtworzyć. Dziękuję za wszystkie dotychczasowe komentarze i bardziej widzialną i całkiem anonimową obecność tutaj.  Zachęcam do pisania, komentowania, nadsyłania własnych zdjęć bądź linków do swoich stron. Tak czesto rodziły się kolejne wpisy. I dziękuję tym, którzy gdzieś dalej przekazują informacje o istnieniu Latarnicy.

[31.08.2012]

Poniżej: Latarnica w wejściu do latarni morskiej w Stilo, zdjęcie z czerwca 2005 roku , fot. Tomasz Lerczak.

 

  1. Robson68 Said,

    W dniu bloga, gratuluje i życzę wytrwałości i mnóstwa pomysłów.
    Dodam jeszcze, dziękuje za to co było i proszę o więcej.
    Pozdrawiam

  2. kotmonika Said,

    Dziękuję za życzenia, robię co mogę aby wszystkich zadowolić i zaciekawić pewnymi tematami. Dzięki wsparciu Czytelników na pewno dam radę aby było – jak piszesz – jeszcze więcej i więcej. Zachęcam wszystkich do współtworzenia tego blogu, podsuwania pomysłów, tematów, zdjęć. Pozdrawiam!

Add A Comment

Subscribe to LATARNICA