LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Archive for Wrzesień, 2013

Nie wiem czy trafiła się Wam w ostatnich latach (mam na myśli okres od roku 2006 do dziś) przesyłka pocztowa na której  na znaczku trafiła się jakaś nasza polska latarnia morska. A to bardzo prawdopodobne, bowiem od 2006 roku Poczta Polska wydała 3 serie z wizerunkami naszych latarni morskich. Ja wiele razy dostawałam wylepione latarniami koperty. Kto nie zauważył tego zjawiska krotko przybliżę wam te emisje oraz jak wyglądały.

Poniżej seria wydana w 2006 roku, data emisji 29 maja 2006.

Autorem projektu jest Zygmunt Okrassa, wizerunki latarni pochodzą z archiwum p. Apoloniusza Łysejki. W skład serii weszły 4 znaczki (latarnie: Stilo, Krynica Morska, Niechorze i Gąski), wydano je w nakładzie 500 000 sztuk.

Poniżej seria wydana w 2007 roku – data emisji: 15 czerwca 2007

Autorem projektu jest Zygmunt Okrassa, wizerunki latarni pochodzą z archiwum p. Apoloniusza Łysejki. W skład serii weszły 4 znaczki (latarnie: Kołobrzeg, Hel, Rozewie i Nowy Port), wydano je w nakładzie 800 000 sztuk.

W tym roku ukazała się kolejna seria. Data emisji: 14 czerwca 2013

Autorem projektu jest Jerzy Pietras wizerunki latarni pochodzą z archiwum p. Apoloniusza Łysejki. W skład serii weszły 4 znaczki (latarnie: Ustka, Czołpino, Darłowo i Jarosławiec), wydano je w nakładzie po 300 000 sztuk każdej wartości.

 

Fot. Katalog Znaczków Polskich (www.kzp.pl)

[30.09.2013]

 

Zdjęcie na niedzielę – 22 września

Posted by kotmonika under Blog

Bardzo trudno jest zrobić dobre nocne zdjęcie, jeszcze trudniej oddać w nim to coś co przyciąga wzrok. Dzisiejsze zdjęcie takie jest. Igorowi udało się to co ja doceniam w zdjęciach – jest takie, że patrząc od razu snuję sobie w wyobraźni historie o tym miejscu, niemal przenoszę się tam , czuję chłód nocy, ciszę przerywaną przez odgłosy poru, lekko chlupiące wody kanału… gdzieś w dali cykające świerszcze, pisk mewy.  Świnoujście znam jak własną kieszeń. Na wieżę dyspozycyjną kapitanatu portu patrzałam o każdej porze dnia, a także po zmroku. Jest nowoczesna w formie i przypomina wieżę sterowania lotami na lotnisku czy latarnię morską w gdańskim Porcie Północnym. Rozświetlenie w tle zdaje się nierealne, magiczne, jakby gdzieś za budynkiem wylądował statek kosmiczny. Porusza mnie to ujęcie i tym chętniej dzielę się nim dziś z Wami. Warto tutaj dodać, że wieża liczy 40 m wysokości.

Fot. Igor Czapagajew

[22.09.2013]

W jednym z wpisów wrześniowych pokazywałam wam zmianę jaka zaszła w bezpośrednim otoczeniu latarni w Niechorzu. Ale Niechorze to nie tylko latarnia. To także miejscowość letniskowa, w której natrafić dziś można na ładnie zaaranżowane ulice i ciekawą architekturę, ale niestety wciąż trafiają się tam koszmarki takie jak podupadający gmach dworca kolejki wąskotorowej, brzydko odremontowane pensjonaty i stare domy, które szpecą nie tylko kolorem ale i nawałem reklam i szyldów na nich. A przecież letnisko nie musi oznaczać kiczu o misz-maszu czyli im więcej tym lepiej. Każda z naszych miejscowości nadmorskich mogłaby wyglądać jak bombonierka, ale chyba niewielu na tym zależy. Nowo powstające od podstaw inwestycje wydają się już dopracowane, projektowane tak aby dobrze wpasowałī się w otoczenie, ale co zrobić z Niechorzem już istniejącym? Mam nadzieję że zmiany pójdą w dobry kierunku bo sama miejscowść jest naprawdę urocza, ma przepiękną plażę i ja zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia kilka lat temu. Będę kibicować temu miasteczku, będą doglądać co się tam dzieje, a póki co popatrzcie na lepsze i jego gorsze strony.

[27.09.2013]

Poniżej 3 ujęcie autorstwa Igora Czapagajewa z 2013 roku (Park Miniatur Latarni Morskich, latarnia morska  i stara optyka umieszczona na parterze latarni)

Poniżej zdjęcia uliczek Niechorza autorstwa Marka Steltinga (ostatnie zdjęcie fot. Latarnica)

 

Wróćmy do Kikuta!

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

W tym roku kilkakrotnie pisałam już o latarni morskiej Kikut. To tak urokliwe, położone daleko od cywilizacji miejsce, że mogłabym na okrągło oglądać zdjęcia latarni i okolicy. Pretekstem do tego wpisu stały się bardzo atrakcyjne zdjęcia z tego roku przesłane przez Czytelnika Latarnicy. Ponieważ latarnia jest automatyczna musi być utrzymywana w dobrej kondycji. Nie wspominałam o jej ostatnim remoncie, a warto przytoczyć co w latarni wykonano. Miał on miejsce w 1997 roku i był nadzorowany przez Urząd Morski w Szczecinie. Prace objęły:

– remont murów latarni w tym oczyszczenie, uzupełnienie ubytków  i pokrycie ścian środkiem, który zapobiega  ich przesiąkaniu,

– na poziomie laterny przeniesiono lokalizację drzwi  z położenia na stronie zachodniej (najbardziej  narażona na wiatr) na stronę południową,

– odnowienie ścian wewnętrznych,

– odnowienie metalowych schodów prowadzących do laterny.

Ciekawostką dotyczącą Kikuta jest fakt, że w tej latarni zastosowano system nadmuchu ciepłego powietrza do wnętrza laterny. Ten nadmuch osuszał szyby laterny w okresie jesienno-zimowym i uruchamiał się automatycznie na pół godziny przed zapaleniem latarni.

Fot. Igor Czapagajew/maj 2013.

[25.09.2013]

Poniżej współczesne zdjęcia latarni Kikut

2 urodziny Frodo!

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Pamiętacie Frodo? Młodego kocurka z poznańskiego Antoninka? Gościł na łamach latarnicy kilkukrotnie. Mogliśmy obserwować na zdjęciach jak dorastał i piękniał. Z kota typowo domowego , początkowo wyprowadzanego na szelkach stał się lotem wychodzącym i niezależnym. Ale zawsze wraca do swoich Ludzi i domu. Wie, gdzie się na niego czeka i gdzie dostanie karmę i spore porcje czułości. Frodo obchodził teraz latem swoje 2 urodziny. Roczek również pokazałam wam na zdjęciach zatem nie mogło zabraknąć kilku migawek z kolejnych urodzin. Kolejną zmianą w życiu Frodo jest przyjaźń ze statecznym 16-letnik kocurem Tofikiem. Tofik mieszka w domu obok i oba koty czasami razem udają się na spacery do lasu. Starszy kot jest mentorem i wychowuje młodszego. Z pewnością podpowiada mu jak przerwać w tym skomplikowanym świecie i być silnym. Poniżej kilka ujęć z urodzinowym smakołykiem i starszy kocur Tofik.

Fot. Hanna Kniat

[23.09.2013]

Nie ma to jak przysmak ze świeczką!

Poniżej oba kocurki oraz 16-letni koci senior Tofik, ja widać obydwa są kotami chętnymi do głaskania i pieszczot

Zdjęcie na niedzielę – 22 września

Posted by kotmonika under Blog

Dziś wyjątkowo zamiast jednego zdjęcia morski tryptyk. Dlaczego? Po pierwsze, nie mogłam oprzeć się pięknym letnim zdjęciom z Gąsek z tego roku. Wszystkie trzy fotografie pokazują jak bogata paleta barw jest na naszym wybrzeżu, ile istnieje odcieni światła zachodzącego słońca, jakie różne faktury, nasycenie… A po drugie, dziś przypada pierwszy dzień kalendarzowej jesieni. Chcąc zatrzymać lato na dłużej upchałam w ten jeden wpis jego więcej obliczy, które powinno zadziałać jak zaklęcie. Będzie mi cię bardzo brakować piękna letnio pogodo! Przed nami jesień i zima. Ja osobiście jeszcze wciąż nie mogę przywyknąć do takich realiów. Lato mija jak mrugnięcie, zima trwa i trwa… Czy kiedyś będzie odwrotnie?

Fot. Andrzej Motyl

[22.09.2013]

 

Próbuję w pamięci odszukać datę, kiedy ostatni raz byłam w Świnoujściu i nie potrafię tego dokładnie podać (na pewno po 2000 roku), a to znaczy że chyba byłoa to zbyt dawno i należałoby pojechać tam i zobaczyć jakie zmiany zaszły w mojej ulubionej dzielnicy kuracyjnej skupionej wokół pasa nadbrzeżnego. Tęsknię już też za świnoujską latarnią. Mam ogromną ochotę wspiąć się na jej szczyt i porobić zdjęcia. Całkiem świeże fotografie (z 2008 i 2009 roku) przysłał do mnie Czytelnik Igor. Zdjęcia nocne robione były w kwietniu z falochronu i z plaży. Oczywiście od tego czasu główną zmianą w porcie jest potężna inwestycja budowy gazoportu. I chyba na falochron wschodni nie można przez to już się dostać. A szkoda, bo to było idealne miejsce do robienia ciekawych zdjęć latarni. Zwłaszcza fotografie nocne robią na mnie wrażenie. Może też dlatego, że nigdy w tym miejscu nie byłam w nocy. I jak to po zmroku – otoczenie nagle staje się zupełnie innym miejscem, a światła latarni, portu jeszcze dodatkowo odmieniają okolicę. Bardzo dziękuję za nadesłanie  tych fotografii.

Fot. Igor Czapagajew

[20.09.2013]

Poniżej latarnia Świnoujście w odsłonie dziennej

Poniżej latarnia Świnoujście w odsłonie nocnej – zupełnie inny świat!

Zagadkowy fragment latarni

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Wszystko zaczęło się od tajemniczej przesyłki listowej i zagadki. Otrzymałam kopertę, w której znalazłam kawałek tynku/muru/kamienia i pewien folder o duńskiej latarni Hirtshals. Później otrzymałam maila, a w nim wskazówkę że przesyłka to zagadka i mam przypisać na podstawie fragmentu cegły – która pochodzi z elewacji charakterystycznej i popularnej latarni – gdzie dotarł mój stały Czytelnik i Współpracownik Smashin. Załączony folderek ma być tylko ułatwiającą naprowadzić na cel wskazówką. Uff szare komórki mi się zagotowały i po długich poszukiwaniach postawiłam na duńską latarnię zasypywaną przez przemieszczające się wydmy. Był o niej wpis na Latarnicy (można go przeczytać w wpisie z marca 2012 roku – TUTAJ). To latarnia morska Rubjerg. Wielka atrakcja i bardzo popularne miejsce wypadów na wybrzeżu dla turystów. Ja – przy takiej okazji – chciałabym raz jeszcze podziękować Tobie Smashin – za zdobycie dla mnie TAKIEJ latarnianej pamiątki! Być może kiedyś i ja do tej latarni dotrę osobiście.

[18.09.2013]

Poniżej zawartość tajemniczego listu/zagadki,  fot. Latarnica

Poniżej duńska latarnia pośród piasków w 3 ujęciach , 3x photo © 2004 by Tomasz Sienicki, tsca#sdf.lonestar.org

Poniżej latarnia na zdjęciu z 1912 roku – z czasów swej świetności, źródło: Simonsen, P. S. (1913)

 

 

 

 

Do adopcji/pokochania

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Dziś ogromna prośba od Zuzy, której sytuacja zmusiła ją do podjęcia ważnej decyzji życiowej. Sprawa jest poważna i dość pilna. Tak o niej napisała Zuza:

Drodzy Kociarze i nie tylko
Życiowe sprawy zmuszają mnie do tego, aby dla moich słodkich mordek szukać nowego domu.  Uwierzcie mi, że to nie jest ani proste ani przyjemne. Ale niestety muszę. Proszę o pomoc w znalezieniu dla nich nowego domu. Może babcia czuje się samotna, może ktoś w rodzinie bardzo chce mieć koty. Popytajcie proszę. Barak i Obama to dwa słodkie kocury, które uwielbiają zabawy i pieszczochy. Łażą cały czas za człowiekiem, bo lubią ludzkie towarzystwo. Jedzą w zasadzie wszystko, kulturalne załatwiają się do kuwety. Ale myślę, że potrzebują wyrozumiałego człowieka-kociarza, bo trochę je rozpuściłam… 
Wraz z kotami dostarczę pod wskazany adres miski, kuwetę, jedzenie, koci mebel do zabaw.
Proszę o kontakt pod numerem 792-516-895 — Obamka i Baruś z Warszawy – Muranów.
Może akurat ktoś z Was szuka albo zna kogoś, kto chciałby przyjąć pod swój dach urocze koty. Oczywiście ważne jest do jakiego domku trafią koty. Powinien to być ktoś kto rozumie, że kotom należy się już stały i ostatni dom przystań w którym będą równie szczęśliwe jak teraz. Pytajcie i polecajcie proszę.

[17.09.2013]

Fot. Zmolka Dziewczyna Demolka

Dzięki Czytelnikowi Latarnicy otrzymałam dwa bardzo ciekawe zdjęcia. Obie fotografie  zostały wykonane w latarni morskiej na Helu i pokazują detal – tajemnicze oznakowanie z okresu II wojny światowej na dolnej części soczewki. Byłam w latarni wiele razy, ale nigdy tego nie zauważyłam. Może dlatego, że w laternie zawsze panował tłok i popędzano turystów, bo na dole czekała już kolejka chętnych do wspięcia się na wieżę. Niestety nie posiadam wiedzy, która w pełni potrafiłaby rozszyfrować to oznakowanie. Rozpuściłam wici na forum historycznym Trójmiasta i okolic, ale nikt nie potrafi jak dotąd mi pomóc. Posiadam  informację (dziękuję Smashin za pomoc!) co może oznaczać widoczny po obu stronach orła z swastyką skrót S.D.

SD – (Sicherheitsdienst des Reichsführers SS, Służba Bezpieczeństwa Przywódcy SS), wywiad polityczny NSDAP, zorganizowany 1931 w ramach SS (nazwa SD od 1933); umacniała system faszystowski w Niemczech; od 1939 w RSHA.

Ciekawy trop wskazał mi jeden z forumowiczów z Wolnego Forum Gdańsk. Napisał że 1942 rok to oczywiste czasy panowania w Helu Niemców, więc i hitlerowska symbolika nie dziwi. Latarnie może i fizycznie budowali Kaszubi, ale decydentem musiały być władze niemieckie, dostawca urządzeń niemiecki przemysł. Co do liter S. D. szukałbym po śladzie Siemens Deutschland -Siemens robił chyba soczewki Fresnela.

Zatem mam dwa tropy, ale żadnych pewników i konkretów.Dlatego liczę również na Waszą pomoc. Kto potrafiłby coś z tego rozszyfrować  lub posiada informacje w tym temacie proszę słać na maila zamieszczonego w zakładce „O mnie”.

A poniżej dwie fotografie. Autorem zdjęć jest Igor Czapagajew.

[16.09.2013]

 

Zdjęcie na niedzielę – 15 września

Posted by kotmonika under Blog

Dziś w ramach jednego zdjęcia na niedzielę – dwie podobne tematycznie fotografie z tego samego miejsca. Zapraszam an wspomnienie wakacji czyli wschód i zachód słońca w Gąskach. Zdjęcia wykonano w sierpniu br. Fot. Andrzej Motyl.

[15.09.2013]

W tegoroczne wakacyjne miesiące (lipiec-sierpień) miałam dwukrotnie przyjemność być petsitterką w zaprzyjaźnionym domu z dwoma kotami. Dla nie wtajemnicznoych dodam, że zawód petsittera jest coraz bardziej popularny i pomału na trwałe wsiąka w naszą polską rzeczywistość. Jest to osoba (najczęściej odpowiednio wykwalifikowana) , która zawodowo zajmuje się opieką nad zwierzętami – albo dochodząc do domu, w którym na stałe mieszkają albo zabierając je do siebie. W przypadku kotów – do obowiązków petsitterki na pewno należy sprzątanie kuwety, podawanie posiłków, zabawa i jeśli zwierzę jest chore to również opieka jakiej wymaga taka jak podanie leku, konsultacja z weterynarzem w przypadku nawrotu choroby itp. Mnie akurat przypadły w opiece dwa chore koty. Ale mając na co dzień zwierzaka wymagającego stałej opieki i licznych bada oraz podawań wielu dawek leków nie było to dla mnie sporym problemem. Tym bardziej że schorzenia, na które cierpiały koty są mi znane podobnie jak cała procedura leczenia i opieki. Wiedziałam jakie zachowania są w porządku, co jest dopuszczalne, co może być niepokojące. Więc bez problemu zgodziłam się na kilkudniowe sesje z kotami. Jedynym utrudnieniem były dni tygodnia pracy, bowiem rano wystarczająco dużo czasu zajmuje mi oporządzanie mojego kota, a jeszcze musiałam iść do bloku obok i wykonać podobne procedury  przy obu kotach, ale samo obcowanie z tymi zwierzętami jest dla mnie tak przyjemne że nie czułam trudu wykonywania tych obowiązków. Z resztą obydwa kotki pojawiły się już na Latarnicy w dziale „Koty Czytelników”. Dziś chciałabym Wam pokazać trochę zdjęć kociaków jakie zrobiłam podczas chodzenia do ich domu. Przyzwyczaiły się do mojej obecności, chętnie podejmowały zabawę przez co były też bardziej wyluzowane i mogłam ze spokojem zrobić im zdjęcia. Po tym doświadczeniu poczułam, że gdyby tylko dało się z tego wyżyć chętnie zostałabym zawodowym kocim petsitterem. I ciszę się już na weekend po 20 września, bowiem znowu będe mieć pod opieką te dwa mruczące cuda. Poniżej Kropka (czarno-biała koteczka) i Tiger (bury kocurek). Fot. Latarnica

[13.09.2013]

Poniżej Kropka

Poniżej Tiger

Zmiany, zmiany, zmiany…

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Wiem, że czasy się zmieniają i nawet jak pokocham jakieś miejsce nadmorskie TU i TERAZ to za kilka lat mogę już w realu mało co poznawać kadry zatrzymane gdzieś w pamięci pod powiekami. Wszędzie na naszym wybrzeżu jest szał inwestycji i budownictwa. Apartamentowce powstają na samej linii brzegowej. Z jednej strony super mieć takie mieszkanko z widokiem na morze czy latarnię morską, z drugiej jakiś klimat tych miejsc umiera z wszystkim co idzie nowe… Kiedyś pisałam o planach inwestycyjnych wokół latarni w Niechorzu. Zdjęcie, które dziś dostałam mailem od jednego Czytelnika bloga zaskoczyło mnie właśnie pod kątem szybkości zachodzących zmian. Ani się obejrzałam, a blisko latarni powstała już nowa zabudowa – choć na szczęście architekci zadbali, aby detalami i kolorystyką nawiązywała do latarni. Nawet są zielone okiennice! Widzę, że w budynku jest restauracja z sieci Steak House. Ostatni raz była w Niechorzu pod koniec sierpnia 2011 roku. Z tego okresu pochodzi pierwsze zdjęcie. Drugie powstało w sierpniu tego roku – czyli dwa lata później. Zmiany, zmiany, zmiany… Na każdym kroku. Muszę się z tym pogodzić, albo zawsze będę czuć w miejscach mi już znanych wielkie rozczarowanie. A co wy sądzicie o tej intensywnej zabudowie miejsc nadmorskich np. pas przy promenadzie w Świnoujściu, Niechorze, cypel helski itp.

[11.09.2013]

Zdjęcie poniżej – Niechorze sieroień 2011 – fot. Latarnica

Zdjęcie poniżej – Niechorze sierpień 2013 – fot. Igor Czapagajew

Ogrody tematyczne Hortulus w Dobrzycy

Posted by kotmonika under Blog

Nigdy nie widziałam takich miejsc jak te prezentowane na fotografiach poniżej ale okazało się, że mamy je w naszym kraju, niedaleko Koszalina. Więc jeśli ktoś wybiera się na wybrzeże warto zahaczyć po drodze o Dobrzycę. Ogrody znajdują się na północy Polski w środkowej części wybrzeża Bałtyku (w linii prostej 8 km od Morza Bałtyckiego). Przykładowe odległości: Koszalin – 24 km; Kołobrzeg – 22 km; Ustronie Morskie – 12 km; Mielno – 19 km. Hortulus to obszerny kompleks zawierający jedyne ogrody tematyczne w Polsce udostępnione do zwiedzania. Ogrody są podzielone tematycznie. Znajdują się wśród nich ogrody klasyczne: japoński, francuski, śródziemnomorski oraz te związane ze środowiskiem: ogród kamienny, skalny i wodny. Są też ogrody użytkowe, jak ziołowy, czy warzywny. Dużą grupę stanowią ogrody zmysłów, zaprojektowane w stylu angielskim. Wśród nich są te, które pobudzają głównie wzrok – to ogrody barw: biały, niebiesko-żółty, lila-róż, purpury i ognia, słoneczny oraz ogród cienia. Oficjalna strona internetowa tej atrakcji do obejrzenia TUTAJ. Myślę że publikowane przeze mnie zdjęcia zachęcą was bo mnie bardzo spodobało się to miejsce. Zwłaszcza całkiem niedawno oddany turystom ogród Gaudiego i te japońskie klimaty. Godziny otwarcia w sezonie wiosenno-letnim:

kwiecień – wrzesień: poniedziałek – sobota od 09.00 do 19.00, niedziela i święta od 10.00 do 18.00

Fot. Andrzej Motyl

[09.09.2013]

Dziś zamiast konkretnego pejzażu czy obiektu latarnianego martwa natura czyli  tzw. niezbędnik Latarnicy. Co potrzebuję do życia jak tlenu? Paru istotnych rzeczy, a należą do nich głównie: dobra lektura,  kawa lu herbata w ulubionym kocim kubku, pyszna gorzka czekolada, komputer blogerki oraz świecznik w kształcie latarni. Jeśli mam takie atrybuty w pobliżu – wiem że mogę żyć pełnią ducha.

Fot. Latarnica

[08.09.2013]

 

Subscribe to LATARNICA