LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Archive for Grudzień, 2014

Kończąc rok…

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Drodzy Czytelnicy Latarnicy!

Kończę kolejny – czwarty – rok blogowania. Zaczynałam w trudnych dla mnie życiowo okolicznościach i miała to być czasowa odskocznia. Ale  jak pokazuje czas stała się trwałym elementem mojego życia. Miałam w kończącym się 2014 roku naprawdę bardzo, bardzo dużo powodów do ekscytacji tematami dopiero co odkrytymi, materiałami nadesłanymi przez Was, nowymi znajomościami i słowami, które dodawały mi wiatru w żagle –  tak, że chciałam dalej dzielić się z Wami swoją pasją. Mam nadzieję że Nowy 2015 Rok przyniesie wiele fajnych zdarzeń, które przyprawią o szybsze bicie serca. Pierwsze z nich miało miejsce jeszcze w grudniu br.,ale o tym pewnie napiszę w jednym z pierwszych postów noworocznych. A póki co, życzę Wam na te nowe niepoznane dni, cudownych latarnianych przygód – w realu i w świecie internetu. Dziękuję za Waszą obecność, dziękuję moim „współpracownikom”, „terenowym korespondentom”, Przyjaciołom i wszystkim, którzy dzielą tą pasję tutaj i na profilu facebookowym.

Fot. ilustracja nieznanego autora z profilu latarni morskiej w Świnoujściu na facebooku [TUTAJ]

[31.12.2014]

Podsumowanie akcji i podziękowania

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Kończy się grudzień, a w wraz z nim czas świąteczny i mikołajkowy. Tuż przed Bożym Narodzeniem odwoziłam do poznańskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt ostatnie dary z tegorocznej zbiórki na rzecz kociarni i ich podopiecznych. Chciałabym tą poniżej prezentowaną ilustracją podziękować raz jeszcze wszystkim Przyjaciołom, którzy w gorączce przedświątecznych przygotowań znaleźli czas na przygotowanie paczek spełniających potrzeby i marzenia kotów ze schroniska. Dary przesyłali do nas konkretni ludzie jak i ich koty toteż symboliczne, dziękczynne czapeczki mikołajkowe otrzymywali i jedni i drudzy. Wszyscy są ujęci w tym zbiorowym pamiątkowym portrecie. Nie będę Was wymieniać z imion, ale Wy WIECIE jak bardzo koty są Wam wdzięczne za każdy gest i podarunek. Te paczki sprawiły, że również koty z poznańskiego schroniska miały prawdziwe święta. Jednocześnie pragnę zachęcić wszystkich ludzi o wielkich sercach dla zwierząt, aby pamiętali – nie tylko przy okazji świąt – że czasami wystarczy drobny gest czy pomysł, a można zrobić wiele dobrego. Zachęcam Was abyście rozejrzeli się i pomyśleli, czy w Waszej okolicy nie ma jakiegoś schroniska/fundacji ratującej zwierzaki i jakie mają potrzeby. Może w kilka osób uda się je zrealizować.

A akcję mikołajkową AD 2014 – prowadzoną pod czujnym okiem kota Errora – oficjalnie zamykam i ogłaszam że zakończyła się sukcesem, choć nie oznacza to końca pomocy i wsparcia dla kociarni. Ta akcja trwa u mnie cały rok i wraz ze zmianą daty na 1.1.2015 otwierają się nowe możliwości. Dodam już dziś, że mam pierwsze dary, które w Nowym Roku przekażę do naszego Schroniska.

Fot. montaż zdjęć Darczyńców – Latarnica

[30.12.2014]

Fotomigawki poświąteczne

Posted by kotmonika under Blog, Kot, Latarnie morskie

Jak co roku święta mijają raz dwa i ani się obejrzę są już wspomnieniem. A dziś normalnie już wróciłam do pracy. Wigilia w tym roku przyniosła plus 10 stopni i deszcz ale w dni świąteczne było już coraz zimniej a wczorajszy ranek przyniósł temp. minus 10 stopni. Niestety śniegu nie napadało ani troszeczkę.

Zapraszam Was na mały fotoreportaż z tegorocznego świętowania.

Fot. Latarnica

29.12.2014]

 

Tuż po świętach – jak co roku – 28 grudnia obchodzimy symbolicznie urodziny kocura Errora oraz rocznicę adopcji z poznańskiego Schroniska dla Zwierząt. Znamy jego rok narodzin (jest on odnotowany w książeczce zdrowia), ale prawdziwy dzień i miesiąc narodzin nie jest wiadomy. Przyjęliśmy jako jego urodziny dzień, w którym do nas przybył. I tak robi się podwójna uroczystość i dzień radości, bowiem przez te 4 lata kot wniósł tyle miłych chwil do mojego życia, że mimo równie wielu chwil smutnych a związanych z jego przypadłościami zdrowotnymi, pamiętam na co dzień tylko te przyjemności jakim jest życie pod wspólnym dachem z istotą tak niezależną, a jednak na swoich warunkach – przynajmniej w przypadku Errora – bardzo zależną od człowieka, bo do niego lgnie. W minionym roku Error zrobił się bardzo kotkiem nakolankowym lubiącym wskoczyć i się poprzytulać albo zwinięty zasypia na moich kolanach i pomrukuje. Jest to bardzo przyjemne i odsuwa na bok wszystkie stresy codzienności. Nie ma lepszego leku na bolączki ciała i ducha.

Fot. Flickr.com / katalicia1

W minionym roku m.in. wzięliśmy udział w akcji społecznej pt. Mój kot ma dom. Całość akcji jest do prześledzenia na ich stronie i można pobrać plik pdf obejmujący wszystkie zwierzęta, które w tej edycji wzięły udział – takie zbiorcze wydanie książkowe. Naprawdę warto poczytać te liczne historie i pooglądać zdjęcia – tym bardziej że są tam także psy, króliki, szczury i inne zwierzaki.

Poniżej okładka wydanie zbiorczego – podsumowująca tegoroczną edycję, więcej na stronie: mojkotmadom.blogspot.com

W kończącym się roku bardzo czynnie robiliśmy na profilu facebookowym zbiorki na rzecz poznańskiego schroniska, które w tym roku latem obchodziło okrągłe urodziny. Liczne akcje miały naprawdę szeroki odzew, zawoziłam do schroniska preparaty lecznicze, leki, środki opatrunkowe, koce, ręczniki, zabawki, karmy bytowe oraz weterynaryjne, strzykawki i wiele innych niezbędnych darów. Darczyńcom i przyjaciołom Errora serdecznie dziękuję za takie zainteresowanie i niesienie pomocy kotom oczekującym na adopcje.

Niestety rok 2014 jest kolejnym rokiem walki o zdrowie Errora, po drodze poza nawracającymi problemami z pęcherzem przydarzyły się nam i inne schorzenia i w nowy rok wejdzie ponownie będąc w leczeniu. Ostatnio sen z powiem spędza nam odporność kota o której przywrócenie walczymy od końca lata. Ale zwierzęta jak członkowie rodziny i ludzie – też chorują i każdy właściciel musi sobie zdawać z tego sprawę że jego zwierzę nie będzie zawsze sprawne, nawet jeśli trafi się wyjątkowo odporny osobnik z czasem przyjdą niedomagania związane  z wiekiem.  Dziękuję klinice doktora Piotra Dąbrowskiego w Poznaniu, z której korzystamy w stawianiu Errorka na łapki, dr Nesce-Suszyńskiej z kliniki z Warszawy za konsultacje wyników badań i liczne sugestie oraz znajomym behawiorystom za wsparcie a także przyjaciołom kociarzom za rady i dzielenie się z nami swoimi doświadczeniami. To był dobry koci rok i z wielkimi nadziejami wejdziemy w kolejny.

Fot. Latarnica

[28.12.2014]

Poniżej w oczekiwaniu na dania główne urodzin:

Poniżej pamiątkowe zdjęcie z aktem adopcyjnym z 28 grudnia 2010 roku

Poniżej fotoreportaż z wyżerki urodzinowej

 

Świąteczny czas…

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Jak zapowiadałam, dziś wpis do tych moich Czytelników, których fascynuje główny temat tego blogu – latarnie morskie. Niestety w tym roku normalnie pracuję w okresie tuż po świętach i zaraz po nowym roku, choć pewnie wielu rodaków (co widzę też w rozmowach z kontrahentami w pracy) bierze wolne od Wigilii do 7 stycznia, a nawet i dłużej. Dlatego ogłaszam przerwę świąteczno-noworoczną na moim blogu licząc na Wasze zrozumienie, bowiem nie wiem czy będę mieć okazję pomyśleć o jakimś wpisie. Jeśli się taka szansa zdarzy na pewno skorzystam i wrzucę coś jeszcze przed końcem roku.

Mam nadzieję, że w tym kończącym się 2014 roku zaciekawiłam Was moimi latarnianymi wpisami i znaleźliście coś ciekawego, może nawet nowego czy odkrywczego. Pragnę też podziękować przy tej okazji tym wszystkim, którzy podzielili się ze mną swoimi rodzinnymi archiwami i fotograficznymi zbiorami. Dzięki Wam powstały unikalne wpisy latarniane, bowiem fotografie archiwalne to coś wyjątkowego. Dziękuję stałym i nowym Czytelnikom, dziękuję komentatorom a zwłaszcza tym wnikliwym komentarzom, które wykrywały jakieś moje błędy czy nieścisłości. Liczę na Waszą fachowość także w przyszłości.

A co chciałabym Wam dziś życzyć? Myślę, że dokładnie to samo co sobie w tej pasji – czyli nowych odkryć, niezwykłych faktów i materiałów ilustracyjnych, wielu ekscytujących podróży i wejść na wieże. A na święta i nowy rok? Spokoju, odpoczynku, zatrzymania, atmosfery zgodnej z waszym rytmem życia, miłych spotkań, fascynujących dyskusji i super prezentów – zwłaszcza nastawionych na tą pasję, która nas wszystkich łączy. Zdrowia na nowy rok, dostatku dzięki, któremu zrealizujecie marzenia i wytyczycie sobie kolejne. Dziękuję za Waszą stałą obecność na Latarnicy i kolejny wspólny rok.

[24.12.2014]

Na profilu miłośników latarni na Facebooku znalazłam ostatnio informację, że trwa obecnie remont latarni w Darłówku. Trafiłam na taką notkę:

[…] Trwa remont latarni morskiej w Darłowie. Jego koszt sięgnie pół miliona zł. Jak mnie poinformował dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku Tomasz Bobin – po zakończeniu remontu będzie można zwiedzać latarnię. Latem zabłyśnie też na powrót światło latarni.

Zatem, jeślu ktoś teraz zimą się tam wybiera na pewno trafi na wieżę otoczoną rusztowanimi i nieczynną optykę.

Poniżej dwa aktualne zdjęcia – pierwsze z strony Moje Darłówko), drugie z profilu mieszkańca Darłowa p. Arkadiusza Klimowicza.

[23.12.2014]

A święta tuż tuż…

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Kochani Czytelnicy, w tym roku chciałabym dwukrotnie zwrócić się do Was – moi Czytelnicy – z życzeniami na święta. Dlaczego aż dwa razy? Bowiem wiem, że jedni zaglądają tutaj tylko poszukując tematyki kociej, a drudzy latarnianej. Choć są i tacy, którzy dzielą obie te pasje. To prawda,  moje życie toczy się wokół kotów i latarni. Albo latarni i kotów. I kocia fascynacja nie kończy się na własnym mruczku bowiem bardzo angażuję się w pomoc kotom schroniskowym, fundacyjnym i bezdomnym. Ze strony innych miłośników zwierząt doświadczyłam w tym roku mnóstwa pozytywnej energii, która pozwoliła mi dalej działać i nie bacząc na nieraz niepochlebne opinie iść swoją ścieżką, zgodną z moim sumieniem. Te zainteresowania poniosły mnie też na grudniowe szkolenie dotyczące pierwszej pomocy – a związanej właśnie ze zwierzętami. Każdy właściciel czworonoga wie, że nasi milusińscy potrafią być szaleni i możemy spotkać się z przeróżnymi wypadkami z ich udziałem. To szkolenie prowadzone przez lekarza weterynarii i przez organizację behawiorystów było bardzo ciekawe i jestem zadowolona, że mogłam brać w nim udział. Tak się złożyło, że spotkanie miało miejsce 6 grudnia w Poznaniu a więc w same mikołajki. Było interesująco i oby więcej takich kursów organizowano w całej Polsce. Poniżej kilka migawek z tego szkolenia. Hitem dnia była koteczka Mira – koci terapeuta – która wystąpiła trochę w roli królika doświadczalnego ale jest akurat taką koteczką, na której wiele można pokazać a takie zajęcia z żywym organizmem najwięcej dają.

Fot. 6x Latarnica

Kończąc już prawie ten koci rok 2014 i na nadchodzące święta chciałabym wszystkim kociarzom i ludziom, którym los wszelakich zwierząt nie jest obojętny życzyć zdrowych ludzko-zwierzęcych świąt, wspaniałych wzajemnych relacji, czerpania z siebie w każdym dniu i wielu cudownych chwil w zdrowiu, bo jeśli zdrowie którejkolwiek ze stron szwankuje to nie jest dobrze. Jednocześnie pragnę podziękować Wszystkim darczyńcom na rzecz poznańskiego Schroniska dla Zwierząt za każdy (nawet najdrobniejszy)  podarunek i wsparcie akcji na rzecz kotów specjalnych czyli z konkretnymi potrzebami zdrowotnymi. Jesteście cudowni, umacniacie mnie i potwierdzacie, że warto pomagać i starać się, bo potem kiedy przychodzi mi zawozić dary do Kociarni widzę te wszystkie pyszczki i oczka i wiem, że było WARTO. Dziękuję za wasze zaangażowanie i przyjaźnie, które się zawiązały raz nowe, obiecujące znajomości.

A na koniec już tylko życzenia od mojego kota  i zapraszam na profil kota Errora na Facebooku [TUTAJ] , gdzie naprawdę ciągle dużo się dzieje i codziennie jest kilka nowych zdjęć oraz na bieżąco informacje ze schroniska i schroniskowej kociarni.

[22.12.2014]

 

W ostatnią niedzielę przed świętami udajmy się do uroczej Jastarni na Półwyspie Helskim, aby podpatzręć zapaloną optykę w tamtejszej latarni morskiej. Dziś taki fotograficzny duecik, który mnie przywołuje wspomnienia wszystkich wakacji spędzonych na Półwyspie. Ta latarnia stoi lekko na uboczu, na wysokiej wydmie. Nie miałam okazji być tuż u jej podnóża podczas pracy jej optyki, ale widziałam w nocy nie raz z drogi wiodącej tuż przy porcie od strony zatoki jak silne ma światło.

Fot. Marcin Pałaszyński

[21.12.2014]

10 grudnia prezentowałam Wam piękne letnie ujęcia naszych latarni morskich uchwycone przez Pana Leszka Stromskiego. Ale czy tego chcemy czy nie mamy grudzień i zima zaraz się rozpocznie. 21 grudnia mamy początek astronomicznej zimy. A jak jest zimą nad naszym morzem? Pięknie i wielokrotnie miałam okazję się o tym przekonać.  Dziś chciałabym pokazać Wam zimowe ujęcia miejsc, które zapewne znacie z sezonu letniego. zawsze zachęcam aby choć raz w życiu odwiedzić nasze wybrzeże w porze śnieżnej zimy. Robi wrażenie i prawdopodobnie zechcecie to później powtórzyć. Poniżej typowa mroźna polska zima nad wodami Bałtyku. Fot. Leszek Stromski

Poniżej pława kardynalna w Orłowie, zima 2011

Poniżej Gdynia – Skwer Kościuszki we mgle

Poniżej skuty lodem Puck, o tym zjęciu Autor napisał tak:

Puck w lodzie. Niezwykłe jest wrażenie bezkresu białej przestrzeni w słońcu. Są to wrażenia tego, co czują polarnicy. Kiedyś przechodziłem Zatokę po lodzie i czułem się, jakbym zdobywał biegun.

Poniżej w lodzie torpedownia w Gdyni Babie Doły

Poniżej Gdynia, prawa główka wejściowa wejścia południowego

Poniżej pława G1 na torze w Gdyni, takie dni się zdarzają: jest pięknie i piekielnie zimno.

Pan Leszek Stromski jest również autorem wystawy eksponowanej na drugim piętrze we wnętrzu latarni morskiej Stilo, poniżej kilka ujęć tej wystawy.

W sobotę 13 grudnia udało mi się już mieć u siebie komplet darów z II tury mikołajkowej zbiórki na rzecz kotów z poznańskiego schroniska dla zwierząt. Niezbędne podarunki (takie jak np opatrunki na odleżyny dla kota Joginka)  i dary niespodzianki  (jak to na Mikołaja przystało) dotarły do mnie za pomocą poczty lub przynieśli je goście, znani z tej i wcześniejszych zbiórek. Bonusem dla Poznaniaków jest możliwość poznania kota Errora – koordynatora akcji – i zrobienie sobie  z nim zdjęć.  II tura była obfita w zabawki – w tym tak kochane przez schroniskowe koty – szczurki z Ikei. Była też smaczne puszeczki i  kocie przysmaki dla niejadków. Trafił się też cudownie miękki kocyk i również potrzebne środki czystości. Za tak piękne wspomożenie akcji w II turze dziękuję: kotce Pusieńce i jej rodzinie, Ani Wiśniewskiej i Ani Kamińskiej (oraz jej kotom Greebo, Carbonito, Pezzata, Leeloo i Momotaro) z Poznania oraz Sylwii Lewandowskiej  i jej rodzinie z Iławy oraz kotom: Pusi, Łatce, Harry’emu i Perełce.

Tegoroczna edycja pomocy podopiecznym Kociarni przed świętami Bożego Narodzenia była naprawdę obfita w dary. Nanosiłam się kilogramy paczek ale było to cudowne doświadczenie. Dobrze wiedzieć, że w okresie przedświątecznej gorączki są osoby/rodziny które także myślą o naszych braciach mniejszych i tym czy czegoś im nie brak. Mnóstwo ludzi otworzyło swoje serca na konkretne potrzeby kotów i zakupiło hojne podarunki. Cieszy, że też fakt, że wielu skorzystało z bardzo pomocnej funkcjonującej na Facebooku tzw. „Kociej listy prezentów”, która jest stale aktualizowana i wskazuje na najważniejsze potrzeby kotów przebywających obecnie w schronisku.

Ja i kot Error bardzo bardzo dziękujemy za tak liczne włączenie się do akcji. Rozdaliśmy kilkadziesiąt mikołajkowych czap wirtualnych, które osoby biorące udział w akcji mogły mieć na swoich zdjęciach profilowych na Facebooku. Pomaganie z Wami moi ludzccy i koci przyjaciele to PRAWDZIWA przyjemność i ładowaliście mi akumulatory w każdym dniu. Ogromne podziękowania dla kota Errora, który pięknie znosił obecność licznych gości w domu oraz wytrwale pozował do zdjęć z darami.

Fot. Latarnica

[15.12.2014]

Poniżej podarunki z II tury i ich sortowanie, rozpakowywanie, archiwizowanie…

Poniżej koty w kociarni odwiedzone 13 grudnia i poczęstowane przysmakami z okazji mikołajek

Niedawno na facebooku odkryłam dwie bardzo ciekawe strony. Są to Galeria Darłowo (cały profil dla zarejestrowanych użytkowników dostępny TUTAJ) i Moje Darłówko (profil TUTAJ). Można na nich znaleźć ciekawe współczesne i archiwalne fotografie z tej miejscowości. Dziś uraczę was kilkoma starymi i nowymi zdjęciami, a motywem przewodnim będzie oczywiście latarnia morska.

Poniżej przedwojenna kartka pocztowa ukazująca sztormowe fale w Darłówku (Rügenwaldermünde), z obiegu 1910 rok, kartka z strony facebookowej Moje Darłówko [po prawej stronie kadru fragment latarni morskiej]

Poniżej karta z tego samego roku (1910 rok) , przybycie do portu holenderskiego żaglowca „Tijdgeest” dowodzonego przez kpt. Kurvel’a. Wyd. Robert Pastewsky, Kąpielisko Darłówko, kartka z strony facebookowej Moje Darłówko [w oddali fragm. latarni morskiej]

Poniżej Hotel Strandschloss, zdjęcie  z ok. 1920 r., w oddali latarnia morska, kartka z strony facebookowej Galeria Darłowo

Poniżej port w Darłówku, w oddali fragment latarni morskiej kartka z obiegu z 1918 roku, kartka z strony facebookowej Moje Darłówko

Poniżej most zwodzony i „Bogusław” – tramwaj wodny kursujący między Darłówkiem i Darłowem, zdjęcie z przed 1945 roku, przepięknie w oddali widać laternę latarni morskiej, kartka ze strony facebookowej Moje Darłówko

Poniżej plaża z kąpieliskiem dla pań (z prawej strony domek latarnika przebudowany w latach 20. XX w. na latarnię morską). Wyd. Albert Mewes, Darłowo. Obieg pocztowy 3.08.1904, kartka z strony facebookowej Moje Darłówko

A teraz odbywamy podróż w czasie i znajdujemy się we współczesnym Darłówku. Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Moje Darłówko na Facebooku.

[15.12.2014]

W połowie grudnia zapraszam do nocnego Rozewie. To przepiękne nocne zdjęcie wykonał Marcin Pałaszyński – autor wielu przepięknych fotografii naszych latarni i miłośnik tematu.

[14.12.2014]

5 grudnia pisałam Wam o mikołajkowej zbiórce rzeczowej na rzecz kociarni w poznańskim Schronisku dla Zwierząt, której patronował fan page mojego kocura Errora na Facebooku. Darów do 6 grudnia udało się zebrać naprawdę sporo i dzień po mikołajkach (które spędziłam na przemiłym szkoleniu dotyczącym kotów, ale o tym jeszcze napiszę)  pojechałam do Schroniska aby wszystko przekazać w biurze oraz porozmawiać o bieżących potrzebach podopiecznych z opiekunką Kociarni. Oczywiście nie mogłam odmówić sobie również wizyty na oddziale kotów chorych oraz w kociarni, gdzie czekają mruczki do adopcji. Ponieważ była to konkretna okazja na wybieg kociarni udałam się ze smakołykami. I towarzystwo było bardzo zainteresowane. Jeszcze raz pragnę podziękować cudownym darczyńcom i przyjaciołom kota Errora. Bez was kochani nie byłoby co dowozić, poza tym spełniliście nie tylko marzenia o smacznym jedzonku ale udało się zrealizować tzw potrzeby specjalne czyli zakupić preparaty uspokajające, wzmacniającą lizynę oraz opatrunki dla Joginka z bezwładem łapek i odleżynami. Dziękuję (kolejność przypadkowa): Jaga Jagodowa, Agnieszka Bankowska, Joanna Organek, Iwona Nowicka, Anna Kleśny, Mirella Kamińska i Anna Wiśniewska. Dziękuję mojemu kotu za nadzór i pilnowanie aby wszystko zostało dobrze policzone i zapakowane. To była pierwsza tura darów a teraz przybędą jeszcze kolejne podarunki, które postaram się dostarczyć przed świętami alb tuż przed końcem roku. Specjalne podziękowania ślę Monice Januszewskiej – opiekunce Kociarni – która na co dzień dokonuje naprawdę heroicznych czynów i dba k każdego jak o własnego. W biurze Schroniska kot Error dostał specjalne podziękowania za koordynację zbiórki co nie omieszkałam pokazać wam poniżej na zdjęciu.

[12.12.2014]

Fot. Latarnica (za wyjątkiem mojego zdjęcia z darami – fot. Małgorzata Lamperska z biura Schroniska w Poznaniu)

Ostatnie sprawdzanie darów i przeliczenie oraz segregacja wszystkiego

Poniżej dary dla kotów w biurze Schroniska

Poniżej podziękowania dla Errora

Poniżej: przyniesiony z okazji mikołajek przysmak wzbudził żywe zainteresowanie podopiecznych kociarni

W listopadzie udało mi się nawiązać miłą znajomość mailową z p. Leszkiem Stromskim, którego zdjęcia naszych latarni  dziś Wam zaprezentuję. Pan Leszek zawodowo zajmuje się robieniem map oraz identyfikacją wraków na dnie Bałtyku. Posiada ciekawe fotografie z naszego wybrzeża robione o rożnych porach roku. Nie raz do nich wrócę. To dzięki Niemu mogłam zaprezentować całkiem niedawno unikalne zdjęcia z Rozewia – ze zbiorów cyfrowych Muzeum Ziemi Puckiej. W ten grudniowy dzień popatrzmy na latarnie morskie uwiecznione porą letnią. Bardzo miło się to teraz – przy późnojesiennej aurze – ogląda. zatem po kolei. Pewnie oczywistości nie musiałabym podpisywać, ale trafiają tutaj różne osoby – nie zawsze potrafiące z głowy nazwać naszą latarnię więc dla porządku opiszę wszystkie zdjęcia. Fot. Leszek Stromski.

Serdecznie dziękuję za nadesłanie fotografii i podzielenie się nimi z Czytelnikami Latarnicy!

[10.12.2014]

Krynica Morska

Latarnia na końcu świata czyli Stilo

Rozewie I w trzech odsłonach

Nieczynne Rozewie II

I stawy nawigacyjne – oznakowania falochronów

Gdynia – prawa główka wejściowa

Poniżej 3 razy Łeba – prawa główka wejściowa podczas sztormu

 

Po godzinie zero

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Nie wiem czy pamiętacie. 30 lipca br przygotowałam dla Was wpis o tytule „Przed godziną zero”. Dotyczył on planów Czytelnika Latarnicy – odbycia rejsu z psem i młodym kotkiem – nowym członkiem rodziny. Rejs się odbył ale plany planami, a życie życiem. Na pokładzie stawił się golden retriever Berisha i prezentował się znakomicie. Sami to z resztą oceńcie. Fot. Michał Miłoszewski

A co z kotami? Wtedy młoda stażem w rodzinie koteczka Buka zdecydowanie dorosła i… ma nowego kociego towarzysza. Druga adopcja bardzo mnie ucieszyła.  Jest nim mruczek który dostał robocze imię Mały Kotek i tak jakoś zostało. Oto cały zwierzyniec czyli wspaniała zwierzorodzina Michała. Fot. Michał Miłoszewski

[08.12.2014]

Subscribe to LATARNICA