LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Archive for Czerwiec, 2015

Moja siostrzenica Hania wie, że jak gdziekolwiek jedzie – czy to w kraju czy zagranicę – ma być czujna w temacie kotów. Zawsze o mnie w drodze pamięta i jeśli nadarzy się okazja fotografuje napotkane mruczki. Dzięki jej czujności mogę wam dziś zaprezentować koty z dwóch rejonów świata – greckiej wysypy oraz z Turcji. W Grecji spotkała tylko tą jedną koteczkę, ale jak uroczą i fantastycznie umaszczoną. Mimo, że to kraj, który jak słyszałam, niemal zalany jest stadami miejscowych kotów.

fot. Hanna Żyto

[29.06.2015]

Poniżej kotka z Zakynthos – piękna tricolorka – wakacje 2015

Poniżej prezent przywieziony mi z Grecji – piękne dwie kocie podkładki pod kubki, Haniu dziękuje!!!

Poniżej koty z Bodrum w Turcji – wakacje 2014

 

Dzisiejsza fotografia – choć zimowa – a w sumie miło w czerwcu oglądać taki pejzaż dla ochłody – zrobiło na mnie kolooooosalne wrażenie. Fotografia zdobi portal www.niechorze.pl, zostało wykonane przez Net Factory firmę/ wydawcę regionalnych portali turystycznych, oferującą usługi w zakresie pozycjonowania i tworzenia stron www.

Fot. NetFactory – www.niechorze.pl

[28.06.2015]

Portal Onet podróże opublikował 8 maja br. informację o planach odbudowy słynnej starożytnej latarni morskiej Faros.

[…] Serwis The Cairo Post, w ubiegłym tygodniu Stały Komitet ds. Zabytków Egiptu zaakceptował plany odbudowy latarni na Faros, przedstawione przez władze Aleksandrii. Replika latarni miałaby stanąć w pobliżu Cytadeli Qaitbay, która od XV w. zajmuje miejsce zniszczonego pierwowzoru.

Latarnia morska u wejścia do portu w Aleksandrii, zbudowana w III w. p.n.e. wg projektu architekta Sostratosa, uważana była za jeden z siedmiu cudów starożytnego świata. Niewykluczone, że jej pomysłodawcą był sam Aleksander Wielki. Ocenia się, że miała ok. 120 m wysokości, co czyniło ją czasach swojej świetności najwyższą budowlą na świecie (o podstawie krótszej od wysokości). Była również pierwszą tego typu pomocą nawigacyjną w ogóle – nazwa wysepki Faros, na której stała jest do dzisiaj synonimem latarni morskiej w języku francuskim, hiszpańskim, portugalskim, włoskim i rosyjskim.

Aleksandryjska latarnia miała trzy kondygnacje: dolną o przekroju kwadratowym, środkową – ośmiokątną i górną o przekroju okrągłym, a całość była zwieńczona kopułą na ośmiu kolumnach, z 7-metrowym posągiem Posejdona na szczycie. Na latarni zamontowano lustra odbijające światło: słoneczne za dnia i sztuczne – z rozpalonego ognia – po zmierzchu.

Budowlę sukcesywnie niszczyły trzęsienia ziemi. Pierwsze prawdopodobnie już w II w., a potem kolejne w roku 1261, 1303, 1323. Ostateczną zagładę przyniosło budowli trzęsienie z roku 1375, a w roku 1480 pozostałe ruiny rozebrano i wykorzystano do budowy na jej fundamentach twierdzy Qaitbay.

Poniżej rycina z XVII wieku z latarnią z Faros:

[26.06.2015]

Pomału przestaję już panować nad tym, gdzie w Polsce namnażają się parki miniatur z modelami w skali naszych latarni morskich. Takich miejsc bowiem powstaje coraz więcej. Pomału znikają też miejsca, które miały wyłączność na daną tematykę ekspozycji czy jej charakter. Kiedyś np. trzeba było pojechać do Helu, bo tam było jedyne Fokarium, dziś już tak nie jest.

Od 2012 roku w Sarbsku niedaleko Łeby działa Park Rekreacyjno – Edukacyjny Sea Park. Znajdziemy w nim Fokarium, Oceanarium 3D, Par Miniatur Latarni, Muzeum Marynistyczne i Park Makiet Zwierząt Morskich.

Na swojej stronie internetowej napisali o parku:

Jest pierwszym parkiem związanym z tematyką mórz i oceanów, oraz historią i kulturą Pomorza w Polsce.  Położony jest na terenie gminy Wicko zaledwie 8 km od Łeby. To jedyny i największy tego typu park gdzie możemy zobaczyć pływające w basenach przedstawicielki gatunku foka szara i  przedstawicieli uchatkowatych – kotiki południowoamerykańskie.

[…] W Sea Parku znajduje się także park miniatur przedstawiających latarnie morskie. Dzięki temu odbędą Państwo spacer, podczas którego przejdą całe polskie wybrzeże  od Krynicy Morskiej po Świnoujście. Repliki są wykonane bardzo starannie, aby jak najdokładniej odzwierciedlić wszystkie detale znajdujące się w rzeczywistych obiektach.

Poniżej info ze strony www o latarniach:


Więcej informacji na oficjalnej stronie parku – TUTAJ.

Ekspozycję odwiedził już mój znajomy Leszek Stromski, dzięki niemu mam zdjęcia, które prezentuję Wam poniżej. Wykonane zostały w tym miesiącu.

[24.06.2015]

Nie wiem czy ten fakt również miał wpływ na wypuszczenie nowej serii znaczków z naszymi latarniami morskimi ale… mamy (dla mnie to cud i unikat!) znaczek pocztowy z Rozewiem II! Hurra! Już zacieram ręce na niego i pozostałe. A teraz parę faktów. Poniższe informacje pochodzą od p. Apoloniusza Łysejki oraz ze strony poczty polskiej.

W dniu 19 czerwca br. zostały wprowadzone do obiegu znaczki pocztowe o wartości 2,35 zł emisji „Latarnie morskie”. Miejscem wprowadzenia znaczków będzie Urząd Pocztowy Jastarnia na Półwyspie Helskim.

Na znaczkach zostaną pokazane latarnie Rozewie II, Kikut, Świnoujście, Jastarnia, Gdańsk Port Północny. Znaczki wydrukowano techniką rotograwiurową, na papierze fluorescencyjnym, format pojedynczego znaczka: 31,25 x 43 mm, w nakładzie 300.000 szt. Arkusz sprzedażny zawiera 5 szt. znaczków plus kolorowe pustopole.

Poniżej wygląd tego arkusza, fot. z filatelistyka.poczta-polska.pl

Z tej okazji zostaną wydana również 3 koperty FDC, poniżej wzory tych kopert, fot. z filatelistyka.poczta-polska.pl

Do wykonania projektów wykorzystano materiał fotograficzny z archiwum Apoloniusza Łysejki, o czym zaznaczono na pustopolu pomiędzy znaczkiem 1 i 2.

Autorem projektu znaczka jest p. Jacek Konarzewski.

[22.06.2015]

 

 

Zdjęcie na niedzielę – 21 czerwca

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Dziś w zdjęciu na niedzielę nietypowy motyw. Zamiast pięknego morskiego krajobrazu czy sylwetki latarni morskiej autorska fotografia kocura Wrzaskuna z kociarni poznańskiego schroniska. Zdjęcie wykonałam podczas majowych uroczystości urodzin schroniska i akcji Czytania kotom. Pokazuje ono jak pod wpływem okoliczności, bliskiej obecności człowieka i cudownego działania jego dłoni, która może przytulać i głaskać, kotek czekający na dom się przemienia i jest właśnie taki – na daną chwilę szczęśliwy i poddający się czułościom. Jak pokazuje statystyka 100 tys. zwierząt czeka w polskich schroniskach na dom. Tyle zwierząt które mogą stać się twoim przyjaciele na dobre złe. Jeśli się zastanawiasz nie wahaj się, jeśli się nie zastanawiasz pomyśl… Nie kupuj a adoptuj, zyskasz prawdziwego kompana rozmruczanego lub merdającego ogonem.

Fot. Latarnica / Schronisko dla zwierząt w Poznaniu V, 2015

[21.06.2015]

PS. Inspiracją do wstawienia w tym cyklu zdjęcia zadowolonego kota pod wpływem obecności człowieka była smutna i przykra statystyka znaleziona na wyrzucone.pl

Karta latarnianego kalendarza na miesiąc czerwiec proponuje mi pasiastą francuską latarnię morską  Grand Léjon, Zatoka Saint-Brieuc , Cotes-d-Armor. Tradycyjnie to jedno zdjęcie staje się inspiracją do poszukania kilki informacji o tym obiekcie.

Poniżej karta czerwcowa, fot. Jean Guichard [2x]

Szperania w internecie przyniosły kilka faktów na temat tej latarni. Jej nazwa Le Grand Léjon znaczy Wielki Lew. Latarnia została zbudowana w 1881 roku. Jest obiektem czynnym. Wieża liczy 17 m wysokości, natomiast światło znajduje się na wysokości 25 m n.p.m. Charakterystyka światła to pięć białych błysków co 20 sekund, latarnia wysyła też czerwone błyski i one są widoczne tylko w pewnych sektorach na wodach od strony południowo-wschodniej i południowo-zachodniej. Wieża latarni jest okrągła i zbudowana z kamienia. Ciekawie pokazuje to archiwalna historyczna karta pocztowa. Pomalowana jest na charakterystyczne czerwono-biale poziome pasy. Od jednej strony na elewacji jest nazwa Le Grand Lejon. Zlokalizowana jest na pojedynczej wystającej z wód skale 6,5 km (10 mil) na północny wschód od Saint-Quay-Portrieux, toteż dotarcie do niej odbywać się może tylko łodzią.

[19.06.2015]

Poniżej historyczna kartka pocztowa z tą latarnią, fot. leuchtturm-welt.net

Poniżej zdjęcie ukazujące obiekt z daleka, fot. listoflights.org

poniżej zdjęcie latarni z 2005 roku, fot. Wikipedia

Dziś prezentuję drugą latarnię z Australii, której zdjęcia przesłała mi mailem Czytelniczka Latarnicy – ika z Poznania. Jest nią latarnia z Cape Schank Light, Półwysep Mornington. A oto garść faktów jakie znalazłam w internecie:

– latarnia została zbudowana w roku 1859

– jest obiektem aktywnym świecącym białym światłem na południe i zachód, a na wschód czerwonym

– wysokość światła – 100 m n.p.m., a jego zasięg to 46 km

– wysokość wieży latarni wynosi 21 m

– wieża pomalowana jest na biało z czerwoną laterną i dachem

– oryginalny dom latarników został zaadoptwany na muzeum

– w domu funkcjonuje też lokal gastronomiczny i mini hotel z noclegami typu bed and breakfast (więcej info TUTAJ)

– optyka soczewka Fresnela klasy 1 wyprodukowana przez Chance Brothers and Company z Anglii

– latarnia została starannie odrestaurowana w latach 1970 i 1980 i odtąd stała się bardzo popularną atrakcją turystyczną

– obiektem zarządzają Parki Wiktoria (Parks Victoria) – agencja rządowa stanu Wiktoria, zarządzają oni parkami narodowymi, rezerwatami, w tym zabytkami i miejscami dziedzictwa kulturowego.

[17.06.2015]

Fot. ika [4x]

Poniżej historyczna kartka pocztowa , fot. leuchtturm-welt.net

Poniżej droga wiodąca ku latarni, jeden z eksponatów w muzeum i widok wnętrza laterny, fot. 3x www.visitmorningtonpeninsula.org

Poniżej dwa ujęcia z laterny i widok na okolicę z górnej galerii

Fot. Garry Searle /www.lighthouses.org.au

Fot. Kristie Eggleston /www.lighthouses.org.au

Fot. Kristie Eggleston/www.lighthouses.org.au

To była tylko albo aż wyprawa na ryby – jak zdradził mi autor zdjęć.  Ale na drodze, a może lepiej powiedzieć – na szlaku tego rejsu stanęła ta oto latarnia morska. I tak powstały zdjęcia ze światłem dzienym i już po zmroku. Kołobrzeska latarnia prezentuje się ciekawie  każdej porze dobry. Dziękuję za pamięć i fotorelację. Fotografie powstały w maju br.

Fot. Paweł Zdebski – 5x

[15.06.2015]

W piękną niedzielę w połowie czerwca przyjrzyjmy się urokliwej fotografii o zachodzie słońca wykonanej na Helu. Niebo o tej porze idącego na spoczynek dnia jest wyjątkowo malownicze i malarskie.

Fot. Katarzyna Stempniak – więcej zdjęć Autorki – TUTAJ

[14.06.2015]

6 marca br. opublikowałam na Latarnicy wpis pokazujący rejs do Szwecji i w nim m.in. latarenki z Karlskrone. Zdjęcia podesłał mi wtedy Leszek Szumski, a dziś chciałabym do tamtych ujęć dodać trzy ujęcia tamtejszej latarni usytuowanej przy muzeum morskim [2x] i w porcie [1x] sfotografowane przez poznaniankę.

[12.06.2015]

Fot. ika [3x]

Poniżej latarnia w porcie

Poniżej latarni przy muzeum morskim

Jedna z Czytelniczek Latarnicy – ika z Poznania, znalazła na portalu stylowi.pl inspirację dotyczącą wykonania prostego rękodzieła z doniczek, które mogą stanowić konstrukcję ozdobnej latarni morskiej na balkon czy do ogrodu. Poszukałam więcej takich realizacji w necie i kilka przykładów chciałabym wam tutaj dziś pokazać . Może ktoś z was sam zechce taką latarnię sobie wykonać.

[11.06.2015]

Poniżej trzy zdjęćia z portalu stylowi.pl

Poniżej realizacja na balkon zaprezentowana na blogu Smakołyki i koraliki – więcej ciekawych wpisów znajdziecie TUTAJ.

Inspiracją do pokazania trzech przedwojennych zdjęć z latarnią morską w Helu (nie kartek pocztowych, ale pojedynczych odbitek!) jest zdobycie na portalu aukcyjnym fotografii z mężczyzną i latarnią w tle – z okresu kiedy jej elewacja była pomalowana w poziome pasy. To zdjęcie nie jest niestety opisane na rewersie, co bardzo często było praktykowane, ale na pewno pochodzi z lat 30-tych XX wieku. Za to dwa pozostałe miały odręczne dopisane datowania na rok 1931 (postać kobieca w kapeluszu) i 1934 (grupa ludzi na tle latarni). Jak zwykle zdjęcia z tego okresu bardziej do mnie przemawiają bowiem pokazują nie tylko sam obiekt nawigacyjny ale i konkretnych ludzi, którzy tam pojechali i chcieli mieć pamiątkowe zdjęcie z latarnią. Aż chciałoby się ich zaczepić i porozmawiać o tym jak się im Hel podobał, dlaczego tam przyjechali, jak i gzie spędzają czas. Ciekawe jak potoczyły się ich losy w kontekście tego co nadciągnęło na Europę w następne lata. trudno to dociekać nie mając żadnych danych. Mam nadzieję, że tamte czas spędzony na półwyspie był dla nich miłym pobytem w pięknym rejonie nadmorskim.

[10.06.2015]

Fot. z archiwum Latarnicy

Poniżej zdjęcie z Helu zdobyte na aukcji, bez opisanej daty

 

Poniżej zdjęcie z Helu z 1931 roku (odręczny dopisek na rewersie)

Poniżej pamiątkowe zdjęcie z Helu z  lipca 1934 roku (odręczny dopisek na rewersie)

Pamiętacie zapewne, jak w maju prezentowałam Wam kilka pozycji książkowych (głownie powieści) z rodzimego rynku wydawniczego z latarniami morskimi na okładce. Dziś chciałabym jeszcze coś do tamtego zestawu dorzucić, na początek powieść dziejąca się w Australii:

Światło między oceanami – M.L. Stedman

Wydawca (wyd. Albatros) tak pisał o tej książce:

Kiedy Tom i Isabel Sherbourne’owie zamieszkali na Janus Rock, niewielkiej wyspie, oddalonej o sto sześćdziesiąt kilometrów od wybrzeży Australii, wierzyli, że odnaleźli upragnione szczęście. On, weteran Pierwszej Wojny Światowej przyjął posadę latarnika, by uciec od koszmarnych wspomnień, ona pragnęła założyć szczęśliwą rodzinę u boku kochanego mężczyzny. Nie spodziewali się, że życie wystawi ich na kolejną ciężką próbę, gdy po dwóch poronieniach i wydaniu na świat martwego chłopca, Isabel dowiaduje się, że nie będzie mogła mieć więcej dzieci. Gdy pewnego dnia do brzegów wyspy przybija łódź, Tom i Isabel znajdują w niej ciało mężczyzny i niemowlę. Tom, wbrew sobie, ulega namowom żony i decyduje się zatrzymać dziecko i wychować je jak własne. W czasie odwiedzin w Point Partageuse, rodzinnym miasteczku Isabel, w dniu chrztu małej Lucy, Tom i Isabel odkrywają prawdę o pochodzeniu dziewczynki. Dowiadują się, że dziecko, które uważali za sierotę w rzeczywistości ma matkę, która od czasu zaginięcia dziewczynki nieustannie jej poszukuje. Nękany wyrzutami sumienia Tom, w tajemnicy przed żoną decyduje się na krok, który na zawsze odmieni losy wielu ludzi.

Państwo Maytree – Annie Dillard

Wydawca o książce pisze tak:

Historia miłosna – liryczna, refleksyjna, stawiająca wiele ważnych pytań na temat miłości, małżeństwa, natury. Dzieje małżeństwa malarki Lou Bigelow i poety Toby’ego Maytree skłaniają do namysłu nad istotą lojalności, przebaczenia, przyjaźni. Czas mija nieubłaganie: miłość od pierwszego wejrzenia – ślub – narodziny dziecka – wypadek – zdrada… Rozstania i powroty. Trudne wybory. Starość. Życie jest nieprzewidywalne, zaskakujące… Jakże mało jesteśmy w stanie dojrzeć w codzienności, jak wiele przeoczamy…

Na koniec powieść o której już na Latarnicy dawno temu wspominałam i którą osobiście przed laty czytałam. Ponieważ bardzo lubię niełatwą prozę Woolf moja ocena jest bardzo subiektywna i jeszcze gorzej na jej sprawiedliwy odbiór działa fakt, że opisuje m.in. latarnię morską a raczej wycieczkę do niej, która rzeczywiście miała miejsce i pod tym względem jest to historia bardzo autobiograficzna.

Do latarni morskiej – Virginia Woolf

Wydawca o tej książce napisał tak:

„Do latarni morskiej” to, obok „Pani Dalloway” czy „Fal”, jedna z najbardziej znanych i być może najwybitniejsza powieść Virginii Woolf (1882-1941). Wydana w Anglii w 1927 roku, zjednała sobie krytykę i czytelników nie tylko nowatorstwem formalnym, ale i niezwykłą głębią poetyckiego wyrazu.
Państwo Ramsayowie, wraz z dziećmi i kilkorgiem przyjaciół, spędzają letnie wakacje na szkockiej wyspie Skye. Mały James, najmłodszy w rodzinie, marzy o wyprawie do latarni morskiej…

[notki wydawców pochodzą z strony lubimyczytac.pl]

Ponieważ powieść Virginii Woolf wręcz prosi się, aby była zdobiona latarnią morską na okładce poszukałam kilka okładek wydawnictw anglojęzycznych i poniżej je Wam prezneuję. Niketóre są bardzo, bardzo piękne.

Fot. z księgarni internetowych.


Chyba się uzależniłam. Od Rozewia i jego okolic. Ciągle natrafiam na piękne zdjęcia tego miejsca i nie potrafię się oprzeć chęci podzielenia się z Wami tym moim małym szczęściem. O zdjęciu Autorka – mieszkanka Warszawy – napisała tak:

Archiwalna fota z klifu. W tle paralotnia i latarnia morska w Rozewiu. Fotografia wykonana – 05.07.2009, około godz. 21.15, Chłapowo.

fot. Justyna Skalska / Słońce miliona barw

[07.06.2015]

 

Subscribe to LATARNICA