LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Archive for Marzec, 2016

W prezentacji monet z polskimi latarniami przemieszczamy się przez Pomorze Środkowe i docieramy do Ustki. Tam – podobnie jak w Darłówku – przy nasadzie falochronu wschodniego stoi nasza latarnia morska. Została ona również jak poprzedniczki uwieczniona na pamiątkowej lokalnej monecie.

Ustka

Emisję serii dukatów lokalnych z wizerunkami polskich latarni morskich rozpoczęto od wizerunków latarni: w Ustce (7, 70 i 700 SŁUPII – emitent: Urząd Miejski w Słupsku), Jastarni,  Świnoujściu i Kołobrzegu. Te cztery monety ukazały się w 2008 roku

Ja mam trzy monety  z różnymi wizerunkami usteckiej latarni o nominale 4  (dwie) i 7 Słupii. Do tego w kolekcji odznak (przypinek) pojawił się ostatnio egzemplarz z latarnią w Ustce i teraz dukat lokalny plus przypinka stanowią niezły komplet kolekcjonerski.

Fot. Latarnica (monety, znaczki/przypinki oraz stare kartki pocztowe z kolekcji własnej)

[30.03.2016]

Us1 Us2 Us4 Us5 Us3

Zdjęcie na niedzielę – 27 marca

Posted by kotmonika under Blog

Dziś, w ostatnią niedzielę marca, niedzielę świąteczną zapraszam an Cypel Helski. I pomyśleć, że jeszcze kilka miesięcy a sezon letni ruszy pełną parą i komu się uda z urlopem to może tam być i poczuć zapach plaży, morza, helskich sosen oraz nagrzanych od słońca desek – traktu spacerowego. Ach, rozmarzyłam się…

Fot. ze strony Miasto Hel na Facebooku – więcej zdjęć TUTAJ

[27.03.2016]

535160_839945606111354_453122881142318476_n

Z życzeniami…

Posted by kotmonika under Blog
SONY DSC

[25.03.2016]

W kolejnej części mojej fotorelacji z sierpniowego weekendu nad morzem jeszcze pokręcimy się chwilę pod samą wieżą latarni Stilo, by w następnej odsłonie, która ukaże się wkrótce, wejść już do jej wnętrza i zwiedzić kolejne kondygnacje i przyjrzeć się detalom. Póki co popatrzmy na jej piękną trzy kolorową sylwetkę i spójrzmy na najbliższe otoczenie. Pogoda tego dnia była wyśmienita, błękit nieba, a czasami wręcz za gorąco bowiem w sierpniu dokuczały w całej Polsce naprawdę ogromne upały. W samym Gdańsku gdzie nocowałam było nie do zniesienia, na wybrzeżu odrobinę lepiej ale duchota panowała niemiłosierna i każdy czekał na deszcz lub pachnącą letnią burzę.

[23.03.2016]

Fot. Latarnica

20150808_141250 20150808_150108 20150808_150151 20150808_152137 20150808_152235 20150808_152248 20150808_152346 20150808_152407 20150808_152433 20150808_152437 20150808_155010 20150808_160129

Tak mnie od  kilku tygodni „męczyły” w głowie wspomnienia z pewnego dalekiego miejsca z dużym akwenem wodnym. Chodziły za mną i chodziły aż usiadłam do wpisów archiwalnych Latarnicy i poszukałam kiedy ostatnio robiłam wpis w ramach cyklu Daleka podroż – Izrael – i aż mnie zatkało, że było to w 2012 roku, a pojedynczy aneks latarniany do wpisu o mieście portowym Hajfa zrobiłam w roku 2013. Minęły 3-4 lata, zatem najwyższa pora, aby na chwilę powrócić TAM. Ale jako, że ten blog jest w dużej mirze morski to tam gdzie woda tam i ja czuję się najlepiej. Z pewnością było też tak i w tym przypadku czyli nad brzegami i na wodach Jeziora Galilejskiego, a raczej Morza Galilejskiego.

Wschodni kres Galilei wyznacza wielkie słodkowodne jezioro położone w depresji Rowu Jordanu. Nazywane bywa  Genezaret, Jeziorem Tyberiadzkim lub Morzem Galilejskim. jego powierzchnia to 165 km kwadratowych, długość linii brzegowej wynosi 53 km. W tej okolicy jedną z większych atrakcji jest święte miasto judaizmu – Tyberiada.

Miałam przyjemność nocować w Tyberiadzie, w hotelu Arcadia. Niestety późne godziny przybycia w miejsce noclegowe uniemożliwiły mi odbycie wieczornego – bo musiałby to być raczej nocny spacer na samo wybrzeże choć od hotelu prowadziła ku plażom jedna z wielu ulictam wiodących. Po zakwaterowaniu z okien widziałam jedynie to co na zdjęciach poniżej (więc póki co mogłam wyobrażać sobie jedynie okolicę):

P1020906 P1020905

Ranek przyniósł zaskoczenie bowiem na przeciwko mojego łóżka wstawało słońce tuż nad wodami Morza Galilejskiego. Chwila nie do opisania słowami.

P1020922 P1020918 P1020920 P1020921 P1020923

Po wczesnym śniadaniu i przed wsiadaniem do autokaru spotkała mnie mila chwila zaspokajająca tęsknotę za moim kocurem. Takie bure cudo przyszło się do mnie poprzytulać pod wyjściem z hotelowej restauracji. Nie mogłam mu zrobić zdjęcia tak ugniatał i mruczał, w końcu poprosiłam jedną z pań aby sama przejęła głaskanie, żebym zrobila kotu pamiątkowy portrecik.

Poniżej wejście do hotelu Arcadia oraz widok z jednego z okien pokoju na zabudowę na wzgórzach miasta.

P1020936 P1020926

Poniżej burasek z Tyberiady.

P1020929 P1020931

P1020934 P1020935

Ale miało być o wodach jeziora/morza a ja jak zwykle weszłam na jeden z ulubionych tematów czyli koci. Wróćmy do galilejskiego jeziora. Tak malowniczo widać je było o poranku z okien autokaru. Czyż nie wygląda jak morze?

P1020938

W tym miejscu na chwilę przerwałabym moją podróż wzdłuż wybrzeża Morza Galilejskiego, by szybko go kontynuować bowiem chciałabym pokazać wam ten akwen bliżej i to w kilku ważnych miejscach: przy Kościele Prymatu w Tabgha oraz podczas rejsu statkiem po wodach Genezaret.

[21.03.2016]

Fot. Latarnica /październik 2011

Zdjęcie na niedzielę – 20 marca

Posted by kotmonika under Blog

Dziś piękna swym kolorytem i zupełnie nie zimowa  – mimo, że powstała w lutym br. –  fotografia wykonana na cyplu helskim. Jak zwykle oko naszego Biegacza Portowego nie zawodzi i mamy uchwycony w kadrze urokliwy nadmorski pejzaż.

Fot. Grzegorz Elmiś – Grzegorz Elmiś Fotografia / luty 2016

[20.03.2016]

12743639_894565330659054_3272476448071326669_n

 

Czas tak biegnie a ja jeszcze nie skończyłam fotorelacji z weekendowego wypadu do Trójmiasta, Rozewia i Stilo w sierpniu 2015 roku. W cz. 6 zakończyliśmy zwiedzanie latarni Rozewie II i ruszyliśmy w kierunku latarni Stilo, gdzie miał się odbyć piknik muzyczny. Lato w okolicach Stilo jest wyjątkowo malownicze. Uwielbiam las wiodący ku latarni, kocham plaże u podnóża latarni Stilo. Latarnią dowodzi teraz latarniczka, Pani Weronika Łozicka. Znamy się już wiele lat i warto trafić na jej zmianę odwiedzając blizę bowiem opowie i oprowadzi jak nikt!

Poniżej cz. 1 fotorelacji z pobytu w Stilo.

[18.03.2016]

Fot. Latarnica / sierpień 2015

S1 S2 S3 S4 S5 S6 S7 S8

Poniżej latarniczka i kierownik latarni morskiej Stilo – p. Weronika Łozicka

S9

S10 S11

Poniżej tablica pamiątkowa z latarnikiem ze Stilo panem Romualdem Łozickim – poprzednim kierownikiem latarni

S12

Poniżej tablica pamiątkowa z okazji 100-lecia latarni morskiej Stilo

S13 S14

Poniżej latarniczka i kierownik latarni morskiej Stilo – p. Weronika Łozicka

S15

Dziś zapraszam na kontynuację fotorelacji Grzegorza z wycieczki do brazylijskiej latarni morskiej Ilha del mel (Ponta das Conchas). Mimo braku dobrej pogody widać, że miejsce jest wyjątkowo urocze i mnie urzekają detale latarni oraz wejście do niej. Jest też coś w kamiennych schodach wiodących do niej i okolicy. Egzotyka, piękno, tajemnica… Grzesiu, dziękuję za nadesłanie zdjęć!

Fot. Grzegorz Pokora / 2016

[16.03.2016]

Ilha del mel (17) Ilha del mel (19) Ilha del mel (20)Ilha del mel (21) Ilha del mel (22) Ilha del mel (23) Ilha del mel (24) Ilha del mel (25) Ilha del mel (27) Ilha del mel (28) weekend na wyspie 315

Pożegnanie Latarnika

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Są takie chwile, także w życiu miłośnika latarni, że musi pożegnać się z latarnią morską (na szczęście rzadko), albo osobą tak ważną dla funkcjonowania bliz – jaką jest latarnik (to niestety dzieje się częściej). Z żalem i smutkiem przyjęłam wiadomość, że  9 marca br. zmarł w wieku 92 lat były latarnik rozewski – Pan Zbigniew Wzorek. Pan Zbigniew był synem najsłynniejszego latarnika z Rozewia – Leona Wzorka – i pełnił służbę na rozewskiej blizie w latach 1973-1985. Pracę w funkcji Kierownika Latarni rozpoczął dokładnie w dniu 1 października. Jak napisała do mnie prawnuczka Leona – pani Joanna – Zbigniew był elektrykiem z zawodu, a latarnikiem z wyboru. Dzieje latarń Rozewia są nieodłącznie związane z klanem rodzinnym Wzorków.

Nie miałam okazji poznać Pana Zbigniewa, ale w Rodzinie Wzorków Latarnictwo płynęło we krwi i przechodziło z ojca na syna. Mówił o nim Władysław Wzorek tak:

[…] Tak, tak… Latarnictwo to zawód, który wchodzi w krew. Nic dziwnego ze z czasem przechodzi z ojca na syna. O proszę popatrzeć na to pismo mojego bratanka.

I podaje kopię listu, jaki 10 stycznia 1972 roku wysłał do Gdańskiego Urzędu Morskiego […] mieszkający we Wrocławiu  absolwent Państwowego Technikum Energetycznego, starszy inspektor robót elektrotechnicznych, Zbigniew Wzorek, syn zamordowanego w piaśnickim lesie Leona, kierownika rozewskiej radiolatarni:

„Ponieważ zżyłem się z tym obiektem i upodobałem ten rodzaj pracy, pragnąłbym kontynuować zawód mego ojca, ktory stał się dla nas zawodem rodzinnym.

[Franciszek Fenikowski, „Zakochani w Rozewiu”, str. 63].

Władysław Wzorek zakończył służbę na latarni w roku 1975 (pracował w niej od roku 1945) czyli przez dwa lata na Rozewiu pracowali i Władysław i Zbigniew.

Na koniec chciałabym przypomnieć krótki fragment prezentujący sylwetkę pana Zbigniewa ukazaną w książce „Saga rodów morskich” Henryka Mąki (KAW 1979). W książce tej osobny rozdział jest poświęcony rodzinie Wzorków, a mianowicie „Wzorkowie z rozewskiej blizy”. Autor napisał w nim:

[…] Za latarnią szary parterowy budynek. […] Pomieszczenie dyżurnego latarnika wyłożone białymi kafelkami przypomina trochę łazienkę w starym mieszkaniu. Tu właśnie zastaję Wzorka nr 3 – Zbigniewa. Jakże różni się od swego stryja! Niższy, okrągły na twarzy, przysadzisty. Równie jednak jak Władysław Wzorek elokwentny i miły dla gości. razem idziemy do budynku latarni. […]- Co więc Pana skłoniło do porzucenia dobrej pracy i niezłego przecież stanowiska, do opuszczenia dużego miasta na rzecz Rozewia, bądź co bądź  cichej dziury na krańcu Polski!

– Mnie zawsze ciągnęło do morza- odpowiada bez większego namysłu Zbigniew Wzorek. – Rodzinne gniazdo ciągnęło, a stryj wzywał. Zgodziłem się. Od 1973 roku już tutaj pracuję, a z chwilą przejścia stryja na emeryturę w styczniu 1976 roku objąłem funkcję kierownika latarni. Oddając mi rozewską blizę stryj wyraźnie zaznaczył, że ród Kisterów opiekował się latarnią przez 600 lat, a ród Wzorków musi przetrwać dłużej.

Kto więc będzie następcą Zbigniewa w czwartym już pokoleniu rozewskich Wzorków? 

[…] Gdy późnym wieczorem opuszczaliśmy Rozewie, latarnia morska kłuła czerń nocy swym silnym, cotrzysekundowym blaskiem. Ona, rozewska – polskiego brzegu pierwsza latarnia, pierwsza dama w dynastii morskich świateł, latarnia Kisterów i Wzorków, najwierniejsza z wiernych. 

[14.03.2016]

Poniżej fotografia pan Zbigniewa z elementami nowej optyki dla rozbudowywanej latarni w 1978 roku, przesłana przez jego syna – Pana Grzegorza Wzorka (fot. z archiwów rodzinnych)

CCI20150225

 

 

Dziś zachęcam was do poparzenia na piękną włączoną optykę kołobrzeskiej latarni, ale w trochę nietypowej perspektywie. Zdjęcie pochodzi z profilu facebookowego o nazwie Kołobrzeg na fotografii. Więcej pięknych zdjęć z tego miasta znajdziecie TUTAJ.

[13.03.2016]

12805977_483274971856232_688457649601238107_n

 

Dziś zapraszam na trochę egzotyki. Mój przyjaciele Grzesiu, którego drogi życiowe zawiodły do Brazylii odwiedził ostatnio piękne położoną miejscową latarnię morską. Od razu zaczęłam też szukać informacji o niej. Poniżej garść faktów, która przybliży nam historię tego obiektu. W spisach latarń figuruje pod nazwą: Ponta das Conchas – Inha del mel:

  • zbudowana w 1872 roku
  • obiekt nawigacyjny czyny
  • wysokość wieży 18 m
  • wysokość światła 67 m n.p.m.
  • zasięg światła 25 Mm
  • wieża z żelaza, pomalowana na kolor biały
  • prefabrykaty do budowy tej latarni zostały sprowadzone z Glasgow w Szkocji
  • położony w ujściu Baía de Paranaguá
  • jest popularną atrakcją turystyczną
  • do latarni można się dostać promem z Paranaguá lub Pontal do Sul
  • znajduje się na szczycie stromego cypla na północno-wschodnim krańcu Ilha do Mel
  • wieża zamknięta dla ruchu turystycznego
  • leży na popularnym szlaku turystycznym znanym z olśniewających widoków
  • Poniżej zdjęcie satelitarne z Google Maps

Zrzut ekranu 2016-03-05 o 17.40.50

Fot. Grzegorz Pokora / 2016

[11.03.2016]

Ilha del mel (1) Ilha del mel (2) Ilha del mel (3) Ilha del mel (4) Ilha del mel (5) Ilha del mel (8) Ilha del mel (10)

Ilha del mel (11) Ilha del mel (12) Ilha del mel (14) Ilha del mel (15)

Urzekające Gąski

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Czasami dostaję TAKIE zdjęcia naszych latarni, że zapiera mi dech w piersi. Już co najmniej kilkakrotnie tego doświadczyłam i zazwyczaj dotyczy to zdjęć latarni z włączoną optyką. Tak samo stało się i w tym przypadku. Letni tryptyk z Gąsek mnie powalił swym klimatem i pięknem. Czegoż trzeba więcej? Patrzy się w te kadry i od razu czuje się zapach letniego wieczoru, gdzieś w tle cykają świerszcze na polu, w powietrzy czuć ten uchodzący na rzecz nocy gorąc upału, a latarnia jak zawsze po zmierzchu pracuje i wysyła swój piękny snop światła z laterny.

Autorem zdjęć jest Kuba Borok. Powstały 25 sierpnia 2013 roku. Więcej zdjęć możecie obejrzeć na autorskim profilu na facebooku – Kuba Borok Fotografika.

[09.03.2016]

12776795_10206163505187632_652963699_o 12789747_10206163505067629_1097149114_o 12809921_10206163505107630_32669798_o

Ustecki unikat

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

I po raz kolejny w przepastnej przestrzeni facebooka natrafiłam na zdjęcie, którego nigdy nie widziałam. Dla mnie totalny unikat i rzadkość! Tym razem dotyczy historii latarni morskiej w Ustce (niem. Stolpmünde). Fotografia ukazuje latarnię jeszcze przed przebudową wieży. Pochodzi zatem sprzed 1905-1906 roku. Na schodach prowadzących do wejścia mamy niewyraźną postać w mundurze – prawdopodobnie latarnika na służbie. Zdjęcie pochodzi ze strony Ustka na starej fotografii. Więcej archiwalnych zdjęć z Ustki znajdziecie TUTAJ.

[07.03.2016]

ustka_1 ustka_2 ustka_3

Zdjęcie na niedzielę – 6 marca

Posted by kotmonika under Blog

Niech dzisiejsze zdjęcie na niedzielę będzie taką wisienką na torcie do publikowanych w ostatnim czasu zdjęć Autorstwa Grzegorza Elmisia z Helu. To zostało wykonane 26 lutego br i przedstawia Hel – punkt obserwacyjny nr 26.

Fot. Grzegorz Elmiś – luty 2016 / Fotografia – Grzegorz Elmiś

[06.03.2016]

12705647_900467110068876_1540115680897890777_n

Tak się złożyło, że ostatnio nie mogę się uwolnić od czaru zdjęć wykonywanych w terenie przez mieszkańca Helu – Grzegorza Elmisia. Najpierw była fantastyczna fotorelacja ze Szwedzkiej Górki, na której stoją wciąż ruiny nieczynnej latarni morskiej, później ( w ubiegłym tygodniu) była świetne zdjęcia dawnej wieży obserwacyjnej a dziś obejrzyjcie genialne fotografie ukazujące przednią stawę  nabieżnika mili pomiarowej. A zdjęcia zostały na stronie Facebookowej Autora opatrzone takim dodatkowym komentarzem:

Nabieżnik to zestaw dwóch (nie dotyczy światła sektorowego) znaków nawigacyjnych, w dzień będących widocznymi znakami o charakterystycznym kształcie, w nocy światłami o określonej charakterystyce (kolor, ciągłość lub zsynchronizowana modulacja trwania), z których jedno jest ustawione wyżej (jeśli to możliwe) i dalej, a oba wyznaczają dla statków oś toru wodnego, lub jego krawędź.

Nabieżniki służą do oznaczania głównie podejść do portów, trudnych, wąskich przejść, mielizn, wraków ukrytych pod wodą, podziałów administracyjnych. W skomplikowanych przypadkach oś toru wodnego może być łamana i wyznaczana przez szereg nabieżników. Nabieżniki zazwyczaj zbudowane są na podstawie staw. Zazwyczaj przednią stawę nabieżnika buduje się nieco niższą, aby nie zasłaniała całkowicie stawy tylnej. Istnieją również nabieżniki radarowe. Prawidłowo skonstruowany nabieżnik (znaki rozstawione w odpowiedniej odległości i przy odpowiedniej różnicy wysokości) zapewnia kontrolę położenia statku (w stosunku do linii nabieżnika) z dokładnością kilku-kilkunastu metrów.

Ze względu na konstrukcję występują:

nabieżniki liniowe – dwa lub trzy znaki określające konkretny kierunek (oś nabieżnika),
nabieżniki przeziernikowe – trzy znaki umieszczone w wierzchołkach trójkąta równoramiennego skierowanego podstawą w stronę morza, określają kierunek poprzez położenie tylnego znaku centralnie pomiędzy dwoma przednimi,
nabieżniki szczelinowe – trzy znaki umieszczone w wierzchołkach trójkąta równoramiennego skierowanego podstawą w stronę morza, określają sektor pływania – tylny znak musi znajdować się między przednimi.

Fot. Grzegorz Elmiś – luty 2016 / Fotografia – Grzegorz Elmiś

[04.03.2016]

1621763_898596446922609_1489932409632406149_n 12472812_898596513589269_6935681260830669998_n 12729067_898596593589261_5086276879915913999_n 12729160_898596683589252_821541194243973036_n 12729168_898596663589254_8406698155019710721_n 12729292_898596440255943_1037829913339976458_n 12733616_898596643589256_5799238997320122885_n 12733974_898596576922596_6537548567097065974_n 12742347_898596700255917_7321286843944269879_n 12744180_898596443589276_7231889571434089657_n 12745642_898596503589270_4755067423705235082_n 12745901_898596606922593_2900739444556365756_n 12768220_898596653589255_1510959739438677524_o 12779076_898596523589268_5376932287001545056_o

Subscribe to LATARNICA