LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Archive for Czerwiec, 2016

Wakacyjna przerwa

Posted by kotmonika under Blog

morze-brzeg-niebo

[20.06.2016]

W kolejną niedzielę czerwca zapraszam do miejscowości, która bardzo rzadko tutaj gości. Jest już bliziutko morza, ale jednak leży nad zatoką i bywała dla mnie tylko miejscem przejazdu lub krótkiego pobytu. Mam na myśli Puck, który jest już zapowiedzią szybkiego dotarcia na Półwysep Helski. To urocze zdjęcie portu puckiego powstało w czerwcu br. Puck ma bardzo ładne miejsca, które chętnie odwiedzam kiedy jestem akurat w pobliżu. Zwłaszcza okolice portu i mariny z widokiem na wody zatoki.

Fot. Kasia Foigt / Kasia Foigt – Fotografia Nadmorska

[19.06.2016]

13064655_983760301700671_3566978741230708681_o

W kolejnym odcinku przybliżającym ubiegłoroczną wakacyjną wyprawę Roberta – podczas której odwiedził kilka naszych latarni morskich – dziś udajemy się do Trójmiasta, a konkretnie Gdańska, gdzie na turystycznym szlaku znalazła się dawna latarnia morska Twierdza Wisłoujście oraz Westerplatte, z którego sfotografowano latarnię morską w Nowym Porcie.

Kilka faktów o obu obiektach:

Latarnia gdańska Nowy Port (niem. Neufahrwasser)

  • latarnia została zbudowana w 1893 roku a oddana do użytku w 1894 roku
  • wieża liczy 27 m wysokości, wysokość światła wynosiła 31 m n.p.m.
  • w 1984 roku została wyłączona gdy oddano do użytku nowoczesną wieżę w gdańskim Porcie Północnym
  • w 2001 roku zrujnowany obiekt zakupił pan Jacek Michalak
  • latarnia po gruntownym remoncie została udostępniona do zwiedzania w 2004 roku
  • w 2008 roku została odrestaurowana kula czasu
  • latarnia  wygrała w 210 roku ogólnopolski konkurs Generalnego Konserwatora Zabytków na „Zabytek Zadbany”

Twierdza Wisłoujście

  • W 1482 wybudowano w tym miejscu ceglaną wieżę  z latarnią
  • z czasem wokół wieży powstał wieniec artyleryjski, a potem czterobastionowy fort
  • na początku Twierdza stała na styku rzeki i morza, w XVIII wieku nanoszony piach spowodował ze była już 500 m od linii brzegowej
  • w XIX wieku obiekt odgrywał rolę więzienia
  • w okresie międzywojennym na tych terenach miał siedzibę klub żeglarski
  • w roku 1959 Twierdza została wpisana do rejestru zabytków i rozpoczęto prace inwentaryzacyjne i projektowe nad rekonstrukcją
  • w 1974 zespół Twierdzy Wisłoujście został oddziałem Muzeum Historycznego Miasta Gdańska
  • ze względu na wciąż trwające prace konserwatorskie obiekt jest otwarty i udostępniony do zwiedzania tylko sezonowo latem (czerwiec-sierpień)

Poniżej widok na wieżę nowoporckiej latarni z kulą czasu widzianej z Westreplatte.

np1 np2 np3

Poniżej z wizytą w Twierdzy Wisłoujście. Ile to lat miłośnicy latarni czekali aż w końcu będzie to obiekt dostępny do zwiedzania. Kto jeszcze tam nie był BARDZO polecam!

w1 w2 w3

Poniżej wejście do wieży:

w4

Poniżej wieża dawnej, najstarszej naszej latarni morskiej

w5 w6 w7 w8

Poniżej wejście na teren twierdzy

w9

Fot. Robert Brzeszkiewicz / 2015

[17.06.2016]

 

W ostatnim wpisie w  tym cyklu byliśmy przy nowoczesnym Muzeum, leżącym nad brzegiem Morza Galilejskiego. Dziś wreszcie znajdziemy się na jego wodach i posłuchamy plusku fal. Wypatrzymy też znaku nawigacyjnego postawionego na brzegu tego wielkiego Jeziora.

Mijając budynek muzeum łodzi można podejść do licznych pomostów (o niezbyt zachęcającym z wyglądu stanie technicznym) i odbyć niedługi rejs wodami tego akwenu. Na wodzie jest bardzo przyjemnie, delikatne falki, cisza. Z dala od brzegu mija się inne turystyczne stateczki. Na niektórych miały miejsce tańce i dziwnie słyszało się w tym miejscu niosące się po wodzie dźwięki przebojów Elvisa Presleya. My płynęliśmy w ciszy. W sporej odległości od brzegu silniki zostały wyłączone i staliśmy tak chwilę w zupełnej ciszy mogąc kontemplować to miejsce. Mnie udało się wypatrzeć na brzegach ledwo widoczne jakieś znaki nawigacyjne w kolorze białym i i pomalowane w biało-czerwone pasy. Pewnie po zmierzchu mają one również oznakowanie świetlne ale tego nie wiem. Z pokladu statków doskonale widać okolicę. Wokół są liczne wzgórza, niektóre całkiem spore.

Kiedyś rybołówstwo było głównym zajęciem mieszkańców tych ziem. Rybacy dostarczali ryby na terenie calej Galilei. W tych wodach żyje wiele gatunków ryb. Jest wśród nich m.in. ryba musht – nazywana inaczej rybą św. Piotra. Miałam okazję jeść ją w restauracji w pobliskim kibucu w postaci pieczonej. Jest bardzo smaczna. W I wieku n.e. rybacy galilejscy posiadali 230 łodzi. Właściciele łodzi byli najzamożniejszymi mieszkańcami.

Fot. Latarnica

[15.06.2016]

DSCN2986 DSCN2987 P1030042 P1030043 P1030044

P1030045 P1030046 P1030047 P1030048P1030049 P1030050 P1030051 P1030052 P1030053P1030055 P1030056 P1030060 P1030062P1030068 P1030069 P1030070 P1030071 P1030072

Poniżej restauracja kibucu i ryba św. Piotra

P1030105 P1030106 P1030107

 

W pierwszą sobotę czerwca na terenie poznańskiego Schroniska dla zwierząt miały miejsce obchody kolejnych, już 52. urodzin. W ramach tych uroczystości na terenie kociarni miało miejsce  już tradycyjne czytanie kotom. Ten zwyczaj przeszczepiliśmy na nasz rodzimy grunt biorąc przykład z podobnych akcji czytania zwierzakom w schroniskach amerykańskich.

Poniżej fotorelacja z tych miłych chwil.

Fot. Latarnica

[13.06.2016]

Poniżej odświętnie przystrojona brama schroniska

P1070012

Figura kota i psa czekała przy wejściu do budynku a w kartonach można było złożyć urodzinowe dary

P1070013

Poniżej: kierunek Kociarnia

P1070014

Poniżej: Piskorz i Marych oczekują na wybiegu kociarni pierwszych gości

P1070030

Poniżej Piskorz i Bruno podczas gonitw na wybiegu

P1070035

Poniżej kocur Bruno (następnego dnia został adoptowany)

P1070037

Poniżej Bruno niszczący dekoracje

P1070042

Poniżej – kiedy zmęczenie dopadało kota chronił się na chwilę w kociarni przy kanapie

P1070045

Poniżej wolontariusz Maciek czyta kotom a Bruno mu w tym towarzyszy

P1070048

P1070051

Poniżej wizyta pana z radia Merkury Poznań to okazja do sprawdzenia sprzętu

P1070055

Poniżej Bruno i kontrola stanu technicznego

P1070056

poniżej Piskorz wywija przy wędce i słucha książki

P1070064

P1070067

Poniżej Marych u wodopoju

P1070075

Poniżej Piskorz z Maćkiem

P1070077 P1070089

Poniżej: towarzyski Bruno chętnie siadał gościom na kolana

P1070095

Poniżej: wierny i wytrwały słuchacz Marych

P1070101 P1070104

poniżej: Marych drzemiąc nadal słucha czytania P1070105

Dziś migawka z letnich wakacji z 2009 roku. Spędzaliśmy je wtedy w Darłówku, w ośrodku blisko plaży, zaraz za pasem wydm. Pogoda była przez dwa tygodnie idealna a nawet za gorąco. Bardzo lubię tą miejscowość choć zdecydowanie wolę poza sezonem. Podczas wakacji szkolnych jest tam po prosu zbyt wiele ludzi  jak dla mnie. A miałam porównanie bo byliśmy kiedyś w Darłówku pod koniec kwietnia. Wtedy było idealnie.

Fot. Tomasz Lerczak / sierpień 2009

[12.06.2016]

IMG_9484

 

 

W czwartym odcinku cyklu ze zdjęciami  z wakacyjnej latarnianej podróży Roberta przenosimy się z urokliwego Jarosławca do Ustki (gmina Postomino, sama latarnia przez bardzo krótki okres czasu nazywana była latarnią Postomino). Latarnia w Ustce jest niemal tak samo położona jak latarnie w Darłówku czy Kołobrzegu czyli w samym porcie, u nasady falochronu wschodniego. Ona również  jest w centrum ruchu turystycznego i latem niestety częściowo przesłaniają ją reklamy, banery i inne szyldy reklamowe związane z gastronomią, pamiątkami i rozrywką.

Kilka podstawowych faktów u usteckiej blizie:

  • latarnia zbudowana w 1892 roku
  • wysokość wieży 19,5 m n.p.m.
  • wysokość światła 22,2 m n.p.m.
  • zasięg światła 18 Mm
  • obiekt administruje Urząd Morski w Słupsku
  • wpisana do rejestru zabytków województwa pomorskiego
  • zanim obiekt stał się latarnią była to murowana stacja pilotów z wieżą

Tak wyglądał budynek przed przystosowaniem do bycia latarnią morską – fragm. stare pocztówki z XIX wieku/ Wikipedia

Ustka_1890-1900_fragment

Fot. Robert Brzeszkiewicz / 2015

31ust 32ust 33ust 34ust

35ust

 

Poniżej wyjście na taras górny

36ust

Poniżej schody wewnątrz latarni tuż przez wyjściem na taras

37ust

Poniżej optyka latarni

38ust

Poniżej widok z latarni

39ust

Dziś, za namową mojej Przyjaciółki Iki, która ostatnio w komentarzu pod wpisem o płytach muzycznych z latarniami na okładkach, dopytywała się o książki z latarniami na okładce z przyjemnością kontynuuję ten cykl. Poniżej ciąg dalszy znalezionej w sieci lub na półce własnej biblioteczki literatury. Jak zwykle od razu dodam, że część z nich jest mi nieznana i informacje zaczerpnęłam z opisów w internecie. Bywa też i tak, że latarnia pojawia się na okładce choć sama książka nie ma nic wspólnego z tym obiektem.

Okładki książek pochodzą z różnych stron z zasobów internetu

Karol Kłos – Latarnik i cz. 2 cyklu Latarniczka

56bb50f32c3bf 56bb67e3406f0

Książki obowiązkowe dla miłośnika naszych latarni morskich, bowiem napisane przez etatowego latarnika z Jastarni na Półwyspie Helskim, przesycone kolorytem miejsca, życiem w małej nadmorskiej miejscowości i z wplecionymi w treść fragmentami o specyfice pracy latarnika.

Nicholas Sparks – Prawdziwy cud

17854930 prawdziwy-cud-sparks-nicholas-42393

Dwie różne okładki polskiego wydania, a na każdej latarnia morska. I nie jest to przypadek bowiem ważne i kluczowe sceny dla życia głównych bohaterów rozegrają się w domku przy plaży u stóp prawdziwej amerykańskiej latarni na Cape Hatteras. Kto zna powieści Sparksa i lubi to nie trzeba namawiać. Dla mnie to był pierwszy kontakt z tym pisarzem i ten start jest bardzo udany. Przypomnę, że na podstawie jego powieści powstał cudowny film „List w butelce” z Kevinem Costnerem, w którym może i żeglowanie też odgrywa znaczącą rolę.

O „Prawdziwym cudzie” wydawca pisze tak:

Jeremy Marsh jest wschodzącą gwiazdą mediów, dziennikarzem śledczym, ktorego specjalnością jest pisanie demaskatorskich artykułów o ‚rzeczach niezwykłych’ – nietypowych koncepcjach naukowych, rzekomych zjawiskach nadprzyrodzonych, jasnowidzach i uzdrowicielach. Realista, sceptyczny od urodzenia, lubi swoją pracę i dlatego bez wahania przyjmuje zaproszenie przyjazdu do miasteczka Boone Creek w Północnej Karolinie. Miejscowy cmentarz jest ponoć nawiedzany przez duchy dawnych niewolników. Ilekroć nadciągnie mgła, tajemnicze błękitne światełka zdają się tańczyć na kamieniach nagrobnych. Po przyjeździe, wbrew sobie, Jeremy zaczyna interesować się prześliczną młodą bibliotekarką Lexie Darnell. Specyficzna atmosfera małej miejscowości, w której wszyscy się znają i wiedzą o sobie wszystko, absorbująca tajemnica oraz atrakcyjna kobieta sprawią, że Marsh przeżyje pierwszy w swoim życiu prawdziwy cud…

sparks

Powyżej cykl książek Sparksa, który można było kupować i kolekcjonować (chyba sprzedaż jeszcze rwa). Pokazuję tutaj ten zestaw bowiem grzbiety książek tworzą piękny pejzaż z latarnią morską.

Virginia Woolf – Do latarni morskiej

100438971

Ta autobiograficna powieść pojawiała się już wiele razy w tym cyklu ale wciąż odkrywam nowe okładki jej przeróżnych i licznych wydań. Na tą trafiłam niedawno i jest naszym polskim wydaniem. Do tego oczywiście z obowiązkową latarnią morską. I tutaj latarnia w treści jest istniejącą i dotyczy wspomnień autorki z sielankowych wakacji z dzieciństwa. W moim odczuciu jedna z najlżejszych, najłatwiej przyswajalnych książek Woolf. Osobiście ją uwielbiam, ale wiem, ze nie czyta się łatwo a wiele osób po prostu przez jej prozę nie przebrnie. Bardziej zainteresowanym moimi odczuciami nt tej powieści zapraszam do lektury recenzji mojego autorstwa na portalu pinezka.pl – TUTAJ.

João Ubaldo Ribeiro – Dziennik latarni

Informacja od wydawcy (Studio Lingwistyczne Brazar):

W Brazylii, podobnie jak w Polsce, na samym wierzchołku hierarchii wartości znajdują się: Rodzina, Ojczyzna i Kościół katolicki.

Instytucje te jednak okazują się skorumpowane i obłudne, posługują się manipulacją oraz najpodlejszym cynizmem. Pozbawiony matki, psychicznie wykastrowany przez sadystycznego ojca chłopiec bardzo wcześnie ląduje w seminarium duchownym i bez większego trudu odnajduje się w tym deprawującym środowisku. Wypaczony już w domu rodzinnym charakter z łatwością pozwala mu odnaleźć się w układzie, w którym cechami umożliwiającymi przeżycie są: serwilizm, bezwzględność i totalna nieufność. Niedaleko pada jabłko od jabłoni, można by rzec, gdyż dorastający młodzieniec staje się zwyrodniałym sadystą i w swym okrucieństwie wkrótce prześciga własnego ojca. Ten zdeklarowany hedonista w sutannie, stawiający ponad wszystko zaspokojenie własnych zachcianek, wykorzystuje pozycję społeczną, znaczny majątek, biseksualne relacje, a w końcu możliwości, jakie otwiera przed nim kolaboracja z reżimem wojskowym – do zrealizowania prywatnych, jasno wyznaczonych celów. Ta bezkompromisowość w podporządkowywaniu rzeczywistości własnym celom przyświeca głównemu bohaterowi Dziennika, niczym tytułowa latarnia morska. Staje się ona zarazem jedynym narzędziem będącym w stanie rozproszyć mroki jego prywatnego piekła.

6145103701

Paco Roca – Latarnia

Info od Wydawcy (Wydawnictwo Timof i Cisi Wspólnicy):

Francisco, osiemnastoletni karabinier walczący po stronie republikanów, zamierza przekroczyć granicę francuską, aby ratować swoje życie. Podczas ucieczki dociera do latarni zagubionej na samotnym cyplu. Telmo, stary latarnik, daje mu schronienie. Dzięki swoim opowieściom o wolnych poszukiwaczach przygód, którzy przemierzają zapomniane morza i odkrywają fantastyczne krainy, chce przywrócić młodemu żołnierzowi chęć życia.
Album wzbogacony jest o dodatkowe materiały pod postacią rysunków ołówkiem, zdjęć, ilustracji i szkiców oraz o prolog latarnika Enrique Luzuriagi i epilog autora.
Komiks ten każdego bibliofila zachwyci i przypomni mu o istnieniu takich książek jak Latarnik oraz Stary człowiek i morze.

c17683a56bd5ba7f51fee58ec3072a5a

Czesław Skonka – Śladami Stefana Żeromskiego na Pomorzu

Jak widać po okładce widnieje na niej nie byle jaka latarnia ale ta, która nosi imię tego wybitnego polskiego pisarza czyli nasza strażniczka z Przylądka Rozewie. O samej książce robiłam już kiedyś tutaj wpis. Jest to popularnonaukowa praca nt miejsc na naszym wybrzeżu związanych z wizytami Żeromskiego. Dla miłośnika wybrzeża i latarni opracowanie obowiązkowe.

img_2348

Poniżej okładka I (2011 rok) i II wydania  (016 rok) albumu  Latarnie morskie

latarnie-morskie-awiata- cuda-awiata-latarnie-morskie

Nota od wydawcy (Wydawnictwo Dragon):

Pierwotnie do nawigacji wykorzystywano punkty orientacyjne w terenie, takie jak wzgórza czy wyspy. Gdy to nie wystarczało, zaczęto stosować sztuczne znaki świetlne w postaci płonących stosów drewna. Początkowo rozpalano je w najróżniejszych miejscach, a potem przeniesiono na nadbrzeżne wzniesienia. W pierwszym okresie funkcjonowania świetlnych znaków nawigacyjnych do rozniecenia ognia używano drewna, a czasami zamiennie świec i lamp oliwnych. Prawdziwy przełom w tej dziedzinie nastąpił po zastosowaniu urządzeń działających w oparciu o fale radiowe, czyli radiostacji, radiolatarni i radaru. Mimo tak wielu nowoczesnych rozwiązań latarnie morskie wciąż nie wychodzą z użycia. Perspektywa powrotu do tradycyjnego sposobu rozpalania ognisk na skałach jest, co prawda, tylko mrzonką, ale sentymentalna wizja „wieży świetlnej” potrafi rozpalić umysł niejednego wilka morskiego. 18 sierpnia 2002 r. na wniosek angielskiej organizacji kultywującej dziedzictwo i tradycje morskie obchodzono na całym świecie I Międzynarodowy Dzień Latarń Morskich. Od tej pory świętuje się go dorocznie w trzecią niedzielę sierpnia.

Juliusz Verne – Latarnia na końcu świata

latarnia-na-koncu-swiata-juliusz-verneimages

Powieść przygodowa opublikowana w 1905 roku. Piraci kontra latarnik i rozbitek- trochę jak w „Robinsonie Cruzoe”. Wciągająca i barwna historia dla miłośników Verne i powieści trochę w starym stylu. W 1971 roku powstała jej ekranizacja z Kirkiem Douglasem. Powyżej okładka wydania polskiego i anglojęzycznego.

Agnieszka Borys – Nadzieja

nadzieja

Informacja od wydawcy (Novae Res):

Jakub, samotny idealista szukający ucieczki przed światem, zaczyna pracę w domu opieki. Tam zostaje opiekunem Marii, która wciąż wymyka się z ośrodka. Nikt nie wie, dokąd kobieta się udaje i czy jest to wynikiem jej choroby, czy też skrywa ona jakąś tajemnicę. Z czasem pomiędzy Marią a Jakubem zawiązuje się niezwykła przyjaźń. Przyjaźń, która odmieni ich na zawsze.

[08.06.2016]

Na koniec ciekawostka i wyjątek, bo dotyczy filmu a nie książki, ale plakat bardzo mi się spodobał. Zatem załączam go jako taki ciekawy dodatek. Podejrzewam, że akurat w tym przypadku latarnia morska odegra w akcji znaczącą rolę.

Cien-latarni-morskiej_polski-plakat

 

 

Po wizycie u Franciszkanów dziś przeniesiemy na się na sam brzeg Morza Galilejskiego i zobaczymy nowoczesny budynek Yigal Alon Museum, w którym prezentowane są starożytne łodzie oraz ekspozycja dotycząca historii i kultury tego miejsca. Muzeum znajduje się na terenie kibucu Ginnosar nad Morzem Galilejskim. Nosi ono imię Yigal Alon (1918-1980), członka kibucu Ginnosar, który był wojskowym i politycznym przywódcą.

Wikipedia tak pisze o tym miejscu:

W 1986 roku dwaj bracia z kibucu, Mojżesz i Juval Lufan, odnaleźli na dnie jeziora (którego poziom opadł do rekordowo niskiego stanu) odkryli pozostałości drewnianej łodzi. Datowane metodą radiowęglową na okres między 100 p.n.e. a 67 n.e. znalezisko okrzyknięto łodzią Jezusa. Łódź ma 8,2 m długości i 2,3 m. szerokości. W pobliżu znaleziono również resztki ceramiki. W czasie prac restauratorskich zastosowano nowatorską metodę, zabezpieczając wrak warstwą pianki poliuretanowej i spławiając do centrum badawczego. Po zakończonych w 1995 roku pracach łódź została przewieziona do tutejszego muzeum im. Yigala Alona, gdzie udostępniono ją zwiedzającym. To nowoczesne muzeum gromadzi archeologiczne i etnograficzne zabytki. Eksponatowi towarzyszy multimedialna wystawa o budowie łodzi, czasach jej powstania i sposobach ratowania.

Fot. Latarnica

[06.06.2016]

Poniżej nowoczesny budynek Muzeum

DSCN2983 DSCN2984

Poniżej pomosty wiodące ku stateczkom, na których można odbyć rejs po Morzu Galilejskim (o tym będzie kolejny wpis)

DSCN2987 P1030036

P1030037 P1030038 P1030039 P1030040 P1030041

Poniżej mozaika przy muzeum i wypatrzony przeze mnie motyw latarni morskiej

P1030073 P1030074 P1030075

Poniżej tzw. galilejska łódź, fot. Wikipedia / Bethold Werner (2010 rok)

Ginosar_BW_7

W pierwszą niedzielę czerwca popatrzcie na rozewiowy duecik. Ponieważ dostałam te zdjęcia w dwupaku nie mogłam dokonać wyboru i zaprezentuję wam oba. Fotografie zostały wykonane 18 maja br. Ich autorem jest publikowany tutaj już wielokrotnie Leszek Stromski z Rumii. Dziękuję Leszku!

[05.06.2016]

13241718_1146207658735763_75338824_o 13242224_1146207655402430_1693655489_o

 

Jak co roku, w pięknym okresie końcówki wiosny i u progu lata,  na terenie poznańskiego Schroniska dla zwierząt odbywa się impreza urodzinowa. W tym roku jej obchody przypadają na pierwszą sobotę czerwca czyli jutro. Oto harmonogram atrakcji:

fot. Schronisko dla zwierząt/fb

13230082_1103743689677531_6842056017954002787_n

1 czerwca miną 52 lata od otwarcia naszego schroniska, a my w sobotę 4 czerwca zapraszamy na świętowanie jego urodzin. Będzie spacer z psami, będziemy czytać kotom i robić zabawki dla kociaków i szczeniaków. Będzie okazja, by się spotkać, wygłaskać psy i koty, porozmawiać – zwłaszcza o adopcjach. A ponieważ to urodziny – nasze psy i koty czekają na prezenty.

PROGRAM

godz. 10-15 – porady adopcyjne – behawiorystka Małgorzata Muchowska odpowiadać będzie na pytania, jak się przygotować do adopcji zwierzęcia, co zrobić, gdy w domu jest już jeden czworonożny lokator i chcemy mu dobrać towarzysza, co robić po adopcji

godz. 10 – spacer z psami

godz. 11-14 – czytanie na głos kotom w kociarni, w końcu kot i książka to duet doskonały…

godz. 11-15 – robienie zabawek dla kociaków i szczeniaków z naszego schroniska

ZAPRASZAM!

Przez ostatnie dwa lata uczestniczyłam w tych obchodach i zawsze było super dlatego zachęcam, aby tak sobie zaplanować czas żeby wpaść choć na chwilę do psów i kotów. Może tego dnia Ty Drogi Czytelniku znajdziesz tam przyjaciela na dobre i złe?

Kociarzom szczególnie polecam czytanie kotom. To przesympatyczne i jak miło posiedzieć w tak szacownym rozmruczanym towarzystwie. Rok temu podczas czytania było m.in. tak:

Fot. Latarnica [2x]

13254472_956462324461848_1738120428894719169_n 13265946_956462327795181_4565382231449676067_n

A póki co pokaże Wam trzech mich ulubieńców z kociarni: koteczkę Lubę, Bruna i Elfika.

[03.06.2016]

Koteczka Luba (imię nadałam jej po mojej babci Lubomirze), fot. Latarnica

13133287_946692672105480_5523967075830531237_n 13139211_946693308772083_6865017752441368694_n 13151539_946692635438817_281893193966006135_n 13232904_954558427985571_4387771160308646068_n

Kocur Bruno, fot. Latarnica, zdjęcia moje z Brunem fot. Felicja Zdankiewicz

13241135_950379851736762_3418687080542054414_n13241260_950379805070100_6158415462269097392_n 13263772_954557721318975_4217488074773397008_n

13214425_550781581773828_532938216_o 13224235_550781708440482_504010099_o 13241534_550781931773793_1414621956_o

Kocur Elfik, fot. Latarnica

13179243_950372491737498_3882753946961703840_n 13221461_950372395070841_284106978085856274_n 13232913_950372398404174_7508281134866909187_n

 

Miesiąc czerwiec pokazuje w latarnianym kalendarzu przepięknie położoną kanadyjską latarenkę z wyspy Księcia Edwarda – West Point Lighthouse.

P1060979 P1060980

Tradycyjnie przy tej okazji garść informacji nt tego obiektu nawigacyjnego:

  • zbudowana w 1876 roku
  • wysokość wieży 20 m n.p.m., pomalowana w czarno-białe pasy
  • wieża zbudowana z drewna
  • laterna w kolorze czerwonym
  • przy latarni istniał oryginalny dom latarników, który został rozebrany, budynki przy wieży zbudowano od podstaw na podstawie oryginalnych planów
  • latarnię w swej historii obsługiwało tylko dwóch latarników, jeden służył 50 lat , drugi 37
  • w 1963 roku latarnia została zautomatyzowana
  • kompleks budynków obecnie oferuje zakwaterowanie na noc i znajduje się w nich restauracja, a także muzeum
  • ostatni gruntowny remont obiekt przeszedł w 2010 roku
  • latarnia jest zagrożona przez nieustanną erozję plaży, aby jakoś temu zapobiec zbudowano w 2011 roku specjalny falochron

Poniżej zdjęcie latarni z archiwum kanadyjskiego z 1890 roku, fot. lighthousefriends.com

westpoint_1890_lac

Poniżej latarnik Bennie Mac Isaac, który pełnił służbę w latarni od 1925 roku, fot. peilighthousesociety.ca

Zrzut ekranu 2016-05-27 o 15.18.51

Poniżej optyka latarni, fot. Carol Livingstone/ www.peilighthousesociety.ca

Zrzut ekranu 2016-05-27 o 15.27.47

Poniżej widok na latarnię z Google Street View

Zrzut ekranu 2016-05-27 o 15.07.46

Poniżej widok z satelity z Google Maps

Zrzut ekranu 2016-05-27 o 15.09.07

 

 

Subscribe to LATARNICA