LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Archive for Lipiec, 2016

Dziś wpadniemy na chwilę w inny rejon, ale wcale nie tak daleko od Półwyspu Helskiego. Przenieśmy się na Mierzeję Wiślaną, gdzie w miejscowości Krynica Morska mamy naszą kolejną, ostatnią, najbardziej wysuniętą na wschód latarnię morską. Zdjęcia wykonała podczas swoich wakacji specjalnie z myślą o mnie moja znajoma kociara.

Fot. Joanna Bartczak

[31.07.2016]

13697991_1084912278210458_1724975982141978634_o 13690993_1084912998210386_5232669970488270431_o

We wpisie prezentującym latarnię lipca z mojego kalendarza – pokazałam wam nocne zdjęcie główki wejściowej w duńskim porcie Aarhus. Tak się złożyło, że mój terenowy korespondent i miłośnik latarni Radek Literski podesłał mi w tym czasie mailem dodatkowe fotografie wspomnianej latarenki oraz jej bliźniaczej główki – wieży „czerwonej”.

Same tereny portowe w tle latarni nie bardzo przypadły mi do gustu. Nie spodziewałam się, że jej najbliższa okolica tak wygląda. Na ostatniej fotce – ciekawostka – olbrzymie różowe okulary.

Fot. Radosław Literski

[29.07.2016]

Poniżej latarenka portowa – główki wejściowe: wschodnia i zachodnia z Aarhus w Danii

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mijając w przepięknym sosnowym lesie stanowisko 13. BAS z 1957 roku po lewej stronie (biorąc pod uwagę ze idziemy od strony kładek na cyplu) dochodzimy do helskiej latarni morskiej ale od tej mniej oficjalnej strony.

Kiedyś nie było też ścieżki lub był to szlak tylko na dziko a jeśli dobrze pamiętam sprzed lat nie było tam przejścia bowiem tuż za podstawą wieży latarni biegł wysoki płot. Ale kto lepiej pamięta proszę dać znać jak to było w komentarzu do tego wpisu. Liczę na pamięć Tomka Stochmala, Radka Literskiego czy Stasia Szewczaka.

Dziś przeglądając te zdjęcia latarni, które wykonałam pod koniec czerwca br. widzę, że dla kogoś kto nigdy nie był w Helu mogłaby być niezłą zmyłką. Bowiem helska bliza wygląda an nich jakby była położona co najmniej tak jak latarnia Stilo czyli gdzieś na krancu świata, z dala od siedzib ludzkich. A to zupełnie mylny obraz. Jednak z tej strony rzeczywiście prezentuje się elegancko, nie niszczy jej wizerunku cywilizacja. po prostu las i korony drzew oraz ona – piękna czerwona wielokątna wieża.

Fot. Latarnica

[27.07.2016]

20160620_161548 20160620_16161120160620_16162220160620_16165520160620_16170720160620_16171620160620_161733P1070221P1070222P1070223P1070224P1070225P1070226

Nie wiem czy to pech czy przypadek ale moje ostatnie pobyty w Helu ZAWSZE przypadały w pochmurne lub deszczowe dni. Zupełnie odwrotnie jak w przypadku wypraw do nieczynnej latarni morskiej na Górze Szwedów, kiedy to trasę – dość uciążliwą już pod sam koniec – pokonuję ZAWSZE w skwarze i potwornym upale.

Tak było i podczas tegorocznych wakacji. Hel przywitał mnie po 6 latach ponury i ciemny – przez co i zdjęcia latarni morskiej oraz jej najbliższej okolicy musiałam wykonać niestety przy takiej pogodzie jaka tego dnia była.

Jak pisałam w ostatniej wakacyjnej relacji nt zmian na cyplu – wędrówkę podestami można zakończyć dochodząc do miasta Hel lub pod sam koniec odbijając w stronę dwóch stanowisk należacych do helskich fortyfikacji. I przechodząc obok nich wychodzi się prosto na tyły czynnej latarni morskiej – następczyni wysadzonej podczas działań II WŚ – białej okrągłej wieży.

Dochodząc do latarni wędruje się uroczym sosnowym lasem i ma się w dalszej lub bliższej odległości stanowiska należące do baterii artylerii nadbrzeżnej im. H. Laskowskiego. Akurat ta wybrana przeze mnie ścieżka przechodzi obok Głównego Punktu Kierowania Ogniem  13. BAS zbudowanego w latach 1951-52 oraz obok schronu z wieżą radarową 13. BAS z 1957 roku.

Poniżej fragment mapy z zaznaczeniem tych 2 stanowisk oraz lokalizacją latarni morskiej tuż obok (206 i 207).

20160717_141702

Fragment mapki pochodzi z cudownego i polecanego przeze mnie każdemu miłośnikowi nie tylko militariów, ale i w ogóle historii Półwyspu Helskiego przewodnika/mapy  „Fortyfikacje Półwyspu Helskiego”. Ja posiadam egz. z 2008 roku (II poprawione wydanie, ale aktualnie funkcjonuje plan – wydanie z 2015 roku – okładka na  zdjęciu po prawej).

Gdyby ktoś był BARDZO zainteresowany jego nabyciem Mapę można zakupić wchodząc na stronę www.helmuzeum.pl Tam są podane ceny za wydawnictwa jak i wysyłkę. Jeśli chodzi o mapę kosztuje 9,00 zł,a przesyłka 8,00 zł. Za informację o aktualnej Mapie dziękuję panu Władysławowi Szarskiemu z MOW w Helu.

20160123_19065720160718_113117-1

Mnie po drodze zainteresowało konkretnie stanowisko nr 206 – schronu z wieżą radarową 13. BAS z 1957 roku. Poniżej kilka jego ujęć (zdjęcie 1 – droga przez las, na lewym skraju widać płot od stanowiska nr 206). Słabo widać wieżę bo teren jest opłotowany i mocno zarośnięty, ale oczywiście jest spora wyrwa i dziura w płocie i wszyscy miłośnicy militariów tam podchodzą do robienai zdjęć.

P1070220 P1070219 20160620_161527 20160620_161533

Rekonstrukcja tego stanowiska na rysunku i jednocześnie tablicy informacyjnej wygląda tak:

(zdjęcie pochodzi ze strony rodzinna-turystyka.pl; jego autorem jest Leszek Zdrach, warto tam zajrzeć)

Schron-z-Wieza-Radarowa-nr206-13-BAS-Hel-14

W tym miejscu wypada mi przypomnieć książeczkę Tomasza Stochmala – wielkiego miłośnika latarni i historii pt. „Mataszkowie i tajemnice Helu”. Znajdziecie w niej między innymi opisy tych miejsc, o których Wam dziś opowiadam. Naprawdę polecam. Więcej o samej książce we wpisie blogowym  Latarnica poleca ze stycznia 2016 roku – TUTAJ.

Poniżej okładka książki, a ja bardzo zachęcam was również do obejrzenia filmiku na Youtube z pobytu Mataszka na Helu [cz. 6], w którym pokazuje miejsca występujące w tej powieści. Filmik znajdziecie TUTAJ.

229 Mataszkowie i tajemnice Helu

A do latarni i jej całkiem innego oblicza kiedy patrzy się na helską blizę od strony „mniej oficjalnej” dotrzemy już w kolejnym wpisie.

Fot. Latarnica

[25.07.2016]

Dziś zdjęcie, które dla mnie idealnie ilustruje słowo „wakacje”. To jest ten czas pięknych widoków, morza, plaży, spokojnych leniwych wieczorów, zatrzymania, obserwacji zachodu słońca…

Autorka oddała nastrój letnich dni, rowerowych wypraw, spotkań na plaży. Plaża ze zdjęcia jest plażą w Dębkach.

Fot. Kasia Foigt / lipiec 2015, więcej zdjęć na Kasia Foigt – Fotografia nadmorska

[24.07.2016]

13558841_1008357952574239_7307440190891866722_o

Hel – uporządkowane tereny cypla

Posted by kotmonika under Blog

Drugi tematyczny wpis będący fotorelacją z tegorocznych wakacji na Helu będzie dotyczył przede wszystkim cypla po przebudowie. Jak wiadomo w 2010 roku powstał projekt ratujący cypel, w 2012 miały ruszyć prace wprowadzające ten projekt w życie. I tak dziś mamy już nie dziki teren z nieuregulowaną linią brzegową ale prawie spacerowy bulwar okalający cały cypel. Ma to jednak swoje plusy i minusy. Z jednej strony pamiętam dokładnie ten „dziki” teren z 2006 roku. Miał swój urok choć jak wiadomo tam gdzie docierają ludzie jest też i bałagan, znisczzenie i totalnie zaśmiecanie. Nie chodziło się tam łatwo, można było natknąć się na kawałki starych umocnień, wędrówka nie należała do najłatwiejszych a pozostałości militarne np. działa były systematycznie niszczone, malowane sprayem, rozmontowywane. Dziś po takim stanie rzeczy nie ma śladu. ku cyplowi wiedzie najpierw żwirowa szeroka ścieżka która potem przechodzi w tzw. kładkę, którą ostatecznie nie wyknano z drewna a z czegoś wizualnie podobnego i stwarzającego wrażenie że jest z drewna (na etapie projektowania bardzo obiawano się, że ten materiał spowoduje, iż raz na kilka lat trzeba będzie kosztownie całą ścieżkę poddawać modernizacji i wymianie desek na nowe). Zwieńczeniem cypla jest kamienny „pomnik” Hel – początek Polski. Tam zaczyna się wędrówka i można obejść cały ten teren by skończyć marsz przy jednym z wejść/wyjść na plaże nad otwartym morzem. Wejście et doprowadzi nas z powrotem do miasta Hel. Można też odbić wcześniej jedną odnogą i wyjść na tyłach latarni morskiej.

Plusy? Wszystko wygląda schludnie, ładnie. Po drodze mamy tablice z opisami przyrody, zjawisk geologicznych na cyplu itp.  Idzie się wygodnie, można robić zdjęcia pięknych widoków na zatokę Pucką w kierunku Trójmiasta jak i potem na otwarte morze. tereny militarne uporządkowano, odmalowano udostępniono pod nadzorem do zwiedzania. W głąb cypla wiodą też odnogi prowadzące w urokliwy sosnowy las.

Minusy? Kiedyś (odkąd było to możliwe gdy wojsko nie zajmowało już całych tych terenów) te teren był dostępny wybranym, którzy już naprawdę chcieli tam dotrzeć i pooglądać skraj cypla. Teraz ścieżkami spacerują tabuny ludzi, robi się z tego sopocki Monciak czy zakopiańskie Krupówki. Część osób z pewnością chętnie wjechałaby na ścieżkę i podesty samochodem o czym świadczą zdjęcia choćby ba portalach helskich zaparkowanych gdzieś przy cyplu aut tych którzy wjechali prawie na plażę. Teren stracił coś z swej pierwotności. Nie jestem przekonana czy tak do końca podoba mi się ten współczesny cypel. Miałam to szczęście spacerować tam jeszcze tuż przed końcem roku szkolnego, wtedy takich tłumów jeszcze nie było. Moglam na spokojnie obejrzeć wszystko i w spokoju przejść całą dostępną trasę. To że mamy porządek jest na plus, łatwość wędrówki jest bez porównania. zatem teren stał się dostępny dla wszystkich. Ale… coś jednak serce ściska za dawnym dzikim zarośniętym cyplem i przedzieraniem się przez wydmy, krzewy, las…

To był mój pierwszy kontakt z tym miejscem od chwili przemienienia jego charateru. Może jak znowu zobaczę i przejdę go po raz drugi, piąty, enty zmienię zdanie. Czas pokaże.

Na początek dodam tylko, że już przy samym porcie i fokarium powstały w ostatnich latach podesty spacerowe z widokiem na zatokę. A wyglądają one tak jak poniżej. A potem udajmy się już na cypel kończąc wędrówkę na ścieżce wiodącej ku centrum lub jak kto woli latarni morskiej. A co słychać przy latarni? To już temat osobnej, zapewne następnej opowieści.

Fot. Latarnica

[22.07.2016]

Poniżej podesty spacerowe plaży od strony zatoki oraz uporządkowany teren Bulwaru Nadmorskiego wiodącego do portu.

P1070203 P1070204 P1070205

Poniżej plan inwestycji ratunku i przebudowy cypla helskiego z 2010 roku, brązowy odcinek to tzw. kładka wokół cypla

plan_ratunkowy01b

Poniżej początek ścieżki na Cypel i kamienny pomnik „Początek Polski”

P1070208 P1070209 P1070210 P1070211 P1070212 P1070213 P1070214 P1070217 20160620_154303

Poniżej ścieżka na podestach wzdłóż cypla kończąca się przy wyjściu z plaży, przy którym ustawiono też mały punkt gastronomiczny nad otwartym morzem

20160620_154316 20160620_154715 20160620_154723 20160620_15474420160620_154759 20160620_154912 20160620_154930 20160620_15493820160620_155020 20160620_155814 20160620_155826

Przeglądając facebookowe nowości natrafiłam na przepiękny wyrób rękodzieła. Powstał techniką witrażu i od razu rozpoznałam jaka nasza polska latarnia stała się inspiracją tego witraża. Oczywiście Rozewie I! Co potwierdziła mi również autorka witrażu – p. Małgorzata Miedzierska-Przystupa. Poza latarnianym wykonuje między innymi i inne o tematyce marynistycznej jak i… kociej czyli dla każdego coś miłego. Profil facebookowy gdzie można pooglądać takie cacka nazywa się Witrażeria i możecie tam trafić TUTAJ.

Poza facebookiem Autorkę i jej prace znajdziecie na jej blogu TUTAJ.

Poniżej praca z latarnią morską, inne o tematyce morskiej oraz kilka kocich witraży.

[20.07.2016]

13600213_1738535733084553_2055491740097654655_n

13494767_1731045843833542_7703195626897417060_n 13495078_1731045910500202_2929969146207966415_n 13501574_1731045837166876_33668094093537688_n 13529243_1734587390146054_4161068073290818647_n 13532764_1734599590144834_2524890813865319348_n 13599852_1734591600145633_6665673069400470749_n 13645145_1738360219768771_8773600529998007348_n

13418790_1729996797271780_5869606156515673489_n 13528751_1734462963491830_1879158296417891142_n 13537688_1734585200146273_5443398751295800540_n

 

Dwu i półtygodniowy okres mojego pobytu na Półwyspie Helskim nie będę opisywać dzień po dniu, bowiem bywały dni bardziej aktywne i atrakcyjne pod względem odwiedzanych miejsc, ale i musiał znaleźć się też czas na chwile błogiego lenistwa w bliskości morza. To co mnie zachwyciło lub zaciekawiło po prostu pozbieram w pewne bloki tematyczne i informacyjne.

Dziś pierwszy ciekawy latarniany NEWS i dla mnie nowość, choć sam obiekt, który mnie tak poruszył jest już jako eksponat na terenie MOW w Helu od ubiegłego roku. Zatem dla niektórych z Was może to nie być już latarnianą sensacją czy nowiną.

Przy oddziale MOW – nazywanym Muzeum Helu w B1 – stoi poddany konserwacji i przepięknie doprowadzony do dobrego stanu buczek z nieczynnej już latarni morskiej na Górze Szwedów (jedna z najwyższych wydm w okolicy, zlokalizowana jakieś 30 minut marszu od Helu, licząca 19 m n.p.m.). Buczek nazywany też nautofonem, był na tyle trudno dostępny (umocowany na wieży wyłączonej już w 1990 roku latarni), że dotrwał do listopada 2015 roku, kiedy to został z latarni przetransportowany do Muzeum.

Buczek z Góry Szwedów już cieszy oczy faromaniaków. Teraz z niecierpliwością czekam na to, aby rozbrzmiał jak dawniej. Jak możemy przeczytać w Wiadomościach Muzealnych nr 23 z XI-XII 2015 roku:

[…] wiosną, odrestaurowany stanie w Ogródku Botanicznym. Będzie wyglądał jak nowoczesna rzeźba. Zrobimy wszystko, żeby go uruchomić, żeby buczał jak w czasach swojej świetności.

Zainteresowanych obiektami MOW zapraszam na ich stronę na Facebooku TUTAJ lub na stronę internetową helmuzeum.pl

[18.07.2016]

Poniżej archiwalne ujęcie buczka przed konserwacją.

Fot. Władysław Szarski – MOW/2015

20160503_131849

Poniżej buczek po konserwacji – stan na czerwiec 2015

Fot. Latarnica

P1070484

Poniżej tabliczka z opisem buczka z Góry Szwedów

13131291_1016222255124593_2333542920204086630_o

Poniżej fragment przepięknie oddanej filii MOW – tzw. Muzeum Heli w B1 – obiekt udostępniony turystom w maju 2015 roku. Budynek muzeum otacza ogródek przyrodniczy, w którym rosną okazy drzew, krzewów i roślin (w tym różne odmiany tak charakterystycznych w okolicy traw).

Fot. Latarnica

P1070485

Poniżej ostatnie prace przed sezonem przy buczku (6 maja 2016).

Fot. Ewa Helena Wójcik / strona MOW na Facebooku [2x]

13116018_1016222081791277_1464750316901530637_o 13130897_1016222278457924_5825437052250628147_o

Poniżej trzy archiwalne zdjęcia latarni z lipca 2010 roku, z zamontownaym jeszcze na wieży nautofonem.

Fot. Latarnica [3x]

DSC00204 DSC00212 DSC00216

Musicie mi wybaczyć, ale teraz z pewnością na długo nie uwolnię się od tego rejonu naszego wybrzeża. W dzisiejszym Zdjęciu na niedzielę – przepiękne ujęcie ciężkich, ciemnych chmur nad helskim portem. Podczas mojego pobytu na półwyspie miałam okazję parę razy doświadczyć jakie niesamowite malowidła na niebie maluje natura nad naszym morzem. Na pewno one się również wkrótce tutaj pojawią.

Fot. Katarzyna Stempniak, więcej zdjęć na Katarzyna Stempniak – Fotografia / 26 czerwca

[17.07.2016]

13501739_931679676944611_7199976147957994738_n

 

Mój latarniany kalendarz w letnim miesiącu lipcu przynosi nocne zdjęcie latarni duńskiej – w porcie Aarhus. W zasadzie jest to wieża oznakowania zachodniej główki falochronu portowego i do kompletu istnieje świecąca na czerwono latarenka z falochronu wschodniego. Poniżej kilka faktów nt tego obiektu:

  • został zbudowany w 1935 roku
  • jest czynnym obiektem
  • wysokość wieży 6 m
  • wysokość światła wynosi 8 m n.p.m.
  • charakterystyka światła: zielony błysk co 5 sekund
  • biała wieża z jednym szerokim zielonym pasem jest żeliwna

[15.06.2016]

20160709_131648 20160709_131657

Poniżej zdjęcie latarenki zachodniej z listoflights.com

C0793

Poniżej widok z Street View Google

Zrzut ekranu 2016-07-09 o 14.58.47

Poniżej widok satelitarny z Google Maps

Zrzut ekranu 2016-07-09 o 14.59.01

Pocztówki z wakacji

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Dziś chciałabym Wam pokazać zdjęcie, które specjalnie z myślą o mnie pstryknęła  moja koleżanka podczas swojego wyjazdowego urlopu letniego. A jaką latarnię przedstawia? Jest to Strombolicchio – obok wulkanu Strombolini – w archipelagu Wysp Liparyjskich. Na tym wzniesieniu pochodzenia wulkanicznego zbudowaną niewielką białą latarnię morską do której wiedzie 200 stopni. Kilka faktów nt tej uroczo położonej latarni:

  • zbudowana została w 1905 roku
  • jest czynnym obiektem nawigacyjnym
  • wieża liczy 13 m wysokości
  • biała cylindryczna wieża latarni wyrasta z parterowego budynku
  • wysokość światła wynosi 58 m n.p.m.
  • na wyspę można dostać się tylko łodzią, ale latarnia jest zamknięta dla turystów
  • okazją do wykonania zdjęć latarni jest rejs promem w pobliżu tej wysepki

Poniżej zdjęcie wykonane przez moją koleżankę Ewę – Fot. Ewa Lewandowska / lato 2016

13580676_1181009185283907_5850338563847499334_o

Tak latarnia wygląda z bliska – fot. z listoflights.com

E1802

Poniżej zdjęcie latarni z daleka – fot. Giovanni / Wikipedia

800px-Strombolicchio2

 

Ponato w trakcie tegorocznego lata dotarły do  jeszcze dwie inne latarniane kartki przysłane tradycyjną drogą pocztową.

Pierwsza od Kuzynki Ani, która wybrała się z mężem w podróż po północnych rejonach USA oraz Kanadzie.

Kartka przedstawia latarnię – Bass Harbor Head Lighthouse zbudowaną w 1858 roku.

  • obiekt aktywny
  • wysokość wieży 10 m
  • wysokość światła 17 m n.p.m.
  • biała wieża z czarną laterną
  • wieża zamknięta dla turystów

13612384_10205513770238339_3133301112093992954_n

Poniżej archiwalne zdjęcie, fot. U.S. Coast Guard/ Lighthousefriends.com

bassharborhead

Poniżej zdjęcia latarni z bliska – fot. listoflights.com

J0054

Druga od fantastycznej kociary Marty Kulej, która obecnie pracuje w Irlandii i przysłała mi nie tylko piękną pocztówkę ale i magnesik z latarnią morską.

Karta ukazuje latarnie: Fastnet Lighthouse, Inisheer Lighthouse, Fanad Lighthouse i Hook Lighthouse

13619918_10205503281096117_8087053723850431291_n

Poniżej Fastnet Lighthouse ujęcia archiwalne na starych kartach pocztowych – fot. leuchtturm-welt.net

FASTNET2 FASTNET

Poniżej zbliżenie na latarnię Inisheer Lighthouse – zbudowaną w 1857 roku, fot. listoflights.com

A6334

Poniżej archiwalne ujęcie Fanad Lighthouse zbudowanej w 1886 roku  oraz współczesne, fot. leuchtturm-welt.net i listoflights.com

FANAD_H A6168

Poniżej archiwalne ujęcie Hook Lighthouse (Hook head Light) zbudowanej w 1886 roku  oraz współczesne, fot. leuchtturm-welt.net i Andrewsykesphotography / Wikipedia

HOOKHEAD Feeling_green

[09.07.2016]

Kochani miłośnicy latarni morskich, a w szczególności polskich latarni morskich! Jestem z powrotem i wracam z w miarę regularnymi wpisami. Powakacyjnie wypoczęta, ale jak zwykle z rozdartym sercem, bo musiałam zostawić za sobą ukochany półwysep, plaże, latarnie morskie i bliskość tej wielkiej wody zwanej Bałtykiem.

Jeszcze na rok przez urlopem (a wracałam na Półwysep Helski po 6 latach nieobecności) postanowiłam sobie, że jeśli tam przyjdzie mi po raz kolejny dotrzeć, zrobię coś w stylu małego projektu fotograficznego. Założyłam sobie, że będzie to codzienne fotografowanie tego samego miejsca o w miarę tej samej porze. Ot taki przegląd spędzonych dni, ale w jednej lokalizacji. Najłatwiej było mi sprostać temu zadaniu, uwieczniając mój ukochany widok z okna kwatery w Kuźnicy, do której jeździmy od 20 lat. Dlaczego tam? Bo z okien naszego pokoju widać morze (już nie wspomnę jak wspaniale jest słuchać jego melodię w ciszy nocnej), a do plaży jest naprawdę blisko, gdyż znajduje się ona po drugiej stronie ulicy. W gorący dzień naprawdę nie warto nawet zakładać butów na kwaterze. Tuż za torami kolejowymi zaraz zaczynają się wydmy i wchodzimy w wejście główne na plażę strzeżoną.  Kolejnym atutem przemawiającym za  tą lokalizacją był fakt, że w kadrze miał szanse znaleźć się i pociąg. A zapewnie niewiele osób wie, iż poza latarniami i kotami moim kolejnym bzikiem są pociągi. Tą pasję na pewno zawdzięczam mojemu tacie, który w Poznaniu zawsze zabierał mnie na spacer (także wtedy, gdy jeździłam we wózku jeszcze) tam gdzie mogliśmy oglądać przejeżdżające pociągi. Ich bliskość, obecność, hałas który wzniecają są balsamem dla moich oczu i uszu.

Zatem nie mogło być inaczej. Kuźnica musiała się lata temu stać tym moim miejscem na ziemi, bo jest bliskość morza, pociągu i w zasięgu ręki wiele naszych latarni. Dlatego na tzw rozruch i na dobry początek dla wszystkich, którzy nie śledzą mojego prywatnego profilu na Facebooku – bowiem pod jego kątem powstawały te zdjęcia wrzucane codzienne rano do sieci internetu –  zamieszczam poniżej ciąg 17 zdjęć. Pierwsze powstało 17 czerwca, ostatnie 3 lipca. Jak widać Półwysep przywitał nas ulewą i pożegnał ciężkimi chmurami, ale między tą deszczową klamrą były upały, skwar i cudowne polskie lato.

Kuźnico żegnaj, mam nadzieję, że tym razem tylko na rok!

Fot. Latarnica / 17 czerwca-3 lipca 2016

17_czerwcax 18_czerwcax 19_czerwcax 20_czerwcax21_czerwcax 22_czerwcax 23_czerwcax 24_czerwcax 25_czerwcax 26_czerwcax 27_czerwcax 28_czerwcax 29_czerwcax 30_czerwcax1_lipcax 2_lipcax 3_lipcax

 

Mój powakacyjny powrót zacznę stopniowo, od zdjęcia na niedzielę. Przeskoczę w nim do miejsca gdzie jeszcze niedawno spacerowałam i już bardzo do niego tęsknię. Dziś niech nasze oczy cieszy zdjęcie S/y Zawiszy Czarnego w Helu. Autorem fotografii jest Grzegorz Elmiś. Więcej jego zdjęć znajdziecie na Fotografia – Grzegorz Elmiś. Zdjęcie wykonano 8 lipca 2016.

[10.07.2016]

13599771_984076148374638_1517972337789773137_n

Subscribe to LATARNICA