LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Archive for Kwiecień, 2017

Dziś kolejne zdjęcie autorstwa Grzegorza Elmisia z Helu. Tym razem powstało na poczatku kwietnia br. w porcie wojennym na Helu. Ten kontrast surowego betonu z namalowanym kotem bardzo mnie urzekł.

[30.04.2017]

Fot. Grzegorz Elmiś – Fotografia – Grzegorz Elmiś 

17833990_1236229986492585_6286506487524287121_o

Kolejowe wakacje [8]

Posted by kotmonika under Blog

Dziś powracam do cyklu kolejowych wakacji, ale jest to już ostatni wpis w ramach tej fotoserii. Z sentymentem żegnam się z prezentowanymi tutaj motywami, ale w perspektywie mam, że minął prawie kolejny rok i coraz mi bliżej znowu do tego, aby oglądać TE pociągi, w TAKIM otoczeniu w realu. Tęsknię do Półwyspu Helskiego i z ogromną radością znów znajdę się na tym wąskim paśmie lądu między wodami Małego i Dużego Morza.

[28.04.2017]

Fot. Latarnica (ostatnia fotografia  Kasia Foigt / Fotografia Nadmorska)

20160624_133637 20160624_193843 20160624_193846 20160625_212544 20160625_214149 20160625_214153 20160626_094650 20160626_094653

Poniżej fotografia na wielki finał tego cyklu. Już bez pociągu, ale pokazująca jaką trasą przez Półwysep Helski mkną wszystkie jednostki szynowe. Zdjęcie wykonane zostało w tym miesiącu, a dokładnie 19 kwietnia na trasie Chałupy- Kuźnica.

17952596_1263898050353560_5270273589206284322_n

 

Dziś po dość krótkiej przerwie wracam do cyklu wpisów o literaturze  z latarniami w tle czyli książkach na okładkach których pojawiają się latarnie morskie, co nie zawsze przekłada się niestety na ich obecność w treściach książek.

Tradycyjnie już zamieszczam przy danych tytułach, o których znajdę jakąkolwiek informację, krótki jej opis zaznaczając, że osobiście nie znam i to czy ktoś po nią sięgnie zostawiam już wam do wyboru. Mnie interesuje warstwa graficzna tych publikacji czyli coś po czym książkę oceniamy na pierwszy rzut oka – okładki. Na jednych pojawiają się faktycznie istniejące latarnie morskie, na innych są to latarnie wyrysowane wyobraźnią autora. Tak czy inaczej moje oczy cieszą takie motywy. I podoba mi się zabawa w wyszukiwanie książek z tym konkretnym motywem.

Informacje nt konkretnych tytułów pochodzą z internetu, najczęściej z dużego portalu lubimyczytac.pl

[26.04.2017]

4726e4f4433c8f930bab20623681

– Pi-huu – wyszeptał Muminek, aby dodać sobie odwagi, ale nic to nie pomogło. Cała rodzina spędza wakacje w LATARNI MORSKIEJ na Samotnej Wyspie i Muminek nie może spać. Jego łóżko nie jest tak wygodne jak to w domu i z CIEMNOŚCI dobiega tupot małych stóp…

Muminek-i-pierwszy-snieg-7970-1

– Nie chcę śniegu, jeśli śnieg oznacza, że nie będzie Włóczykija. Do Doliny Muminków przyszła ZIMA i przyjaciel Muminka musi wyruszyć na południe. Muminek martwi się, czy Włóczykij będzie za nim TĘSKNIŁ równie mocno, jak on za Włóczykijem. A jeśli nawet, jak się o tym dowie?

1172700-miasteczko-w-islandii

Jeśli chcesz poczuć szczęście, odwiedź mieszkańców tego miasteczka.
Mała islandzka wioska, gdzie rytm dnia wyznaczają drobne rytuały, a syreny statków i śmiech rozrabiających dzieci dopełniają ciszę. Tu ścieżki mieszkańców przecinają się codziennie, historie z życia sąsiadów układają się w zaskakujący wzór jak w kalejdoskopie i choć wszyscy znają się od pokoleń, to nikt nie wie do końca, co kryją zakamarki pamięci. W szesnastu opowieściach poznajemy bohaterów i przyglądamy się
im tylko przez dwie, te same, minuty. Tyle wystarczy, by poczuć codzienność ich życia – czasem twardą i surową, czasem zachwycająco prostą. Tu wielkie rzeczy przejawiają się
w drobnostkach, a niepowtarzalna atmosfera Islandii, jak mgła, otula nas miękkim kocem.

17496088_1473178626045980_1830020224_n

Miasteczko Aurich we Fryzji. Domy w wypielęgnowanych ogrodach, sielska atmosfera, do tego niesamowity krajobraz Morza Wattów – akwenu wód przybrzeżnych odsłanianych całkowicie podczas przypływów. Pierwsze morderstwo spada na mieszkańców jak grom z jasnego nieba, a nie wiedzą, że to początek groźnej serii. Blady strach pada zwłaszcza na członków Stowarzyszenia Tęcza, którego podopiecznymi są osoby niepełnosprawne. Zarówno pierwsze zabójstwo, jak i kolejne mają z nim bezpośredni związek. Nadkomisarz Ann Kathrin Klaasen zaczyna tropić zabójcę. Skupiona na pracy nie zauważa, że jej życie rodzinne wali się w gruzy…

ceae61e147feb71f466652e8c863

A. LeontiewaW. KukiełkoEdward Martuszewski – „Od Braniewa do Helu : przewodnik – informator”, publikacja przewodnikowa wydana w 1947 roku nakładem Wydawnictwa Marynarki Wojennej.

d39a09b04394b4ed4eae2c98ffa5 (1)

Nowela Henryka Sienkiewicza, opublikowana w 1881 roku. Bohaterem jest polski emigrant, Skawiński, który pracuje jako latarnik na niewielkiej wyspie leżącej niedaleko Panamy. Pewnego otrzymuje paczkę z książkami, wśród których jest „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza.

Grzegorz Janusz, Ernesto Gonzales_Lekturnik

Obrazkowy przewodnik, który prowadzi współczesnego czytelnika przez sienkiewiczowski świat, rzucając – jak latarnia morska – snop światła na przygody bohaterskich pokoleń, wielkie tęsknoty Polaków i wielkie polskie sny.

karmazynowy-brzeg-b-iext44577510

Z pozoru prosta prywatna sprawa okazuje się być bardziej skomplikowana i złowieszcza niż mógł się spodziewać agent specjalny A. X. L. Pendergast. Pendergast, wspólnie ze swoją podopieczną Constance Greene, udaje się do nadmorskiej wioski Exmouth, Massachusetts, by przeprowadzić dochodzenie w sprawie kradzieży bezcennej kolekcji wina. Jednak wewnątrz piwniczki na wino agent odnajduje coś znacznie bardziej niepokojącego: zamurowaną wnękę, w której znajdował się niegdyś szkielet człowieka. Pendergast i Constance wkrótce odkrywają że Exmouth jest miasteczkiem o bardzo mrocznej i burzliwej przeszłości, a ów szkielet może stanowić klucz do pradawnej tajemnicy i tragedii skrywanej przez te wszystkie lata. Okazuje się przy tym, że grzechy przeszłości wcale nie zostały zapomniane. Miejscowa legenda głosi, że w roku 1692, kiedy w Salem prowadzono polowanie na czarownice, grupa prawdziwych czarownic zbiegła na północ do Exmouth by osiąść tam na odludnych, słonych trzęsawiskach, gdzie kontynuowały praktykowanie swych bezbożnych sztuk. Wkrótce na trzęsawiskach znalezione zostają zwłoki. Jedynym tropem prowadzącym do rozwiązania zagadki są tajemnicze symbole. Czy te demoniczne znaki mogą mieć związek z pradawną kolonią czarowników i wiedźm, która od lat nie powinna już przecież istnieć?

Kruso

Owiana legendą wyspa Hiddensee na Bałtyku znajduje się, jak mówią,- „po tamtej stronie wiadomości” i poza czasem. Pewnego dnia dociera na nią Ed, który chce uciec od swojego dotychczasowego życia. Zostaje pomywaczem w zmywalni U Klausnera ̶ knajpie położonej wysoko nad morzem ̶ gdzie poznaje Krusa. Między mężczyznami nawiązuje się trudna przyjaźń. Kruso, mistrz i patron wyspy, wtajemnicza Eda w nocne obrzędy pracowników sezonowych, w czasie których Ed przeżywa inicjację seksualną. Kruso to sekretny inspirator wspólnoty, którą spaja obietnica, że każdy rozbitek, wyrzucony poza nawias państwa i życia, zdoła w ciągu trzech nocy dotrzeć do korzeni wolności. Jednak wydarzenia z jesieni 1989 roku wstrząsają wyspą, a jej mieszkańcom pozostaje tylko walka na śmierć i życie.

niewidoczna-gora-b-iext36406762

„Najlepsza książka 2009 roku według „The San Francisco Chronicle”, „The Oprah Magazine” oraz „Booklist”. Debiutancka powieść pochodzącej z Urugwaju młodej pisarki, nagrodzona Rhegium Julii Debut Prize, niezwykła saga o trzech kobietach, sile życia i mrocznej historii kraju. Pierwszy stycznia 1900 roku. Mieszkańcy małego miasteczka są świadkami cudu – nieoczekiwanego powrotu zaginionej w wieku niemowlęcym Parajity. Znaleziona na samym czubku wysokiego drzewa dziewczynka trafia pod opiekę ciotki Tity, znachorki i zielarki. Odrzucona przez ojca, któremu na niej nie zależy, Parajita da początek niezwykłej linii silnych, niezależnych kobiet. Historia o jej cudownym powrocie stanie się rodzinną legendą, przekazywaną z ust do ust, inspiracją dla kolejnych pokoleń. Parajita wychodzi za mąż za włoskiego imigranta Ignazio i wydaje na świat Evę – dziecko o wybitnym talencie poetyckim i ogromnej wrażliwości. Odesłana do pracy w wieku dziesięciu lat, Eva doświadcza ludzkiego okrucieństwa oraz zdrady i musi ze wszystkich sił walczyć o swoje szczęście. Rozpaczliwe poszukiwanie uczuć w świecie artystycznej bohemy, nierozważne próby działalności politycznej, wreszcie maniakalny upór prowadzą ją poprzez ciąg katastrof i cierpień aż do wielkiej, wymarzonej miłości. Jej córka Salome, działaczka organizacji rewolucyjnej, aresztowana i poddana torturom, trafia do więzienia i rodzi dziecko, dla którego rezygnuje z ucieczki i wolności… „Niewidoczna góra” to historia o sile więzów rodzinnych i pogoni za spełnieniem.”

W połowie kwietnia zaprezentowałam cel mojego spaceru w zimową styczniową niedzielę w Gdańsku. Dziś ten sam obiekt ale już sfotografowany całkiem z bliska. Tego dnia na  plaży spacerowało sporo osób ale już w drodze ku zachodniej latarence było ich znacznie mniej. Po części z powodu mroźnej aury, po drugie, że ścieżka biegnąca górą plaży była wystawiona na działania bardzo zimnego wiatru, który im bliżej falochronu tym tylko się wzmagał. Ciężko było robić zdjęcia gdy palce kostniały i sprzęt odmawiał posłuszeństwa, ale się udało. Tak czy inaczej bardzo polecam ten spacer z Brzeźna do samej główki wejściowej ale lepiej go odbyć o lepszej porze roku. Jeszcze tego samego dnia miałam pociąg powrotny do Poznania więc byłam zdeterminowana i zmotywowana, aby nie odpuścić. W drodze powrotnej zahaczyłam o przesympatyczną małą kawiarenkę przy pętli tramwajowej (czynna cały rk! to wielki atut) gdzie podają pyszną gorącą kawę i równie smaczne domowe ciasta. Latem kawiarnia ma sympatyczny ogródek na zewnątrz.

PS. czerwony – niemal bliźniaczy obiekt – widoczny czasami w tle naszej bohaterki to główka wejściowa wschodnia w Nowym Porcie tzw. latarenka Westerplatte.

Fot. Latarnica

[24.04.2017]

20170129_115545 20170129_115613 20170129_115622 20170129_115639 20170129_115812 20170129_115830 P1090348 P1090349 P1090350 P1090351 P1090352

Dziś cofniemy się w czasie do lata roku 2010. Wtedy odwiedziliśmy z jednodniową wycieczką Ustkę i zwiedzaliśmy po raz kolejny latarnię.

Fot. Tomasz Lerczak / 2010

[23.04.2017]

IMG_3973

Wielkanocne fotomigawki

Posted by kotmonika under Blog, Kot

I tak ze środowych obrazów wiosny i okresu przygotowującego do świąt wkraczam dziś foto migawkami w czas wielkanocny. U mnie niemal każdej chwili ozdobionej wielkanocnymi motywami towarzyszy kocur. Jako zwierzę bardzo ciekawskie przetestować czyli dotknąć/powąchać/nadgryźć musi wszystko.

Fot. Latarnica

[21.04.2017]

20170409_144254 20170409_144401 20170413_201558 20170415_120652 20170415_120850 20170415_124215 20170415_13403320170416_180856 20170416_180955 20170416_182821 20170416_182942 IMG_0387 IMG_0393 IMG_0396IMG_0415 IMG_0422 IMG_0424 (1) IMG_0426

W poświątecznym tygodniu podzielę się z Wami klimatami wiosenno-świątecznymi. Niestety pogoda w święta nie była wiosenna. Mimo chwil ze słońcem, niskie temperatury nie dały się cieszyć  w pełni tą porą roku, choć roślinność już zielenią i kwiatami wybuchła.

Fot. Latarnica

[19.04.2017]

20170331_162254 20170318_155044 20170318_155111 20170322_135846 20170322_155847 20170405_161730 20170409_115249

20170411_064635 20170411_064710 20170413_064650 20170413_071106 20170414_071555 20170415_155707 20170415_163337 20170415_163401

Zdjęcie na niedzielę – 16 kwietnia

Posted by kotmonika under Blog

Taki piękny mglisty poranek był w Helu w sobotę 8 kwietnia br. Więcej magicznych  zdjęć z tej sesji znajdziecie na stronie facebookowej autora fotografii. Polecam! Zdjęcie wykonano ok. 9 rano. W późniejszych godzinach po mgle nie było już śladu.

Fot. Grzegorz Elmiś – więcej na  Fotografia – Grzegorz Elmiś

[16.04.2017]

17834359_1237332589715658_1753247595018987790_o

Wesołych Świąt

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

card_laarnica

[15.04.2017]

Pod koniec marca pokazywałam wam na zdjęciach zimowy spacer plażą w Gdańsku Brzeźnie,

ale jak już wtedy wspominałam nie był to przypadkowy spacer. Cel był konkretny. Chciałam dojść do główki wejściowej zachodniej (zielonej) w Nowym Porcie. Nie miałam jeszcze okazji ją zobaczyć od czasu jej renowacji i zbudowania ścieżki do niej idącej wzdłuż plaży od Gdańska Brzeźno. Inwestycja została naprawdę dobrze przemyślana i przygotowana. Gdybym tam mieszkała ta ścieżka należałaby do moich ulubionych miejsc spacerowych. Mimo pięknej pogody w styczniu było bardzo zimno i wietrznie. Choć dłonie w trakcie zdjęć odpadały warto było. Tym bardziej, że cały spacer skończył się w przemiłej małej kawiarence na pętli tramwajowej w Brzeźnie, ale o tym jeszcze będzie.

Poniżej fotorelacja podchodzenia do wieży zachodniej „latarenki”. Udało mi się też uchwycić na jednej fotografii obie główki wejściowe do portu (czerwona to główka wschodnia, tzw. „latarenka Westerlatte” choć niewiele już w niej tej prawdziwej).

Fot. Latarnica / styczeń 2017

[14.04.2017]

P1090335 P1090337 P1090338 P1090341 P1090342 P1090343 P1090344 P1090345 P1090346 P1090347

W kwietniu napisał do mnie Petr Řeha z Czech – czytelnik Latarnicy. Jest wielkim miłośnikiem latarni morskich i był w naszym kraju, aby je zobaczyć i obfotografować. Interesuje go ich historia i współczesność, porównuje parametry, położenie itp. Po prostu pasjonat tematu jak ja. Przy okazji naszej korespondencji mailowej podesłał zdjęcia, którymi chciał się podzielić.

Miał tą przyjemność widzieć jeszcze Rozewie II przed renowacją i docenić walory tej latarni w  już obecnej kondycji.

Poniżej zestawienie wyglądu wieży Rozewia II z 2012 i  2016 roku, wieża była fotografowana z latarni Rozewie I

Rozewie-I+II

Poniżej kompilacja zdjęć – efekt wyprawy szlakiem polskich latarni morskich

laterny

Fot. Petr Řeha

Dziękuję Petr za nadesłane zdjęcia i zgodę na ich publikację na blogu! Pozdrawiam!

W miesiącu kwietniu na moim latarnianym kalendarzu pojawiła się uroczo położona latarnia morska z Minnesoty – Split Rock Lighthouse.

20170408_115536 (1) 20170408_115543 (1)

Poniżej kilka faktów o tej latarni:

  • zbudowana w 1910 roku
  • latarnia nie jest już czynym obiektem, została wyłączona w 1969 roku, jej optyka jest sprawna i bywa włączana na specjalne okazje, sama wieża latarni jest dziennym znakiem nawigacyjnym
  • wysokość światła 51 m n.p.m.
  • wysokość wieży 16,5 m
  • wieża jest zbudowana na planie ośmiokąta, jej budulec stanowi cegła
  • obok latarni znajduje się oryginalny budynek z sygnalizacją przeciwmgłową
  • w domkach latarników znajduje się Muzeum Morskie, czynne od maja do października codziennie a przez cały rok w weekendy,
  • w 2000 roku przypadały 90-te urodziny latarni
  • jest jedną z najbardziej znanych latarni w okolicy Wielkich Jezior
  • światło w laternie zapala się co roku 10 listopada aby uczcić pamięć SS Edmund Fitzgerald, frachtowca, który zatonął w Lake Superior podczas wichury 10 listopada 1975 roku

[10.04.2017]

Poniżej widać sygnalizację przeciwmgielną na budynku przy latarni, fot. Mark Schindler / Flickr

IMG_6341.JPG

Poniżej latarnia w trakcie budowy, fot. z lighthousefriends.com

splitrock2_na

Poniżej zdjęcie lotnicze z marinas.com

93060

Poniżej Street View z Google Maps

Zrzut ekranu 2017-04-08 o 15.13.11

Poniżej archiwalna kartka pocztowa z leuchtturm-welt.net, doskonale widać klif, na którym położona jest latarnia

SPLIT_R

Dziś po wpisach, w których ostatnio dość intensywnie wędrowaliśmy po Półwyspie Helskim ruszamy w kierunku zachodnim i zatrzymujemy się na naszym wybrzeżu w Kołobrzegu. A konkretnie skupiamy wzrok na detalu z wieży latarni morskiej.

Fot. Tomasz Lerczak / 2010 rok

[09.04.2017]

IMG_5075

Rozewie po zmierzchu [2]

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Czas nieubłaganie biegnie dalej, zbliżając nas poprzez wiosnę do lata, a ja powracam do nocnego lipcowego pobytu na Przylądku Rozewie. Jak pisałam inaugurując ten króciutki cykl – pora była niezwykła i marzyłam, aby zobaczyć pracę optyki Rozewia z bliska, o późnej nocnej porze. Owszem, nie raz widziałam światło z jej laterny nocą na plaży w Kuźnicy, ale to tylko oglądanie latarni z baaardzo daleka: widać błyski i można policzyć charakterystykę światła i nic poza tym. Takie doświadczenie jest piękne, ale nie umywa się do stania tuż pod wieżą o godzinie 23 z minutami i tej – mimo pracujących mechanizmów – wszechobecnej ciszy wokół. Morze było spokojne, zero wiatru, ciepła letnia noc. W pracy latarni morskiej jest jakaś niezwykła moc i magia, i przetrwała ona wieki i rozwój techniki. Człowiek wobec niej jest malutkim pionkiem. Może tylko stać z rozdziawionymi ustami i błądzić po wieży zakochanym wzrokiem. Ja osobiście tak to odczuwam i chętnie powtórzę jeszcze kiedyś to doświaczenie.

Fot. Latarnica / 1 lipca 2016

[07.04.2017]

P1070594 P1070616 P1070618 P1070619 P1070620 P1070625 P1070626 P1070628 P1070629 P1070633

 

Co kilka miesięcy lub jak się zbierze to i tygodni, wracam do cyklu pokazującego okładki książek na których występują zdjęcia lub specjalnie stworzone na ich potrzeby ilustracje wykorzystujące motyw latarni morskiej. Te konkretne latarnie nie zawsze istnieją naprawdę ale celem dla mnie jest sam projekt okładki a nie detaliczność oddania jakiejś konkretnej czy treść opisująca latarnię z okładki. Bowiem bardzo często treść tych książek NIE MA NIC wspólnego z latarnictwem. Mimo to, zamieszczam przy tych, o których znajdę informację, krótki jej opis zaznaczając, że osobiście nie znam ich treści i może jedynie ta notka kogoś mimo wszystko zachęci aby po daną pozycję sięgnąć.

Dziękuję przyjaciołom i znajomym trzymającym rękę na pulsie w tym temacie i podsyłającym mi okładki książek do cyklu. Bez was nie byłoby tylu już tych odcinków.

[05.04.2017]

Informaje o książkach z portali internetowych.

600x848

Z pewnością spotkałeś się już z wieloma „genialnymi” i „niezawodnymi” receptami na szybkie i spektakularne wzbogacenie się. Być może czytałeś inne poradniki, których autorzy przekonywali Cię, że dzięki nim na pewno staniesz się niezależny finansowo. Tymczasem w Twoim życiu nic się nie zmieniło…
Dlaczego miałoby się stać inaczej w przypadku tej książki?
Roger James Hamilton został przedsiębiorcą zaraz po ukończeniu studiów. Zanim osiągnął swój wielki sukces, zaznał wielu porażek. Dziś twierdzi, że nauki z nich płynące okazały się o wiele cenniejsze od wykładów na uniwersytecie, gdyż właśnie dzięki porażkom nie tylko odnalazł własną drogę, ale nawet całą mapę, która poprowadziła go do sukcesu.
Chcesz dojść do niezależności finansowej? Świetnie! Znasz już swój cel. Niestety nie zrealizujesz go, dopóki nie dowiesz się, kim jesteś i w jakim miejscu się znajdujesz.
Strategia milionera w niepowtarzalny, zrozumiały i ciekawy sposób wskaże Ci drogę do finansowej niezależności. Najpierw jednak wykonaj krótki test online: w ciągu kilku minut dowiesz się, który Geniusz tkwi w Tobie i na którym poziomie Wieży Bogactwa właśnie się znajdujesz.

 

260884-450

U podnóża nadbałtyckiej latarni morskiej, wczesnym rankiem, wczasowicze znajdują ciało eleganckiego mężczyzny. Ku zdumieniu policji okazuje się, że to najbogatszy Polak.
Książka Marka Barańskiego Facet z Venice jest bardzo udanym połączeniem powieści kryminalnej z thrillerem politycznym. Napisana żywym językiem, ze starannie nakreślonym, realistycznym tłem, stanowi zajmującą lekturę, która może zainteresować nie tylko miłośników gatunku. Fabuła jest interesująca, toczy się wartko, niejednokrotnie zaskakując Czytelnika. Pierwszorzędną zaletą tego thrillera jest realizm szczegółów i świetnie wykorzystana znajomość miejsc, procedur i rozmaitych kulis polityczno-towarzyskich, które Autor poznał i umiejętnie je dozuje, konsekwentnie budując napięcie właściwe gatunkowi.

 

17125291_1450701401627036_103611117_n

Juli nie jest szczególnie zachwycona, gdy ojciec prosi ją, by spędziła zimową przerwę świąteczną na wyspie Martha’s Vineyard. Jej zadaniem ma być rozweselenie Davida, syna pracodawcy ojca Juli, którego narzeczona niedawno zginęła, spadając z klifu. Po przybyciu na wyspę odczuwa budzącą grozę aurę domu i spotyka zamkniętego w sobie Davida. Mimo że przystojny chłopak traktuje Juli chłodno, ona jest nim coraz bardziej zafascynowana. Wkrótce dziewczyna odkrywa, że wiele kobiet na wyspie zginęło tragiczną śmiercią, a wszystko podobno za sprawą dziewiętnastowiecznej klątwy, od wielu lat skłaniającej młode kobiety do rzucenia się z urwiska w morską otchłań. Wkrótce Juli zaczyna słyszeć głosy i przestaje rozróżniać, co jest prawdą, a co iluzją. Kiedy zakocha się w Davidzie, znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Serce ze szkła jest pierwszą częścią trylogii dla młodego czytelnika zainspirowaną słynną powieścią Daphne du Maurier Rebeka,zekranizowaną przez Hitchcocka w 1940 roku.

 

 

a12

Książka zawiera 100% zadań instalacyjnych i konfiguracyjnych systemu Windows 10, w tym wdrażanie systemu Windows, konfigurowanie i wspieranie podstawowych usług, zarządzanie i utrzymywanie systemu Windows oraz wiele więcej …

 

kamienny zagiel

Podczas drugiej wojny światowej u wybrzeży Szkocji zaginął John Osvald, szwedzki rybak. Sześćdziesiąt lat później jego syn Axel również znika bez śladu w trakcie podróży do Szkocji. Na prośbę jego zaniepokojonej córki Erik Winter podejmuje się zbadać tę sprawę. Kolejny raz spotyka swojego kolegę po fachu, Steve’a MacDonalda, by wraz z nim przeprowadzić śledztwo. Jednak tym razem przyjmuje ono obrót, jakiego żaden z nich nie mógł się spodziewać.
W tym samym czasie w Göteborgu inspektor Aneta Djanali bada sprawę mężczyzny podejrzanego o znęcanie się nad żoną. Policjantka mimowolnie zostaje wciągnięta w wydarzenia, które skłaniają ją do refleksji nad własną przeszłością…
Kamienny żagiel to szósty tom cieszącego się dużą popularnością cyklu 10 powieści kryminalnych połączonych postacią komisarza Erika Wintera. To pełne napięcia thrillery o mrocznych zakamarkach ludzkiej duszy. Opowiedziane z ironicznym dystansem, zmuszają do refleksji nad sprawami daleko odbiegającymi od sensacyjnej fabuły.

 

katarzynajanus

ONA – Zuza, lat 45, rozwiedziona lekarka, matka studiujących bliźniaków. Ładna, ciepła, z lekką nadwagą w przeszłości, obecnie BMI w normie. Lubiana przez pacjentów i przyjaciół, ale nieco znużona swoim życiem. Czuje się jak chomik w kołowrotku.
ON – Maks, bogaty przedsiębiorca, początkowo podający się za kucharza. Pół Polak, pół Niemiec. Rozwiedziony przed czterema laty, z chwilową niechęcią do kobiet.
Spotykają się w nadmorskiej miejscowości w dość niefortunnych okolicznościach. Początkowo nie pałają do siebie sympatią, jednak opatrzność styka ich ze sobą ponownie, tym razem na niemieckiej wyspie Föhr, i wówczas sprawy przybierają zupełnie nieoczekiwany obrót.

przeznaczenie

Londyn, rok 1950. Alice ma wyjątkowy dar – rozróżnia i trwale zapamiętuje każdy zapach. Komponowanie perfum, które następnie sprzedaje londyńskim perfumeriom, to jej pasja, a zarazem podstawowe źródło dochodu. Pracuje w samotności, a co weekend spotyka się w swoim mieszkaniu z czwórką oddanych przyjaciół. Te dość hałaśliwe imprezy, których uczestnicy raczą się alkoholem, wyśpiewując na głos wszystkie znane im piosenki, stanowią prawdziwe utrapienie dla ekscentrycznego sąsiada Alice – malarza noszącego nazwisko Daldry. Dzień przed wigilią Bożego Narodzenia, za namową przyjaciół, Alice jedzie z nimi na wycieczkę do Brighton, gdzie na molo rozłożyło się wesołe miasteczko. Spotkanie z wróżką na zawsze odmieni monotonne życie dziewczyny. Starsza kobieta o zniewalającym uśmiechu oznajmia Alice, że mężczyzna, którego szuka od zawsze, nie wiedząc nawet, czy istnieje – ten, który kiedyś będzie znaczył dla niej najwięcej – właśnie przeszedł za jej plecami. Aby go poznać, młoda kobieta będzie musiała spotkać sześć osób oraz odbyć daleką podróż. Odkryje wówczas, że wszystko, w co wierzyła, w rzeczywistości nie istnieje. Przepowiednia wróżki nie daje Alice spokoju. Nie może pracować, a w nocy dręczą ją koszmarne sny. W końcu przyjmuje nieoczekiwaną propozycję swego sąsiada, pana Daldry’ego, z którym w międzyczasie zdążyła się zaprzyjaźnić. Wspólnie udają się na wyprawę do Turcji, by wyjaśnić zagadkę niezwykłej przepowiedni. Według wróżki, to właśnie Stambuł kryje rozwiązanie dramatycznych tajemnic związanych z dzieciństwem Alice, a także jej przyszłością…

 

Subscribe to LATARNICA