LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Do kolejnych letnich wakacji nad morzem zostało mi już półtora miesiąca  – mogę śmiało odliczać! Tęsknota za naszymi plażami, szumem fal, latarniami morskimi wchodzi już w fazę apogeum. A wraz z tymi wszystkimi silnymi emocjami przychodzą też o większym natężeniu wspomnienia o zostawionych na okres jesienno-zimowo-wiosenny kotach z Półwyspu Helskiego – w tym głównie z Kuźnicy. Bo nimi na wakacjach zajmuję się najintensywniej. Znowu przede mną wielka niewiadoma: które przetrwały, z którymi przyjdzie mi się spotkać kolejny rok a jakie nowe poznam i z pewnością pokocham. Rok temu kilka kotów spotkałam po raz kolejny. To było przemiłe doświadczenie. Ale poznałam i nowe, z którymi zawiązała się pewna więź lub do końca pozostały bojaźliwe i nieufne. Karma na wyjazd jest już zbierana i odkładana przez cały rok. Bo na miejscu można nabyć jedynie tanie marketówki, a chcę im dawać coś lepszego.

Poniżej dwie koteczki – nowa znajoma (bura) kręcąca się przy posesjach nad Małym Morzem oraz stara znajoma – Szyszka ze stacji pkp Kuźnica.

[30.04.2018]

Fot. Latarnica / czerwiec 2017

20170621_180623 20170621_180625 20170621_180635 20170621_181010 IMG_1191 IMG_1192 IMG_1195 IMG_1204 IMG_1205 IMG_1206 IMG_1211 IMG_1216

 

 

Add A Comment

Subscribe to LATARNICA