LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Archive for Lipiec, 2018

Na początku lipca br. do rąk Czytelników i miłośników latarń morskich trafiła książka będąca pierwszym pełnym opracowaniem historii nowoporckiej blizy. Każda polska latarnia morska zasługuje na swoją monografię, a ta Gdańska doczekała się już w 2009 roku książki „Latarnie morskie w Gdańsku” autorstwa Apoloniusza Łysejko oraz „Najstarsze latarnie morskie Zatoki Gdańskiej” Antoniego F. Komorowskiego. Ale tegoroczne wydawnictwo to opracowanie o tej konkretnej latarni, która w ostatnim momencie zyskała drugie życia i została uratowana.  14 lipca 2018 roku w Perle Bałtyku (lokal przy ulicy Oliwskiej w Nowym Porcie) odbyła się pierwsza uroczysta promocja książki i spotkanie z jej autorem  Czesławem Romanowskim oraz latarnikiem i właścicielem latarni – Stefanem Jackiem Michalakiem.

Poniżej zdjęcie z tego spotkania, fot. Latarnia morska Gdańsk Nowy Port

37553584_1845340299107172_4300803989051539456_n 37520410_1845340495773819_6948076862274797568_n 37602566_1845340269107175_4813332422282182656_n

Stefan Jacek Michalak od lat planował samodzielne wydawnictwo o swojej ukochanej blizie. Bo nabycie tego obiektu nie jest zwykłym zakupem dokonanym przez miłośnika latarń morskich. To była miłość od pierwszego wejrzenia i byli sobie przeznaczeni. Aż strach pomyśleć jaki byłby los tej przepięknej, ale zrujnowanej i będącej w coraz gorszym stanie wyłączonej z użytku wieży (latarnię Nowy Port zastąpiła nowoczesna latarnia w gdaNskim Porcie Północnym), gdyby nie jego pobyt w grodzie Neptuna i dostrzeżenie właśnie jej na nabrzeżu przy ulicy Przemysłowej.

Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło. I zakupiona latarnia nie tylko odzyskała całe swoje piękno i została odrestaurowana z ogromną dbałością o detale, ale jej nabycie nie miało na celu cieszenia oczu tylko jej właściciela lecz od początku było wiadomo, że wieża ma służyć innym i stać się obiektem muzealnym udostępnionym turystom. O tym również jest ta książka. O historii blizy od chwili jej wybudowania i dziejów do II wojny światowej i tuż po niej, ale też o tym rozdziale który opowiada o drugim życiu latarni, odkąd stała się przysłowiowym „oczkiem w głowie” Stefana Jacka Michalaka.

Na potrzeby tej publikacji i ekspozycji muzealnej w samej wieży właściciel od początku wynajdował i zbierał przedmioty związane z jej historią. Gromadził sztychy, ilustracje, mapy, kartki pocztowe, druki, starą prasę i inne powiązane z nowoporcką latarnią przedmioty. Sama kilkakrotnie byłam czujna i wynajdywałam dla właściciela blizy unikalne zdjęcia latarni z różnego okresu jej działalności.

Autor opracowania pan Czesław Romanowski – gdański dziennikarz  (którego miałam okazję poznać osobiście kilka lat temu przy okazji kolejnego spotkania z panem Michalakiem) zebrał w tej książce najdawniejszą i współczesną historię latarni dodając oczywiście niezbędny rozdział o przywróceniu tak ważnego jej elementu jakim była kula czasu. Treść wzbogacają liczne archiwalia i fotografie współczesne. Wszystko podane jest w sposób przystępny i taki, aby zainteresować tym obiektem Czytelnika. I w przypadku latarni w Nowym Porcie jak i wielu innych tak to już jest, że turyści nie przyjeżdżają do niej tylko raz. Wiele osób powraca w lata kolejne, w inne pory roku, przywozi ze sobą znajomych i rodzinę, aby im pokazać tą pięknie zachowaną wieżę i widok z górnego tarasu wart każdej sumy. A jeśli trafi się jeszcze na dobrą pogodę i doskonałą przejrzystość powietrza można popatrzeć z niej na majaczący w oddali Półwysep Helski.

O samej treści nie będę pisać więcej bowiem to czysta historia tego miejsca i warto się z nią zapoznać. W książce znajdziemy następujące rozdziały: Od Wisłoujścia do Brzeźna, Nowy Port i nowa latarnia, Kula czasu, Wojenne i powojenne losy, Drugie życie latarni oraz Gdański latarnik. 

Książkę można nabyć bezpośrednio w latarni Nowy Port oraz w MEWKA. Otwarta Pracownia przy ulicy Bliskiej 11A w Gdańsku Nowy Port.

Mam nadzieję, że kolejne latarnie naszego wybrzeża doczekają się rownież takich swoich pasjonatów tematu, którzy zechcą opisać wnikliwie ich dzieje i przede wszystkim ocalić je od zapomnienia. Książka Latarnia morska Gdańsk Nowy Port i kula czasu zdecydowanie trafia do działu Latarnica poleca! 

PS. Dziękuję Panu Jackowi i Pani Magdzie za przekazanie egzemplarza do mojej latarnianej biblioteczki.

Dane książki:

Tytuł: Latarnia morska Gdańska Nowy Port i kula czasu

Autor: Czesław Romanowski

Wydawnictwo Bernardinum 2018

Ilość stron: 58

Oprawa miękka, liczne ilustracje

Fot. Latarnica [5x]

[30.07.2018]

20180728_113347 20180728_113410 20180728_113438 20180728_113507

20180721_164732

 

Dziś temat jakże ostatnio powtarzalny na moim blogu, ale tak pięknie jeszcze nie był sfotografowany. Nie dość że zachód słońca, to sam kadr – uchwycony na tej wysokości czyni obiekt bardzo atrakcyjnie zaprezentowanym. Oczywiście na zdjęciu nieczynna latarnia na Górze Szwedów.

Autorem zdjęcia jest Marcin Kosiński.

[29.07.2018]

37692543_2076153599368868_3295379937791311872_n

Ciekawostki aukcyjne [23]

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

W ostatni piątek lipca wróćmy na chwilę do ciekawych przedmiotów latarnianych pojawiających się na serwisach aukcyjnych.

[27.07.2018]

Fot. Aukcyjne

Poniżej stara fotografia z Niechorza

02f87b334947a5014efdec101ebf

Poniżej moneta z wizerunkiem latarni morskiej

8cd1b013451580929e84379b247f

Poniżej stara kartka pocztowa z Helu – na zdjęciu Dom Zdrojowy (Kurhaus), na lewo od budynku nad linią drzew przedwojenna helska bliza

59be43b34ce9823299c66935294b

Poniżej kartka pocztowa z Niechorza – jeszcze całkiem niedawn było tak pusto wokół latarni, same tylko pola i pola

143a51724898bd188071bcb9f2ee

Poniżej mebel latarnia morska

726fe8c841c09c97be8846b53357

Poniżej stara fotografia z Niechorza, widok na latarnię z plaży

946bf30f4486997dbcb504770c90

Poniżej Dom Zdrojowy w Helu (Kurhaus) na starej fotografii, po lewej nad drzewami widoczna przedwojenna latarnia morska39155a8043a1a5d0a63124ef89f7

Poniżej stara kartka pocztowa z latarnią Niechorze

151317ef4d3e8f800cb49fe5d645

Poniżej cenna literatura dla miłośnikow historii naszego wybrzeża, wydawnictwo z 1930 roku

177332cb476288b04c2f72ee4a11

Poniżej mebel latarnia morska

df9b327a4fdd975018db135d285f

Poniżej obrazki do haftowania

f0e350274d8ab5ceed8e5bd20a34

Poniżej marynistyczne przedmioty – do wystroju wnętrz

fd9c52e14e37b24b1115ef70938f

Poniżej kartka pocztowa z latarnią morską w Jaffie

jaffa

Do sieci wpadły ostatnie brakujące materiały dźwiękowe dotyczące kilka haseł oraz podsumowania ekspedycji Podkasty dla Wikipedii – latarnie morskie w Polsce.

Podróż fotograficzno-dźwiękowa szlakiem latarń poruszała się od wybrzeża wschodniego ku zachodowi.

Zatem na sam koniec zostały nagrania z Niechorza, Parku Miniatur w Niechorzu, Kikuta czy Świnoujścia. Ale uzupełniono też wcześniejsze braki jak np. latarnię w Jastarni-Borze czy Rozewie II. Wszystko można już posłuchać TUTAJ.

Prawie, że ostatnim etapem projektu była wizyta w Poznaniu, w moich skromnych latarnianych progach. To było przemiłe uczucie zobaczyć auto które zanim trafiło pod mój blok zjechało całe wybrzeże i dotarło do wszystkich latarni.

Fot. Latarnica

20180716_171532

Poniżej Latarnica z Borysem Kozielskim który nagrał wszystkie wspaniałe rozmowy dla Wikipedii, fot. Tomasz Lerczak

TLP-IMG-8123

Poniżej pamiątki przywiezione dla mnie z różnych latarni, poczułam się jakbym miała Boże Narodzenie w lipcu, fot. Latarnica

20180716_183626 2 37188688_10210151864907807_8014882644804239360_n 37254300_10210151868027885_8354928386883190784_n

Poniżej ostatnie rozmowy na trasie:

Rozmowa o Jastarni Borze z Apoloniuszem Łysejko, fot. Tomasz Lerczak

37390729_10214439164185779_2609663047203028992_o

Rozmowa o latarniach w Parku Miniatur w Niechorzu, fot. Borys Kozielski

Zrzut ekranu 2018-07-21 o 14.16.09

Rozmowa w Niechorzu, fot. Tomasz Lerczak

37293822_10214439166105827_7828709844180795392_o

Rozmowa o Rozewiu II,  fot. Borys Kozielski

37421765_10214439166745843_3310630859853266944_o

 

Rozmowa o Kikucie,  fot. Borys Kozielski [2x]

37161509_10214439172825995_696171034260275200_o 37185135_10214423643117762_6941656388678451200_n

Rozmowa w Świnoujściu, fot. Borys Kozielski

37137927_10214416963910786_6139856603777597440_n

Rozmowa o pasji latarnianej w Poznaniu, fot. Borys Kozielski

37349439_10214439168865896_5115884396947177472_o

 

 

Karta lipcowa kalendarza przenosi nas na Florydę. Tam stoi latarnia Ponce de Leon Inlet. Oto kilka faktów na jej temat:

  • zbudowana została w 1887
  • obecnie jest utrzymywana przez osoby prywatne
  • wysokość światła 48,5 m n.p.m.
  • wysokość wieży 53 m
  • budulec wieży stanowi cegła, jest to druga co do wielkości ceglana latarnia morska w Stanach Zjednoczonych
  • optyka – soczewka Fresnela
  • przy latarni muzeum obejmujące kompleks starych zabudowań
  • ostatni remont przeprowadzono w latach 2000-2004
  • muzeum przy latarni eksponuje jeden z największych zbiorów oryginalnych aparatów świetlnych latarń
  • wieża otwarta codziennie dla ruchu turystycznego

[23.07.2018]

Poniżej karta lipcowa z kalendarza

20180721_132808 20180721_132818

Poniżej stara kartka pocztowa z leuchtturm-welt.net

MOSQUITO

Poniżej historyczne uljęcie z 1930 roku – lighthouse.friends.com

PonceDeLeon_1930_cg

Poniżej ujęcie lotnicze z marinas.com

Zrzut ekranu 2018-07-21 o 13.56.52

Poniżej zdjęcie nocne, fot. Wikimedia.org

Historic_ponce_inlet_lighthouse

Poniżej zdjęcie wnętrza latarni, fot. Wikimedia.org

Ponce_de_Leon_Inlet_Light_Station_7

Poniżej wejście do latarni, fot. Wikimedia.org

Ponce_Inlet_Lighthouse_entr01

Poniżej widok satelitarny z Google Maps

Zrzut ekranu 2018-07-21 o 14.01.13

Od tego motywu trudno mi się uwolnić, a już latem w szczególności. Tym razem nieczynna latarnia na Górze Szwedów pod Helem w obiektywie Kasi Stempniak. Zdjęcie pochodzi z 1 lipca br. Więcej zdjęć Autorki na Facebooku TUTAJ.

Fot. Katarzyna Stempniak / Hel

[22.07.2018]

36487604_1613696382076267_6924412219539062784_o

Widoki z podróży [13]

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Tym razem Martyna Twardowska, której fotografie w tym cyklu pojawiały się już kilkakrotnie, dotarła do Hiszpani i portu Villaricos w Almeri (Andaluzja). Jak to w porcie – mamy w nim falochrony z tzw. główkami wejściowymi (światło czerwone i zielone na wieżach – najczęściej w tych kolorach). Niestety nigdzie nie natrafiłam na informacje, kiedy port zbudowano i od kiedy świecą w nim w te małe „latarenki”. Może ktoś z Was wie coś więcej? Zatem niechaj oczy nacieszą same fotografie.

Dziękuję za pamięć i podeslanie fotografii.

Fot. Martyna Twardowska /lipiec 2018

[22.06.2018]

36963163_2197075806975736_6006566983850524672_n 36969620_2197075426975774_7996235902554734592_n 36973606_2197075553642428_8098790453043789824_n 36983668_2197075343642449_6337384370218729472_n 36995127_2197075863642397_1436051959281876992_n 37005318_2197075323642451_2541969913031950336_n 37019518_2197074546975862_3015170438834683904_n 37054995_2197074460309204_3626224717460930560_n 37060403_2197074833642500_1840756376712773632_n

 

Wyprawa szlakiem latarni – nad którą z dumą patronat objęła Latarnica – już zakończona. Wszystko udało się nawet przed terminem. Jak pisałam w ubiegłym tygodniu rozmowy trwały, pięknie się rejestrowały i można było wszystko odsłuchiwać na bieżąco.

Po latarni w Ustce Borys Kozielski (przeprowadzający rozmowy i rejestrujący podkasty) razem z fotografem wyprawy – Tomkiem Lerczakiem – ruszyli dalej na zachodnie wybrzeże i przygotowali pozostałe materiały dla Wikipedii – tak żeby mieć pełen komplet dla haseł związanych z latarniami naszego wybrzeża.

Mam nadzieję, że wielu was na bieżąco śledziło nagrania np. poprzez linki podawne na mojej facebookowej stronie latarnianej. Ja osobiście od razu odsłuchiwałam każdy nowy wrzucany materiał. To były przepiękne lipcowe dni z latarniami morskimi jako motywem przewodnim. Ach gdyby tak działo się wiele w tym temacie przez cały rok! Ale nie mam co narzekać. lato roku 2018 trwale zapisze mi się w pamięci.

Przypominam że rozmowy możecie odsłuchiwać choćby TUTAJ.

32889713_1863744317023450_1660303746678128640_n

[18.07.2018]

Poniżej oznakowany samochód już na pomorzu zachodnim – przy latarni Gąski, fot. Tomasz Lerczak

37118495_1938286039569277_1426655704709595136_n

Poniej piękny zachód słońca w Darłówku, fot. Tomasz Lerczak

36961312_1936932513037963_2191928484975083520_n

Poniżej nagranie w Czołpinie, fot. Borys Kozielski

czolp

Poniżej nagranie rozmowy w Ustce, fot. Tomasz Lerczak

ustka

Poniżej nagranie rozmowy w Darłówku, fot. Tomasz Lerczak

darlowo darolow2

Poniżej nagranie rozmowy w Jarosławcu, fot. Tomasz Lerczak

jaros jaros2

Poniżej nagranie rozmowy w Gąskach, fot. Tomasz Lerczak

gaski

Poniżej nagranie rozmowy w Kołobrzegu, fot. Tomasz Lerczak

kolberg

 

 

 

Minęły ponad dwa lata, a ja znowu spotkałam się na łamach książki z bohaterami cyklu o Mataszkach. Te przygodowe książki dla młodszego czytelnika (choć ja się całkowicie w nich odnajduję i czytam z zapartym tchem) noszą w sobie echa dawnych lektur ze szkoły podstawowej, które z wypiekami na twarzy wybierałam lub zamawiałam w szkolnej bibliotece. Musiała być w nich przygoda, tajemnica, historia i fajne postacie, które da się lubić, a nierzadko można się z nimi również zidentyfikować. Te same cechy posiada – na chwilę obecną 4-tomowy cykl – „Mataszkowie” Tomasza Stochmala i przywodzi w trakcie lektury z odmętów pamięci tamte emocje i całkowite zatapianie się w czytanej historii. Jedno jest pewne i zawsze mi się w życiu sprawdzało. Kto ma pasję, a Tomasz Stochmal to człowiek wielu pasji,  ten będzie potrafił o niej opowiadać i zarażać nią innych ludzi.

Autor w swoich książkach wplata to co na co dzień go pochłania – zabytki, historię, obiekty warte ocalenia od zapomnienia. Wystarczy wejść na jego strony internetowe np. www.stotom.pl i szybko można się zorientować co fascynuje Autora. Szczególne miejsce w jego sercu mają również latarnie morskie i ten typ obiektów sprawił, że w nieskończonej przestrzeni internetu i zawartych tam treści odnaleźliśmy się kiedyś i zaczęliśmy rozmowy o latarniach. Latarnie morskie pojawiają się w dwóch z czterech tytułów tego cyklu (tom 1 – „Mataszkowie i tajemnice Helu”, tom 2 – „Mataszkowie i i skarby Torunia”, tom 3 – „Mataszkowie  i mazurska przygoda”, tom 4 – „Mataszkowie i gdańska zagadka”).  W tomie 1 helska latarnia jest niemal główną bohaterką. W tomie 4 – w tle głównego nurtu akcji przewinie się dawna latarnia morska – Twierdza Wisłoujście oraz latarnia morska w Nowym Porcie.

Jak dotąd czytałam tylko tom 1 i 4 z tej serii, ale pragnę w miarę szybko to nadrobić. Bowiem po zakończonej dziś lekturze wiem, że Autor trzyma poziom i pisze tak, iż chce się nieustannie być w tej książce i nie odkładać jej na półkę póki nie poznamy zakończenia. Ja podzielilam sobie czas lektury najnowszego tomu Mataszków na trzy letnie wieczory. I to był dobry pomysł, bo nie przeczytałam jej za szybko, a mogłam cieszyć się detalami i opisami oraz przywoływać z pamięci te miejsce Gdańska (miasta, które uwielbiam), które są dokładnie opisane. Często uśmiechałam się pod nosem i pewnie nawet mruczalam podczas lektury, bo przypomniała mi wiele miejsc, które znam, a ktore ta książka wywołała w wyobraźni. Tak naprawdę „Gdańska zagadka” rozgrywa się w samym centrum starówki i opisywane obiekty to taka „jazda obowiązkowa” dla gościa przybywającego do grodu Neptuna (uliczki Długa, Piwna, Mariacka, Długi Targ, Ratusz Głównego Miasta, Dom Uphagena, Dwór Artusa, Bazylika Mariacka, Muzeum Archeologiczne, Żuraw, Targ Rybny, czy trochę dalsze  Nowy Port i Twierdza Wisłoujście). Sposób w jaki Autor opisuje architekturę i to jak wpływa na nią np. pora roku czy zmienna aura pokazuje niezwykłą wrażliwość i dbałość o detale , które sam zapamiętał zachwycając się tymi miejscami. A ja te zachwyty zdecydowanie podzielam.

Dlaczego warto sięgać po cykl o Mataszkach? Uważam, że są to doskonałe książki dla dzieci, które mogą rozbudzić zainteresowania podróżami, historią czy tematycznym kolekcjonerstwem. Nadają się do rodzinnego albo samodzielnego czytania.  Główni bohaterowie – Mataszkowie – to bardzo sympatyczna rodzina. Chciałabym napisać, że taka jakich jest wiele, ale niestety podczas urlopów na naszym wybrzeżu coraz częściej widzę, że z lupą szukać takich rodzin, które tak naprawdę wspólnie spędzają wakacje, mają na nie jakiś pomysł i cieszą się swoim towarzystwem. A przecież wspólny wyjazd to doskonała okazja, aby przeżyć przygody, poznać nowe miejsca i może właśnie łapać bakcyla czegoś co w przyszłości przerodzi się w pasję, a może i stanie jednocześnie pracą zawodową.

Tom 4 cyklu rozgrywa się w Gdańsku. Jak zawsze młodzi bohaterowie trafią na swojej drodze na tajemnice tego miasta i będzie zagadka do rozwiązania powiązania z historią tego miasta. Znaczącą rolę odegra tutaj przepiękna w realu ulica Mariacka i postać Jana Ernesta Weichenthala (w XVIII wieku mieszkańca tejże ulicy)  – budowniczego zegarów np. na Dworze Artura czy w Domu Uphagena. Jako autorka blogu o latarniach morskich, kotach i literaturze, muszę od razu zaznaczyć, że wszystkie te elementy można spotkać w „Gdańskiej zagadce” ( rudy kot odegra z resztą ważną rolę w rozwikłaniu tajemnicy),  podobnie jak bardzo sympatyczny gdański antykwariat. Ale jego opis i lokalizację sami znajdźcie w Mataszkach i odgadnijcie, o którym punkcie ze starociami wspomina Autor . Warto tam w Gdańsku zajrzeć, bo mają rzeczywiście wspaniale przedmioty i książki.

Jako miłośniczka historii naszego wybrzeża i książek z dobrze poprowadzoną fabułą, które doskonale się czyta, po raz kolejny zdecydowanie POLECAM!

Tradycyjnie zachęcam również do zaglądania na stronę facebookową Mataszków:

www.facebook.com/Mataszkowie

Mataszków znajdziecie też na Instagramie: www.instagram.com/mataszkowie

Poniżej dane o książce:

Autor: Tomasz Stochmal

Tytuł: Mataszkowie i gdańska zagadka (4 tom cyklu)

Wydawca: Wydawnictwo STOTOM

Ilość stron: 92

Ilustracje: Paulina Lewandowska

Rok i miejsce wydania: Toruń 2018

Egzemplarz „Mataszków i gdańskiej zagadki” przybył do mnie pocztą z odręczną dedykacją Autora, za co bardzo Tomaszowi Stochmalowi dziękuję. Oraz życzę niewygasającego źródła dobrych pomysłów na lokalizacje i fabuły kolejnych tomów. Czekam na nie z niecierpliwością!

[16.07.2017]

Fot. Latarnica [3x]

20180709_172743 20180711_191626 20180711_191730

Zdjęcie na połowę lipca br. prezentuje latarnię morską Hel. Powstało w lipcu br. Sezon pod latarnią dopiero rusza, ale wiem z dobrych źródeł, że są już kolejki i jak zwykle trzeba poczekać w ogonku do kasy zanim wejdzie się do wieży i nacieszy oczy fantastycznym widokiem.

Fot. Grzegorz Elmiś / Hel, lipiec 2018

[15.07.2018]

36568077_1563940173712606_5882658736434053120_o

Pierwsza okładka Errora

Posted by kotmonika under Blog, Kot, Lektury

Wiosną tego roku – zachęcona ciekawymi informacjami w internecie –  zakupiłam książkę Stephane Garnier pt. „Żyć jak kot”. Mając swój egzemplarz i szykując się do lektury trafiłam na facebooku na profil tego konkretnego tytułu (kto ma konto zachęcam, aby odwiedzić – kliknij TUTAJ), a tam na konkurs, w którym można było wygrać egzemplarz książki ale z fotografią swojego kota na okładce. Wydawca ANDROMEDA przygotował specjalną aplikację w internecie, w której tworzyło się grafikę okładki i zakończoną można było zgłosić na konkurs. Zainteresowanie zabawą było spore i po wysłaniu pliku zapomniałam o tym zgłoszeniu. Ogromnie się zdziwiłam, gdy zobaczyłam swoje nazwisko na liście zwycięzców. I tak jakiś czas potem trafił w moje ręce egzemplarz tej samej książki, ale już z kotem Errorem na okładce. Śmieję się, że to jego pierwsza okładka i kto wie jaki rozgłos medialny jeszcze go czeka. Pozostała nam po tej zabawie bardzo miła pamiątka i przyjmnie mieć taki egzemplarz książki w swojej bibliotece.

Dodam, że książka z uniwersalną okładką (jest ona również na fotografiach poniżej) jest wciąż do nabycia w internecie. I naprawdę warto poznać ją i przyjrzeć się temu, że tak naprawdę gdyby podpatrzeć koty i spróbować żyć jak one nasze życie byłoby lepsze.

Fot. Latarnica

[13.07.2018]

Stephane Garnier „Żyć jak kot”

Wydawnictwo Andromeda

Wydanie I : Kraków 2018

ilość stron: 268

IMG_4692 IMG_4693 20180707_145826 20180707_145836 20180707_150006 20180707_150014

Projekt Kuźnica 2018

Posted by kotmonika under Blog

W zakończone właśnie wakacje po raz trzeci prowadziłam na facebooku fotograficzny Projekt Kuźnica. Polega on na tym, aby mniej więcej codziennie o tej samej porze  porannej i mniej więcej w tym samym miejscu wykonywać fotografie. Po zakończonym urlopie przeglądając zdjęcia z kolejnych dni widać jak kształtowała się pogoda, co ulegało zmianie.

W roku 2016 fotografowałam widok z okna kwatery na wejście na plażę nr 33 z przesmykiem, w którym widać morze.

W roku 2017 fotografowałam również widok z okna kwatery na wejście na plażę nr 33 , ale dodatkowym utrudnieniem było to że miał podczas pstrykania przejeżdżać pociąg.

Przez dwa lata uczestnicząc w projekcie Kuźnica nie musiałam się ruszać z pokoju, aby mieć gotowe zdjęcie. W tym roku zadałam sobie kolejne utrudnienie. Wykonanie zdjęcie wymagało wyjścia z domu.

W roku 2018 fotografowałam przejście na plażę a konkretnie w wejście nr 33 i łapałam ją w kadr patrząc na morze. Poniżej efekt. Fotoprojekt z lat 2016 i 2017 znajdziecie we wpisach archiwalnych.

[11.07.2018]

Fot. Latarnica – czerwiec 2018

Dzień 1

1

Dzień 2

2

Dzień 3

3

Dzień 4

4

Dzień 5

5

Dzień 6

6

Dzień 7

7

Dzień 8

8

Dzień 9

9

Dzień 10

10

Dzień 11

11

Dzień 12

12

Dzień 13

13

Dzień 14

14

dzień 15

15

 

Od 4 lipca – odkąd ruszył w praktyce projekt Podkasty dla Wikipedii – Latarnie morskie 2018 – w codzienny nawyk weszło mi śledzenie ich działań i przenoszenie się w wyobraźni do danego miejsca. Na chwilę obecną Pomorze Wschodnie już za nimi i można posłuchać w sieci pierwszych podkastów z kilku miejscowości.

Oznakowany samochód przemieszcza się na Pomorze Środkowe. Na zdjęciu – podczas pobytu w Rozewiu, fot. Tomasz Lerczak.

36736110_1926438647420683_1074500701771530240_n

Dotychczas nagrane podkasty można odsłuchać – TUTAJ. (Nowy Port, Hel, Krynica Morska, Góra Szwedów, Oksywie, Jastarnia, Rozewie I)

Nagrania są też dostępne w iTunes Apple – TUTAJ.

Już 4 hasła w Wikipedii posiadają podkasty. Lista wszysthkich zamieszczonych podkastów z tej serii w Wikipedii znajduje się TUTAJ.

Już nie mogę się doczekać na kolejne i kto ma ochotę niech śledzi dalej mój profil latarniany na FB i zagląda do Wikipedii.

30595312_10213746694714475_6908439974899613696_n

Poniżej nagranie rozmowy z  latarniczką ze Stilo, Weroniką Łozicką, fot. Borys Kozielski

TLP-IMG-6201

Poniżej nagranie rozmowy w Ustce z Prezesem Stowarzyszenia „Latarnik” Piotrem Witkowskim, fot. Tomasz Lerczak

TLP-IMG-6366

Poniżej nagranie rozmowy z  latarnikiem z Rozewia, fot. Tomasz Lerczak

TLP-IMG-6157

Poniżej  rozmowa z Apoloniuszem Łysejko o latarni w Jastarni, fot. Borys Kozielski

Zrzut ekranu 2018-07-08 o 16.08.35

Poniżej nagranie rozmowy z emerytowanym latarnikiem z Krynicy Morskiej, fot. Tomasz Lerczak

36620593_10214334484728858_7702891573268185088_n

Poniżej nagranie rozmowy z Apoloniuszem Łysejko nt latarnia w Gdyni Oksywiu, fot. Tomasz Lerczak

Zrzut ekranu 2018-07-07 o 20.07.02

Poniżej nagranie rozmowy z Apoloniuszem Łysejko nt latarnia na Górze Szwedów, fot. Tomasz Lerczak

36733952_10214353880853749_8500714626474835968_n

Poniżej nagranie rozmowy z latarniczką z Helu, fot. Tomasz Lerczak

Zrzut ekranu 2018-07-07 o 20.07.16

Poniżej po rozmowie z Stefanem Jackiem Michalakiem Starszym Latarnikiem z gdańskiego Nowego Portu, fot. Magdalena Wyrzykowska

36582902_10214327286348903_4557833583871393792_n

A tak w terenie wygląda praca nad podkastami – tutaj prace w Helu, fot. Borys Kozielski

36671399_10214339650778006_4298671520609206272_n

[09.07.2018]

Zdjęcie na niedzielę – 8 lipca 2018

Posted by kotmonika under Blog

To nie egzotyczne wakacje, to nie tropikalna wyspa. To nasz piękny Cypel Helski w czerwcu br. Bardzo udana fotografia ukazująca to znane miejsce zupełnie inaczej.

Fot. Katarzyna Stempniak, więcej zdjęć na facebooku TUTAJ.

[08.07.2018]

36425024_1612369335542305_1139977022932516864_o

 

Zanim wrzucę tutaj pociągi, które kursowały Półwyspem Helskim w tym sezonie kontynuuję jeszcze pokazanie jednostek jakie śmigały po torach pod oknami mojej kwatery Kuźnicy (Hel) w czerwcu 2017 roku. I już widzę różnicę bo w w tym sezonie nie ma wagonu T -Mobile czy wagonów piętrowych w barwach niebiesko-żółtych.

Fot. Latarnica / czerwiec 2017

[06.07.2018]

20170629_214058 20170629_214101 20170629_214104 20170630_115532 20170630_120446 20170630_120447 20170630_120453 20170630_122735 20170630_122751 20170630_122756 20170630_122758 20170630_122801

Subscribe to LATARNICA