LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Archive for the ‘Kot’ Category

9-te urodziny Errora

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Co roku tuż po świętach, a dokładnie 28 dnia grudnia, przypadają symboliczne urodziny naszego kocura Errora. Symboliczne, bo znamy rok jego urodzin, a 28 grudnia jest datą jego adopcji ze Schroniska dla zwierząt w Poznaniu. W tym roku kot po raz ostatni ma jednocyfrowe urodziny. Skończył 9 lat i zaczął 10 rok życia. Na kota domowego to jeszcze całkiem niedużo, ale na schorowanego kota to już dobry wynik i mimo wielu problemów zdrowotnych wierzę i mam nadzieję, że jeszcze trochę razem spędzimy czasu.

Wieczorem 28 grudnia tradycyjnie był prezent oraz urodzinowa kolacja z tuńczyka. Prezent w postaci kartonowych saneczek (mimo braku śniegu za oknem) bardzo kotu przypasował. Ale wiemy, że wszystko co tekturowe to niemal pewniaki więc nie mogło być inaczej. A tuńczyk smakuje zawsze, wszędzie i w każdej ilości.

Wszystkiego naj kocie Errorze! Jak najmniej dolegliwości zdrowotnych w  Nowym Roku!

Fot. Latarnica

[03.01.2018]

IMG_3480 20171229_100601 IMG_3468 IMG_3482 IMG_3483 IMG_3485 IMG_3486 IMG_3488 IMG_3558 IMG_3563 IMG_3566

Były święta… AD 2017 – vol. 2

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Dziś druga odsłona fotograficzna ze świątecznych dni. Miło było się zatrzymać, wypocząć, spotkać się z rodziną i znajomymi w tej otoczce najpiękniejszych świąt w roku. Mimo, że „White Christmas” było tylko tekstem z piosenek, bo za oknem panowała typowa wiosna (w Poznaniu plus 9 stopni), to w powietrzu i między ludźmi poczułam magię świąt. A to najważniejsze.

Fot. Latarnica

[29.12.2017]

IMG_3507 IMG_3514 IMG_3515 IMG_3517 IMG_3519 IMG_3524 IMG_3539 IMG_3546 IMG_3547 IMG_3553

Były święta… AD 2017 – vol. 1

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Takie dni są jak chwile, jak mrugnięcie, jak piórko co uleciało z dłoni od podmuchu wiatru. Święta… Boże Narodzenie… czeka się niecierpliwie a potem nadchodzą i za chwilę jest już po nich i znowu cały rok oczekiwania. Poniżej fotomigawki z 3 ostatnich dni (24-26 grudnia br.)

Fot. Latarnica

[27.12.2017]

IMG_3426 IMG_3427 IMG_3430 IMG_3446 IMG_3456 IMG_3459 IMG_3462 IMG_3464 IMG_3466 IMG_3475 IMG_3499

 

 

I TY MOŻESZ ZOSTAĆ ŚNIEŻYNKĄ! – czyli o(błędna) czytaj: errorkowata świąteczna zbiórka na rzecz podopiecznych ze Schroniska dla zwierząt w Poznaniu

Czas biegnie błyskawicznie i znowu mija rok odkąd jak zwykle hojnie i z sercem na dłoni przystąpiliście do pomocy tym najbardziej potrzebującym czyli kotom z kociarni poznańskiego schroniska. Tradycją już jest, że startujemy około 6 tygodni przed świętami, a sama zbiórka trwa do Sylwestra przez co ostatnie dary trafiają do potrzebujących już w nowym roku i dobrze go zaczynają.

Zbieramy tradycyjnie karmy suche i mokre, przysmaczki, preparaty witaminowe i zdrowotne, koce, ręczniki, zabawki, legowiska, drapaczki i wszystko to co może się przydać, a co tutaj pominęliśmy. Zasada jest prosta. Darczyńcy z Poznania mogą podesłać do nas paczki lub przywieźć osobiście. Darczyńcy z kraju czy zagranicy przesyłają paczki na nasz adres lub robią zakupy w sklepach internetowych i podają nasz adres wysyłki. Jeśli nie macie czasu na szukanie, kupowanie zawsze możemy coś podpowiedzieć czy się dogadać i prosimy wtedy o kontakt na priv (fan page kota Errora lub mój adres email) . Przekazana suma zostanie w całości wydana na podarunki i rozliczona. Wszystkie zapytania kierujcie na priv fan page kota Errora na facebooku a jeśli nie korzystacie z facebooka to na  adres email (monika.sniedziewska@book4you.pl).

Co damy z naszej strony uczestnikom świątecznej pomocy na facebooku? Jak zwykle najmodniejszy look sezonu, bo w tym roku darczyńca czy to osoba czy jej zwierz albo całe stado – zostanie Śnieżynką. Ten wizerunek prezentuję na zdjęciu poniżej. Chyba nie ma osoby co by nie chciała nią zostać prawda? Wasze zdjęcie lub zdjęcie waszego zwierzaka otrzyma na portalu zwrotnie podziękowania za przystąpienie do zbiórki czyli stanie się w okresie świątecznym Śnieżynką. Nosiliście już czapki mikołaja, rogi renifera, czerwone nosy zatem pora na coś delikatnego jak płatek śniegu.

Zapraszamy do bycia Darczyńcą i podkreślamy, że nigdy nie liczy się ilość, ale fakt otwarcia serca dla potrzebujących. Dary będą systematycznie pokazywane, bo wszystkie ogląda wnikliwie najważniejszy koordynator i daję im prawo wywozu do kociarni schroniska. Co roku pomagamy głównie kotom, ale równie chętnie przyjmiemy też podarunki dla naszych psiaków.

Z góry wielkie MIAUU i… CZAS START!

[20.11.2017]

zbiorka-kopia

Kocie wakacje nad morzem [2]

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Po pierwszym wrześniowym wpisie nt przedstawicieli kotowatych spotkanych podczas tegorocznych wakacji nad Bałtykiem prezentuję dziś poniżej fantastycznych przedstawicieli swego gatunku. Część ze spotkanych okazów była bardziej dzika, część oswojona i chętna na dokarmianie i głaskanie. Niektóre bardzo głodne jak ten osobnik, który z apetytem zjadał rzucone przez kogoś na ulice suche kawałki chleba.

Miejscowości nadmorskie pełne są kotów biegających po podwórkach, leżących w słońcu na wąskich uliczkach miasteczek i wsi oraz wędrujących dumnie do portów, gdzie kusi ich zapach świeżej rybki z kutrów.

Fot. Latarnica / czerwiec 2017

[01.11.2017]

Poniżej spotkane koty koty z kuźnicznych podwórek i uliczek (Półwysep Helski)

IMG_1019 IMG_1020 IMG_1021 IMG_1024 IMG_1026 IMG_1144 IMG_1146 IMG_1148 IMG_1149 IMG_1150 IMG_1153 IMG_1156

Cenię rodzimy koci design

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Coraz częściej na rodzimym rynku natrafiam na małe manufaktury i rodzinne firmy zajmujące się produkcją naprawdę udanych gadżetów dla kotów. Są one tak przemyślane i opracowane pod kątem surowca, aby rozpieszczać i spełniać gusta naszych domowych tygrysów. Ostatnio na rynku pojawiły się tekturowe drapaczki NEO oznakowane logotypem CatRoom. Te cudownie przemyślane leżyska-drapaki są w ofercie firmy Skolik z Chorzowa. Polecam od razu ich stronę www (TUTAJ) gdzie znajdziecie opis wszystkich zalet drapaka oraz filmik z cudownym kocim testerem i piękne zdjęcia. Firma ma również swoją stronę na facebooku (TUTAJ), gdzie dominują zdjęcia zadowolonych Klientów czyli kotów zachwyconych swoim nowym sprężynującym i dopasowującym się pod ciało legowiskiem.

Wiadomo nie od dziś że kot plus tektura równa się wielkie szczęście. Jedne preferują do drapania bardziej powierzchnie pionowe, inne natomiast uwielbiają ścierać pazurki na płaszczyznach płaskich, ułożonych bezpośrednio na podłodze. Myślę, że NEO zadowoli każdego kota. Posiada bowiem unikalną konstrukcję, w której leży cały jego sukces. To nie tekturowa mata, ale sprężysta pracująca powierzchnia. Drapak jest dość spory, ale producenci już informują, że wkrótce pojawi się na rynku jego mniejsza odmiana. Plusem dużej powierzchni NEO jest fakt, że doskonale daje się zwijać w rulon i chować w karton, w którym przybywa do nas przesyłka przez co nie musi być na stałe rozłożony – co ma zaletę przy małych mieszkaniach.  Na jednym legowisku doskonale znajdą dla siebie miejsce naraz dwa a nawet i trzy dorosłe koty. Więc nie dojdzie do sytuacji, że jedno zwierzę czeka gdy inne z drapaczka korzysta.

Kot Error dostał taki drapak w prezencie od zakoconej Cioci Joanny w ostatnim dniu września i to była miłość od pierwszego wejrzenia. Nie miałam wątpliwości, że nowy mebel się spodoba bowiem mój kocur kocha tekturę. Zaskoczeniem jest sama konstrukcja i jak świetnie została przemyślana. Drapaczek pięknie pracuje pod leżącym na nim kotem, Error od razu zaczął go drapać i  docenił fakt, że może się swobodnie wyciągnąć na jego powierzchni. Docenił nawet samo opakowanie (wąska kartonowa tuba) co zobaczycie również na zdjęciach poniżej.

Jeśli wasz kot lubi kartoniki i tektury, jeśli drapanie innych powierzchni w domu to problem – zakupcie swoim pupilom NEO. Wygląda fantastycznie i bardzo designersko, a kosztuje tylko 39 zł. Myślę, że to najlepiej wydanie pieniądze, a radość zwierzaka bezcenna. I na pewno „mebel” przetrwa sporo czasu, bo nie rozpada się od razu pod pazurem kota.

Ten wpis nie jest tekstem sponsorowanym. Po prostu cieszą mnie takie drobne rodzime produkty, które są od początku dokładnie przemyślane, aby spełniały wszelkie oczekiwania przyszłych Klientów. A że w tym przypadku są nimi koty nie ma znaczenia. Ich opiekunowie najszybciej będą wiedzieli kiedy ich mruczki są zadowolone. Cieszę się dodatkowo, że tak dobry produkt jest w ofercie firmy polskiej i tylko można mieć nadzieję że pojawią się u nich i inne ciekawe rozwiązania. W ofercie CatRoom są już też kocie wieże INKA. Niestety jak na gabaryty mojego mieszkanka zdecydowanie za duże ale na pewno spełnią swą funkcję w domach z kilkoma kotami, domach tymczasowych czy kocich kawiarniach, bo jednej z nich już taki domek został nawet wstawiony.

[11.10.2017]

Poniżej test drapaka NEO z oferty CatRoom, testerem jest wybredny klient kot Error , fot. Latarnica

Legowisko NEO daje się zwinąć i wchodzi w wąski karton/tubę

IMG_2806

O sukcesie konstrukcji na pewno decyduje niesamowicie przemyślany spód drapaka

IMG_2807

Gąbka o odpowiednich profilach pięknie sprężynuje pod ciałem kota

IMG_2808

Drapak układa się w faleIMG_2809

Pudełko po legowisku skusi również miłośnika kartonów20171007_135200

Kto nie da rady? Ja nie wejdę?20171007_135205

Grunt to posiedzieć na NEO

20171001_090832 20171001_090943

Do drzemki legowisko nadaje się idealnie, kot swobodnie może na nim się rozciągnąć

20171001_094302

Jestem z ogonem tak długi jak drapak NEO

20171002_184300

Drapanie tektury tygryski lubią najbardziej

20171006_205010

Po dobrym posiłku zawsze jest pora aby wrócić na drapak NEO

20171007_135415

Oto jego królestwo – myszy i dobry drapak/legowiskoIMG_2796 IMG_2799 IMG_2802

Dziękujemy z Errorem twórcy NEO za uwzględnianie w projektach potrzeb kotów IMG_2805

 

Kocie lato czyli kot w wielkim mieście

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Bardzo dawno nie było już tutaj (teraz osoby nie lubiące koty mogą sobie odpuścić oglądanie tych zdjęć) mojego domowego tygrysa. Skończyło się kolejne lato więc wypada pokazać jak spędzał je w domoych kątach Error. Od 2 lub 3 lat nie zabieram go już na łono natury ze względów zdrowotnych. Jest zbyt schorowanym kotem i przewożenie w upale czy przebywanie na zewnątrz nie zawsze mogłoby dla niego się dobrze skończyć. Poza tym tegoroczne lato bardzo źle znosił. Jako astmatyk reagował na humorzastą aurę i było przez lipiec i sierpień naprawdę trudno. Ale poniżej prezentowane zdjęcia mają na celu pokazanie tych miłych domowych chwil życia kota. Zatem kto ma ochotę niecha ogląda. Zdjęcia pochodzą tylko z okresu czerwiec-sierpień.

Fot. Latarnica

[06.10.2017]

Error – oczywiście tylko na jego zasadach – jest kotem nakolankowym, ale nie było tak od początku. To przyszło z czasem.

20170603_214407

Grzanie się w porannym słońcu to letni rytuał

20170611_091646

Cień kota mówi o nim całą prawdę

20170709_082025

Kiedy pada koty się nudzą

20170801_164424

Kot, cydr i lektura na czytniku – miły letni rytuał20170803_204555

Error uwielbia filmy przyrodnicze z You tube20170804_181716

Wypatrywanie lata, w tym roku było go mało20170815_125213

Opalanie noska

IMG_0859

Portret z letnimi owocami

IMG_0873

To spojrzenie mówi wiele

IMG_0883

Drzemka na jednym z ulubionych kartonowych drapakówIMG_1963

W domowej dżungli

IMG_2002

Z nową zabawką

IMG_2124

Żaden latający owad nie ma prawa przeżyć w tym domuIMG_2177

Poranna toaleta w słońcu

IMG_2189

Popołudniowa drzemka w kartonowym apartamencieIMG_2224

Jak lato to musi być i biwakowanie w kocim namiocie, kiedyś namiocik służył nam podczas wypadów pod miasto a teraz lubi w nim kot sobie pospać

IMG_2231

Monitoring dzielnicy

IMG_2268

Trawa jest pysznaaaa

IMG_2269

Przyczajanie się i gotowość ataku na wędkę z piórkami

IMG_2355

 

Kocie wakacje nad morzem [1]

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Jak co roku okres letnich wakacji to czas rozstania z moim domowym kocurem Errorem. Ponieważ wiem, że ma najlepszą opiekę ta rozłąka jest do wytrzymania. Choć emocje są zawsze i rozdarte serce też.

Z drugiej strony wiem, że wakacje nie będą czasem odpoczynku od kotów. W Kuźnicy i w ogóle nad morzem czekają liczne mruczki, liczące na towarzystwo i dobre jedzenie. W moim wakacyjnym bagażu musi się znaleźć miejsce na kupowaną przez rok kocią karmę – właśnie pod kątem wakacji i dokarmiania  kotów miejscowych. Jak zwykle było jej za mało, jak zwykle dokupowałam na miejscu. Mam zresztą wrażenie, że w tym roku kotów było więcej. A może moje czujne oczy po prostu je widziały.

Najmilszą niespodzianką było spotykanie tych przedstawicieli kotowatych, które pamiętam sprzed roku i lat wcześniejszych. To wielka ulga, że przetrwały kolejny rok. Smutny natomiast był fakt że nie zobaczyłam się ze Zdenkiem ze stacji pkp Kuźnica – moim ubiegłorocznym ulubieńcem. Cóż, już wtedy wyglądał kiepsko i był kocurem po przejściach o czym świadczyły liczne rany i zadrapania oraz poszarpane uszy, ale to zawsze niemiłe rozczarowanie. Tym bardziej ,że przez 10 miesięcy w Poznaniu często o nim myślałam i bardzo cieszyłam się na nasze kolejne spotkanie. Nie dane mi było rownież spotkać szylkretowej Łapki ze stacji. Ale ona chorowała na astmę i jako kot wolno bytujący miała małe szanse dać sobie z tą chorobą radę bez specjalistycznej opieki.

za to w tym roku miałam zaszczyt poznać koty nowe. Każde takie spotkanie zostawiło trwały ślad w moim sercu. I zostało uwiecznione na zdjęciach, które będę tu w kocim cyklu wrzucać.

Fot. Latarnica / czerwiec 2017

[29.09.2017]

Poniżej kot Obróżek (wszystkie imiona zostały nadane przeze mnie, nadając imię kot zostaje kimś konkretnym z całą swoją osobowością a nie zwykłym anonimowym zwierzakiem) w głównym przejściu na plażę. Obróżek pojawiał się wcześnie rano i późnym popołudniem oraz wieczorem, zawsze był głodny, zawsze chętnie doskakiwał do miseczki. Poza tym miał na stałe wyłożoną miseczkę którą ją wypełniałam i inne osoby też.

20170616_174644 20170616_174707

Poniżej nowy nabytek w kocim stadku na stacji pkp Kuźnica20170617_090115

Poniżej część stadka z stacji pkp

20170617_090246 20170617_090352

Poniżej Szyszka. Jakże miło było spotkać kotką którą poznałam już rok temu. Bardzo przyjazna i bardzo barankująca ludzi, miała stale grono karmicieli

20170617_090402

Poniżej Obróżek w trakcie posiłku pod szopką u sąsiada na przeciwko

20170619_153459 20170619_153520

Poniżej Salomon [4x]. Salomon to wyjątkowy kot. Ma swój dom. Mieszka właśnie w domu przy przyjściu na plaże i lubi zwiedzać okolicę. Ponieważ jego ludzie łowią rybi i wędzą we własnej wędzarni Salomon jest dobrze odkarmiony. Ma konkretną sylwetkę i przepiękne zdrowe futro. Ale to nie jest powodem, aby nie korzystał z przywiezionych przeze mnie chrupek. Salomon jest ufny, daje się głaskać i ładnie pozuje. BYwa że wypuszcza się na plażę i roślinność wydmową.

IMG_0975 IMG_0976 IMG_0977 IMG_0978

Ostatnio kot Error został testerem nowego kartonowego domku dla kotów, ale nie byle jakiego, bo spersonalizowanego – z jego imieniem na dachu! Jak wiadomo karton + kot = wielka miłość! Ten również okazał się dla niego atrakcyjny podobnie jak kartonowe drapaki czy legowiska. Ale nie tylko Error może się z takiego domku cieszyć. Rownież Ty , posiadaczu kota a mój czytelniku możesz wygrać domek z imieniem swojego kota czy kotów. Konkurs  i jego zasady znajdziesz na facebooku  TUTAJ. Trwa do połowy czerwca. Powodzenia! Warto o domek zawalczyć, bo radość zwierzaka będzie ogromna!

[07.06.2017]

Fot. Latarnica

IMG_0700 20170519_175936 20170519_180126 20170519_180201 20170519_181246 20170522_214920 20170522_214958 20170522_215259 IMG_0693 IMG_0700 IMG_0706 IMG_0715 IMG_0717

Wielkanocne fotomigawki

Posted by kotmonika under Blog, Kot

I tak ze środowych obrazów wiosny i okresu przygotowującego do świąt wkraczam dziś foto migawkami w czas wielkanocny. U mnie niemal każdej chwili ozdobionej wielkanocnymi motywami towarzyszy kocur. Jako zwierzę bardzo ciekawskie przetestować czyli dotknąć/powąchać/nadgryźć musi wszystko.

Fot. Latarnica

[21.04.2017]

20170409_144254 20170409_144401 20170413_201558 20170415_120652 20170415_120850 20170415_124215 20170415_13403320170416_180856 20170416_180955 20170416_182821 20170416_182942 IMG_0387 IMG_0393 IMG_0396IMG_0415 IMG_0422 IMG_0424 (1) IMG_0426

W dniach 27-29 stycznia br. przebywałam w Trójmieście. Będąc jeszcze w domu zaplanowałam sobie, że podczas pobytu w Gdyni odwiedzę Muzeum Emigracji w dawnym Dworcu Morskim. Dworzec został wzniesiony w dwudziestoleciu międzywojennym i jest perełką modernistycznej architektury. Nie byłam pewna czy jest tak naprawdę czym wypełnić tak pokaźny gmach w kontekście emigracji prezentowanej na przestrzeni XIX-XXI wieku. Ale pobyt w muzeum mile mnie zaskoczył. Ekspozycja jest bardzo ciekawa i bogata. Zdecydowanie warto udać się do tej części Gdyni (polecam pieszy spacer od stacji SKM Gdynia Stocznia – ok. 20 minut) i zobaczyć co i jak zgromadzono w muzeum. Na zwiedzanie najlepiej poświęcić 2-3 godziny i naprawdę jest się co uwijać, aby w tym czasie dokładnie pooglądać i poczytać wszystko co umieszczono w kolejnych salach. Warto przed wejściem zabytkowymi schodami na poziom +1 , gdzie zaprezentowano m.in.  na fotografiach poszczególne etapy remontu dworca w kontekście przygotowania go pod placówkę muzealną  – wzmocnić się kofeiną w sympatycznej Cafe Bistro na parterze. Zwiedzać można samodzielnie lub z przewodnikiem wolontariuszem. Tak o wystawie stałej można przeczytać na stronie muzeum:

[…] Zapraszamy do zwiedzania wystawy stałej, która przybliża dzieje emigracji z ziem polskich od wieku XIX do czasów współczesnych. Opowiada o Polakach, którzy wyjeżdżali w różnych czasach, z różnorodnych powodów, do rozmaitych miejsc na świecie. Jej narracja prowadzi zwiedzających od Wielkiej Emigracji, przez rewolucję przemysłową, masowe wyjazdy do Ameryki, życie w brazylijskiej dżungli, społeczność Chicago, dramatyczne ludzkie losy w czasie i po II wojnie światowej, trudne lata PRL-u, aż po najnowszą historię – po wstąpieniu przez Polskę do Unii Europejskiej. Ekspozycja pozwala poczuć i zrozumieć z czym wiązał się wyjazd, pokazuje jak wyglądała morska podróż pasażerów III klasy od zaokrętowania, przez oceaniczny rejs – zarówno na, jak i pod pokładem, po procedurę imigracyjną na słynnej Wyspie Ellis w USA. Wśród wielu atrakcji goście Muzeum znajdą kilkumetrową, multimedialną instalację globu, poświęconą polskiej obecności na świecie, czy projekt Batory w budowie – w ramach którego powstaje największa na świecie makieta statku pasażerskiego.

Więcej informacji i zdjęć na stronie TUTAJ.

Zdecydowanie polecam jako punkt obowiązkowy podczas pobytu w Gdyni!

[06.02.2017]

Fot. Latarnica

Poniżej stary most mijany  idąc od stacji SKM Gdynia Stocznia w kierunku terenów portowych i muzeum

20170128_133916

Poniżej bocznica kolejowa na terenach stoczniowych

20170128_135347

Poniżej budynek Dworca Morskiego – obecnie siedziba Muzeum20170128_140343

Poniżej siedziba Muzeum Emigracji w zabytkowym Dworcu Morskim

20170128_140436

Poniżej kanał portowy, z którego odpływał kiedyś do Ameryki Batory

20170128_140624

Poniżej port w Gdyni

20170128_141009

Poniżej Muzeum przy nabrzeżu Francuskim w gdyńskim porcie w sąsiedztwie Kapitanatu Portu Gdynia i pomnika Ludziom Morza

20170128_141201

Poniżej sympatyczna kawiarnia na parterze

20170128_142154

Poniżej widok z kawiarni na hol główny i księgarnię znajdującą się po drugiej stronie

20170128_142856

Poniżej odrestaurowany hol główny

20170128_145134

Poniżej fragment ekspozycji [3x]20170128_145247 20170128_150505 20170128_152048

PS. Nie byłabym sobą gdybym wyszła z placówki muzealnej bez wypatrzenia czegoś w tematach mnie interesujących. Więc do domu wróciłam z – poza biletami wstępu – kartkami pocztowymi z krynicką latarnią i z kotami.

20170204_141646

 

Kiedy w internecie trafiłam na tą kocią wieżę – będącą jdnocześnie dużym drapakiem i legowiskiem oraz tzw. kocim drzewkiem spełniającym naturalne potrzeby kota (drapanie, wspinanie się, schronienie w ciasnych przestrzeniach)  – wiedziałam, że muszę się z Wami tym podzielić. Wysoka figura latarni morskiej w naszych wnętrzach może cieszyć nie tylko nas, ale i naszych domowników. Ktoś wpadł na genialny pomysł aby wieżę dla kotów przygotować w formie latarni morskiej z laterną i światłem w jej najwyższej części. Ten konkretny produkt jest wprowadzony do masowej produkcji i liczy 275 cm wysokości. Jedynym i ogromnym minusem jest cena, która wynosi aż 1600 dolarów. Chętnym podaję stronę na, której znajdą ten produkt – TUTAJ. Ale patrząc jak sprytnie to wykonano myślę że panowie z zmysłem stolarstwa i dobrym warsztatem narzędziowym mogą sami coś podobnego wykonać. Podejrzewam że mój kocur byłby przeszczęśliwy mając taki mebel do dyspozycji – niestety mieszkanie mamy malutkie i nawet niższe od wieży prezentowanej na zdjęciach. W każdym razie ten wpis i zdjęcia mogą się stać wyzwaniem dla tzw. złotej rączki lub punktem wyjścia do zbudowania i zaprojektowania własnego mebla przypominającego latarnię.

Fot. houzz.com

[04.01.2017]

zrzut-ekranu-2016-12-30-o-18-53-45 zrzut-ekranu-2016-12-30-o-18-53-57 zrzut-ekranu-2016-12-30-o-18-54-06 zrzut-ekranu-2016-12-30-o-18-54-16 zrzut-ekranu-2016-12-30-o-18-54-25 zrzut-ekranu-2016-12-30-o-18-54-33 zrzut-ekranu-2016-12-30-o-18-54-45

I po świętach…

Posted by kotmonika under Blog, Kot, Latarnie morskie

Na Święta czeka się długo, a mijają jak mrugnięcie. W tym roku już od 27 grudnia normalnie pracowałam więc nie dałam rady na wpisy w poświątecznym tygodniu pracy. Ale jak co roku był to bardzo gorący i ważny czas dla nas, bo kończymy zbiórkę świąteczną dla poznańskiego schroniska dla zwierząt, a 28 grudnia obchodziliśmy 8 urodziny Errora.

W święta było tradycyjnie i tak:

20161223_194938 20161224_210704 20161224_210824 20161224_210919 20161224_211014 20161224_211320 20161224_215737 20161225_120848 20161226_143027 20161226_143034 20161230_190607 p1090234

Przybyły pocztą lub znalazłam pod choinką cudowne kocie lub latarniane prezenty:

20161216_185341 20161227_184151 20161216_195310 20161225_132018 20161225_183703 20161225_183804 20161225_183752 20161224_132925 20161230_190452 20161230_190504

A w 8 urodziny Errorka (28 grudnia br.) było spokojnie i domowo:

20161202_184102 20161226_214810 20161228_1825162 20161228_184209 20161229_192203

Fot. Latarnica

[30.12.2016]

 

 

 

W świąteczną, bożonarodzeniową niedzielę mam nadzieję, że wywołam tym cyklem zdjęć uśmiech. Bo dziś będzie nie jedno, ale cały cykl fotografii. Cudowna kocia fotografka, moja imienniczka Monika Małek wpadła na genialny plan – zrobiła sesję pod tytułem Wigilia po kociemu. Ale tak sama o tej sesji napisała na swojej stronie na Facebooku:

[…] Jestem fotografką, która bardzo lubi uczłowieczać swoich modeli, nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pozują mi głównie koty. Jakis czas temu wpadł mi do głowy pomysł zrealizowania sesji pod tytułem: Kocia Wigilia.. Mleko, szczur, pająki, myszki, wstążki i patyczki do uszu. Koty chyba były zadowolone.

Poniżej tylko wybór zdjęć z tej sesji. Więcej fotografii Moniki znajdziecie na jej profilu facebookowym – TUTAJ. Bardzo mi się podoba realizacja, zwłaszcza, że jeden z modeli wygląda jak mój kot Error.

Fot. Monika Małek / Fotografia Monika Małek

[25.12.2016]

15400900_599126303627045_5970732346128276399_n 15400987_599300030276339_8552846716611408805_n 15420810_599126126960396_6601663818905333622_n 15541565_599126216960387_706206352154877322_n 15542111_599126190293723_5414891212171733838_n 15585367_599126113627064_3888960085944184569_o

Kocie lato [3]

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Dziś ostatni odcinek kociego lata. Z przyjemnością patrzę na moje ukochane kocie mordki z Kuźnicy na Helu. Ich obecność w trakcie moich wakacji dostarczyła mi dużo dodatkowej radości. Mam nadzieję, że przysmaki które im przynosiłam im również umiliły letni czas. Ciekawe jak sobie teraz radzą, nawet nie chcę myśleć, że któryś z nich mógł nie dotrwać zimy. W tym odcinku poznacie Czochracza. To kotek, który jest na ostatnich zdjęciach. Kiedy się pojawił w naszym ogródku na kwaterze gdzie spaliśmy ledwo widział. Miał straszny zaawansowany koci katar. Ale wiedział a raczej czuł że przysmak to coś co mu pasuje. Zaczęłam go dokarmiać i tak Czochracz – bystry koleżka – sam stawiał się na posiłek wysiadując cierpliwie pod naszymi oknami. Wpatrzony do góry w okno na poddaszu, gdzie mieszkaliśmy. Był mocno nieufny ale już po paru posiłkach dał się pogłaskać. Bystro przebiegał od strony plaży przez ruchliwą ulicę Helską kiedy widział mnie w oknie.

Kilka kotów uwiecznionych poniżej pojawiło się na mojej wakacyjnej drodze tylko raz. Akurat gdzieś przechodziłam i je wypatrzyłam – te nie miały imienia. Cieszę się, że załapały się do zdjęć. Poza wszystkimi innymi walorami moje nadmorskie wakacje to było zdecydowanie kocie lato.

Fot. Latarnica / Kuźnica-Hel, czerwiec 2016

[09.12.2016]

Poniżej Łapka ze stacji PKP Kuźnica

p1070367

Poniżej kocia mama z młodymi na jednej z posesji przy ul. Helskiej blisko dworca kolejowego

p1070454

Poniżej peronowa brygada p1070479 p1070480

Poniżej kocia mama z przychówkiemp1070482

Poniżej mój ukochany Zdenek ze stacji PKP i peronowa banda

p1070543

Poniżej poposiłkowe mycie synchroniczne

p1070544 p1070548

Poniżej pierwsze spotkanie z Czochraczem

p1070554 p1070555

Poniżej anonimowy kotek na posesji przy ulicy Helskiej – bliżej marinyp1070566

Poniżej wiernie wyczekujący na posiłek Czochracz wpatrzony w nasze okna

20160701_210832 czochracz p1070590-2

Subscribe to LATARNICA