LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

O mnie

Posted by

Imię: Monika

Płeć: Kobieta

Znak zodiaku: Wodnik

Ksywka: Latarnica

Kontakt: monika.sniedziewska@book4you.pl

Branża: reklama

Zawód wykonywany: grafik kreatywny

Zawód wyuczony: plastyk

Domowy zwierzyniec: 8-letni kocur o imieniu Error

Lokalizacja: Poznań, Polska

Czym się zajmuję:

Na co dzień zajmuję się szeroko pojętym projektowaniem wizerunku firm oraz produktów reklamowych dla tych firm; moją największą pasją są polskie latarnie morskie:  ich historia oraz kolekcjonowanie przedmiotów i literatury z tym związanych.
Hobby:

szeroko rozumiane kolekcjonerstwo latarniane : kartki pocztowe, zdjęcia, sztychy, literatura, mapy, czasopisma, znaczki, zapinki, monety itp. itd.

A poza tym literatura, muzyka, film, sztuka użytkowa. Bez codziennej dawki słowa drukowanego czuję się jakby mi ktoś odebrał tlen.
Marzenia:

Są trzy i wszystkie latarniane:

1. napisać i wydać pokaźne, przełomowe dzieło w przepięknej szacie graficznej prezentujące zbiorczo monografie wszystkich polskich latarni – zarówno tych istniejących jak i tych historycznych

2. zostać właścicielką jednej z latarni morskich i w niej zamieszkać co w konsekwencji prowadzi do marzenia nr 3

3. zostać latarniczką.

Ulubieni pisarze: (kolejność przypadkowa)

Jonathan Carroll, Ian McEwan, David Lodge, Graham Swift, Martin Amis, Kingsley Amis, Antonia Susan Byatt, Iris Murdoch, Francine Prose, Josephine Heart, Deborah Moggach, Kathe Koja, Magnus Mills, Jose Carlos Somoza, Viriginia Woolf, Mike Gayle, Lisa Jewell, Graham Masterton, Stephen King, James Herbert, Jerzy Sosnowski, Daphne du Maurier, Roddy Doyle, Bill Bryson, Hanif  Kureishi, Valerie Martin, Tracey Chevalier, Anne E. Proulx, Connie Willis, Nick Hornby, Kyle Fitzpatrick, John Fowles, Jeanette Winterson, Javier Marias, Alison Lurie, Sarah Waters, Arthur Conan Doyle, Tom Sharpe, Angela carter, Salley Vickers, Oscar Emmanuel Schmitt ( z pewnością nie wymieniłam wszystkich).

Ulubione filmy:

„Pociąg” Jerzego Kawalerowicza, „Nakarmić kruki” Carlosa Saury, „The Doors” Oliviera Stone’a, „Billy Elliot” Stephena Daldry, „Hair” i „Amadeusz” Milosa Formana, „Miś” Barei, „Nine” Roba Marshalla, „Godziny” Stephen Daldry, „Frida” Juliet Taymor, „Przypadek Harolda Cricka” Marca Forstera, „Stowarzyszenie umarłych poetów” Petera Weira, „K-pax” i „Backbeat” Iana Softleya, „Kroniki portowe” Lasse Hallstroma, „Młody Adam” Davida Mackenzie, „Fakty i akty” Barry Levisona, „Trainspotting” i „Płytki grób” Danyego Boyla, „Szósty zmysł” M. Night Shyamalana.

Ulubieni reżyserzy: (żeby nie wymieniać całej filmografii)

Carlos Saura, Quentin Tarantino, Oliver Stone, Robert Altman, bracia Coen, Bernardo Bertolucci, Roman Polański, Steven Spielberg, Pedro Almodovar, Woody Allen, David Lynch

Ulubiona muzyka:

Słucham prawie wszystkie gatunki – jeśli mi się coś podoba to nie mam uprzedzeń, kocham muzykę, fascynowała mnie od roku 1983 kiedy to na przełomie stycznia i lutego zaczęłam słuchać listę przebojów Programu III i tak zostało mi do dziś.

The Doors, Janis Joplin, Simply Red, Leonard Cohen, Nick Cave, Tom Waits, Pink Floyd, Dave Gilmour, Paul Simon, Manic Street Preachers, Beirut, Goran Bregovic, U2, Red Hot Chili Peppers, Nirvana, Czesław Mozil, Michał Bajor, Janusz Radek, Agnieszka Chrzanowska, Grzegorz Turnau, Simon and Garfunkel, Peter Gabriel, John Taylor, Nick Beggs, Andy Taylor, The Power Station, Barenaked Ladies, A-ha, Marty Friedman, Sting, Loreena McKennitt, Carlos Santana, muzyka filmowa, muzyka klasyczna: Bach, Mozart, Carl Orf, Heandel, Beethoven, Bizet, Czajkowski

Seriale TV:

Miasteczko Twin Peaks, Ally McBeal, Przystanek Alaska, Men in Tree, Two and half men, Dr House

  1. dana Said,

    tak oglądam i czytam i nie mogę się oderwać od Twojego bloga.

  2. kotmonika Said,

    Serdecznie witam, dziękuję za miłe słowa – nie może być nic milszego. Pozdrawiam i zapraszam do systematycznego śledzenia wpisów oraz komentowania.

  3. dorota Said,

    Witam!

    Na Twoją stronę trafiłam przypadkowo-oglądałam zdjęcia LATARNI NA GÓRZE SZWEDÓW!
    Czytając Twojego bloga byłam bardzo mile zaskoczona, że masz wręcz identyczne pasje jak ja.
    Kocham Koty-wogóle zwierzęta, przyrodę,kocham Latarnie morskie i ogólnie pojętą tematykę marynistyczną. Jestem wręcz uzależniona od morza- w szczególności kiedy nikogo nie ma na plaży!
    Piszesz o swoim ukochanym miejscu, jakim jest Góra Szawdów-takie wymarzone miejsce na ziemi, które z powodu głupoty niektórych może zniknąć!!!!!!
    Ja mieszkam niedaleko Gdyni- w Mostach gm kosakowo.Kiedyś było tu pięknie, dużo przestrzeni i mało ludzi. Teraz jest na odwrót. Mój tata pracuje w gdyni w punkicie dorabiania kluczy, od czasu do czasu przychodzi do niego facet z Gum-u.Opowiadał, że urząd morski chce rozebrać latarnie!!!!bo zagraża ludziom. W tym kraju wszystko robine jest na opak.Jak jest zabytkowa i tak piękna budowla jak ta Latarnia, to nie należy o nią zadbać tylko należy ją zniszczyć.nigdy tego nie zrozumiem.
    Postanowiłam Ci o tym napisać, może należałoby jakoś zaprotestować!!!!
    Nie wyobrażam sobie, ze jej nie ma!!!! Aż mi serce ściska! Nie wiem może powinnam wejść na gorę Latarni i się przypiąć łancuchami.
    Termin dewastacji Latrni ma nastąpić około grudnia tego roku!
    Wiem, ża jak nikt ich nie powstrzym to oni to zrobią. W zeszłym roku zniszczone zostały zabytkowe stanowiska bojowe polskie z 1939r! Robią to pocichu bo wiedzą,że łamią prawo!
    Jak będziesz mogło to odpisz!
    Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam!

    p.s. mam trzy koty Aleksandra von Humboldta-prawdziwy książe!,Titula-puszysta kula, mama Humboldta oraz Miu Miu-kumpel Humiczka.Przychodzą do mnie też kotki bezdomne-na jedzenie,żeby posiedzieć i się ogrzać.Bez nich ten świat byłby straszny!

  4. Agnieszka Kloc Said,

    Witaj. Świetny pomysł,żeby pisać o latarniach. Masz wiele ciekawych zdjęć i rysunków. Szukając informacji o porcie w Greetsiel, potem znalazłam latarnię w Pilsum i trafiłam na Twój blog. Jestem architektem, bardzo lubię latarnie morskie, chociaż nigdy mi się nie zdarzy taki projekt, nawet na inwentaryzację jakiejś istniejącej mam małe szanse, ale po prostu lubię o nich czytać, zwiedzać je, albo oglądać ich rysunki i zdjęcia. Portu w Greetsiel szukałam z powodu puzzli, kolejna rzecz, którą lubię – mam sporą kolekcje, w tym z latarniami, niestety nie wszystkie jeszcze sfotografowałam, ale część znajdziesz tu – http://www.facebook.com/media/set/?set=a.4379342814687.161959.1621658551&type=3, zapraszam na FB. Zapraszam tez na mojego bloga, ostatnio o porcelanie z lat 50-rytch i 60tych http://color-of-fashion.blogspot.com/ imię dla kota error jest genialne, jego logo zresztą też, rewelacja. Pozdrawiam Aga

  5. kotmonika Said,

    Agnieszko! Witaj na Latarnicy!Zapraszam do bywania tutaj, komentowania, uczestniczenia w życiu bloga poprzez podsyłanie zdjęć, tematów, pomysłów. Chętnie pokażę twoje puzzle latarniane i inne rzeczy/materiały z tym tematem związane. Dziękuję za miłe słowa o blogu, logotypie i imieniu kota:) Pozdrawiam serdecznie! Architektów szczególnię cenie i szanuję – dla mnie laika to wspaniały zawód i pasja i możecie kreować rzeczywistość wokół nas nadając jej niesamowity wymiar.

  6. Merrick Said,

    Pozdrawiam i dziękuję za miłą chwilę spędzoną na Twojej czarodziejskiej stronie .

  7. kotmonika Said,

    To ja dziękuję za cenny czas poświęcony na przeglądanie i czytanie Latarnicy. Pozdrawiam i zapraszam do systematycznego bywania i komentowania wpisów.

  8. Andrzej Said,

    Witam !
    Przeszukując strony internetowe znalazłem Pani stronę :

    http://www.latarnica.pl/index.php/o-mnie/

    Zainteresował mnie przetarg ogłoszony przez Miłośników Latarń Morskich na wykonanie :

    opracowania dokumentacji projektowo – kosztorysowej remontu stawy wschodniej i stawy zachodniej „Bramy Torowej Nr 1”.

    Chciałem zapytać o różnice pomiędzy stawami.

    Jaki jest numer stawy załączonej na Pani stronie
    Czy można prosić o pilny kontakt.

    Pozdrawiam :

    Andrzej Misiaszek

    602318983

  9. Leszek Said,

    Na przesłanych fotkach widać obie latarnie w Rozewiu. Pan Apoloniusz nie był wstanie ich umiejscowić w czasie. Jeśli tylko znów zajrzę do Muzeum Ziemi Puckiej nie omieszkam poszperać w archiwach. Pozdrawiam,
    Leszek Stromski

  10. kotmonika Said,

    Panie Leszku, Bardzo dziękuję za przesłane zdjęcia – są wyjątkowe. Kto wie jakie skarby skrywa jeszcze Muzeum Ziemi Puckiej. Pozdrawiam!

  11. Grzegorz Wzorek Said,

    Witam
    proszę o kontakt w sprawie między innymi zdjęć i historii latarni w Rozewiu ,jestem wnukiem Leona Wzorka

  12. kotmonika Said,

    Witam i oczywiście się skontaktuję mailowo. Pozdrawiam!

  13. Jolanta Patkowska Said,

    Witam pani Moniko,
    z wielką radością, a momentami z rozrzewnieniem oglądałam fotki latarni rozewskiej, latarnika Leona i Władysława Wzorków, rodziny i ich znajomych. Jestem wnuczką Leona Wzorka, córką Jerzego. Widziałam tu tez wpis Grzegorza, to mój kuzyn,syn drugiego (a właściwie pierwszego) syna Leona i Bronisławy. Oglądając fotki i czytając opisy pomyślałam o moim Ojcu, któremu sprawy rozewskiej latarni były bliskie do końca życia, a gdyby żył byłby pierwszym fanem Pani bloga :))) Ja sama trafiłam tu przypadkowo, ale chętnie będę zaglądać, bo odkrywam nieznane wcześniej fakty z rodzinnych historii. W sprawie przynajmniej dwóch osób muszę zajrzeć do drzewa genealogicznego, żeby zlokalizować gałąź :) A gdyby Pani miała jakieś pytania, to z przyjemnością służę pomocą.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Jolanta Patkowska

  14. Krzysztof Said,

    Dzień dobry. Może Pani mi pomoże. W latach 70-tych dostałem książkę której tytuł niestety zapomniałem. Była to historia chłopca – Wojtek, który przebywając na wakacjach w Trójmieście odwiedził autokarem Rozewie. Podczas wizyty nieżyjący latarnik Władysław Wzorek opowiadał legendy rozewskie. Po zakończonej wizycie autokar z kolonistami odjeżdża a Wojtek, chyba celowo gubi się na stoku klifu rozewskiego. Latarnik zaopiekował się chłopcem i razem czyszczą szyby latarni. Chłopiec jako pierwszy zauważył czerwona rakietę z kutra rybackiego. Latarnik informuje radiowo Polskie Ratownictwo Okrętowe i szczęśliwie kuter wraca do portu we Władysławowie. Następnego ranka w okolice latarni podpływa statek białej floty z kolonistami i Wojtek wraca do kolegów szalupom. Zostaje małym bohaterem. Latarnik na pożegnanie zapala światło na latarni.
    Czy zna Pani tą książkę
    pozdrawiam
    Krzysztof

  15. kotmonika Said,

    Witam! Nie znam! A to wyzwanie. Będę rownież szukać bo chętnie bym taką powieść przeczytała. Dam znać jak znajdę – jeśli mi się uda. Pozdrawiam! PS. A jakieś inne wspomnienie nt tej książki? Co na okładce? Jakie wydawnictwo?

Add A Comment

Subscribe to LATARNICA