LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

W ostatnim zdjęciu na niedzielę w tym miesiącu przepiękny widoczek z jesiennych sztormów w porcie we Władysławowie. Charakterystyczne zielone latarenki – główki wejściowe – na zdjęciach prezentują się spektakularnie – zwłaszcza że podczas wysokich fal i silnych wiatrów są obmywane spienionymi wodami Bałtyku.

Fot. Kasia Foigt / 2017 – więcej zdjęć na facebooku na Kasia Foigt – Fotografia Nadmorska

[29.10.2017]

22424302_1421822781227752_1021384809541496298_o

Letnia flora Półwyspu Helskiego [3]

Posted by kotmonika under Blog

Dziś z przyjemnością powracam do cyklu zdjęć przyrodniczych, które wykonałam na Półwyspie Helskim podczas tegorocznych wakacji. Jak pisałam wcześniej zupełnie nie znam się na roślinach – więc nie pokuszę się o nazywanie prezentowanych gatunków ze świata flory. W tym roku odkryłam przyjemność jaką daje mi również fotografowanie przyrody w tym roślinności. Ale spójrzmy prawdzie w oczy. Na naszym wybrzeżu wszystko jest piękne i na każdym kroku zatrzymuję się zdumiona czarem otaczających mnie pejzaży.

Fot. Latarnica / czerwiec 2017

[27.10.2017]

20170622_124604 20170624_141632 20170626_125328 IMG_1179 IMG_1186 IMG_1187 IMG_1188 IMG_1321 IMG_1322 IMG_1339

Widoki z podroży [6]

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Dziś aktualne zdjęcia z irlandzkiego Howth. Howth leży 13 km od Dublina. To małe miasteczko z hrabstwa Fingal. Nazwa Howth oznacza „głowę”. W niedużym porcie stoi latarnia morska. Zdjęcia otrzymałam za pośrednictwem facebooka od znajomej kociary, która teraz mieszka w Irlandii. Poniżej kilka faktów na temat tej latarni:

  • zbudowana w 1818 roku
  • nieczynna od 1982 roku
  • budulec wieży stanowi kamień
  • wysokość wieży 10 m
  • obecnie służy za dzienny znak nawigacyjny
  • obiekt jest w bardzo dobrym stanie
  • jest usytuowana na końcu falochronu wschodniego w porcie Howth
  • wieża zamknięta, można dojść pod sam budynek z wieżą latarni

Fot. Maria Jerzak / październik 2017

[25.10.2017]

howth1 howth2 howth3

Gdyby w internecie istniała strona, na której ktoś wrzucałby codziennie zdjęcia z Góry Szwedów i jej okolic absolutnie by mnie to nie znudziło. Byłabym wręcz zagorzałą fanką takiego przedsięwzięcia. Zatem wybaczcie jeśli kogokolwiek zanudzam tutaj dość częstym pokazywaniem tej wysokiej wydmy spod Helu, na której stoi nieczynna latarnia morska. Ale to miejsce ma dla mnie duże znaczenie. Dostrzegam też urok zalesionej okolicy i plaży. I nie ma takiej opcji, abym zmieniła swoje postrzeganie tego terenu. Kiedyś marzyłam aby do niej dotrzeć. Potem kiedy już pierwszy raz dotarłam pod ażurową konstrukcję nigdy nie było już tak ekscytująco ale zawsze jest fantastycznie. Bo czas odciska swe piętno na tej dawnej latarni ale jeszcze z nią nie wygrywa.

Dziś chciałabym Wam pokazać przepiękne październikowe ujęcia z Góry Szwedów. Mieszkańcy Helu – tacy jak autor tych zdjęć – mają tą przewagę że mogą zrobić tej latarni zdjęcia praktycznie o każdej porze roku i każdej pogodzie. A to jest nie do wykonania dla kogoś kto w najlepszym przypadku przybywa na Hel raz w roku, najczęściej w okresie letnim.

Zatem za pośrednictwem zdjęć, które nikt z nas by nie był w tanie wykonać zachwycajmy się jesiennymi widokami nieczynnej latarni morskiej. Chociaż wokół nadal bardzo zielono i można by śmiało powiedzieć, że te fotografie mogły powstawać latem.

Fot. Grzegorz Elmiś / 18 października 2017 – więcej zdjęć na facebooku na stronie Grzegorz Elmiś – Fotografia

[23.10.2017]

22496361_1428503720598543_3759839839897420112_o 22499237_1428503717265210_5505673903184851085_o 22519986_1428503723931876_1106452205465731090_o 22520026_1428503777265204_1677033440930427525_o 22528674_1428503757265206_6248096529041935140_o 22528775_1428503820598533_4942208608351688428_o 22528835_1428503773931871_3013664807167384945_o 22528895_1428503687265213_5417027950183478667_o 22548839_1428503753931873_7115942566790832572_o 22552991_1428503827265199_5531039356647180064_o

W przedostatnią niedzielę października popatrzmy na słoneczny, jesienny ale całkiem zielony jeszcze pejzaż cypla helskiego. W centrum zdjęcia latarnia morska Hel. Fotografia została wykonana 12 października br.

Fot. Grzegorz Elmiś – Biegacz Portowy – więcej zdjęć TUTAJ

[22.10.2017]

22459327_1423355851113330_7340191204093939250_o

Ciekawostki aukcyjne [16]

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Z przyjemnością powracam do wyszperanych na aukcjach przedmiotach powiązanych z latarniami morskimi. Może komuś się spodobają, może do czegoś zainspirują, może zachwycą albo wręcz odwrotnie – stwierdzicie że paskudniejszej rzeczy nie widzieliście. Mimo wszystko wybieram i pokazuję i te wg mnie ładne i wartościowe i koszmarki latarniane. Bo w rodzimych kurortach nadmorskich niestety wciąż tylko takie dominują jako tzw. „pamiątki”.

Fot. aukcyjne

[20.10.2017]

Poniżej stary talerz z wizerunkiem przedwojennej latarni morskiej w Kołobrzegu

3cee4d0943ab93f7228714109e2c

608ef71d4739a86334f279245208

Poniżej puzzle

7e1e38c945debee0698928cc1830

Poniżej kartka pocztowa ze stawą nawigacyjną ze Świnoujścia, położoną u nasady falochronu na którym jest słynna Stawa Młyny

214c9d1f431a9d75e6d40b0b4367

Poniżej magnesy na lodówkę z polskimi latarniami morskimi

3520de774a7b8f01e0b4cf8b24b3

950605fa4c1296641f4c48448af3 a76781cc41aaa46d46b98f6b72ec

Poniżej stara kartka pocztowa z latarnią w Ustce

9508f0364da69efe131d0c65321b

Poniżej stara kartka pocztowa z latarnią w Gąskach (Funkenhagen)53491f154f5380f9663938beb756

Poniżej stara kartka pocztowa z latarnią w Ustce

b2b27f2f442db638237140df88fc

Poniżej pamiątkowy magnes z baku w kształcie latarni morskiejc618af1748f4918dd65dec540852

Poniżej stara kartka pocztowa z latarnią w Gdańsku – latarenka Westerplatte z Nowego Portu

westerplatte_oryginal

Poniżej stara, przedwojenna  fotografia z latarnią w Niechorzu w tle

Zrzut ekranu 2017-08-27 o 17.50.26

 

Miesiąc temu pokazałam Wam jak pięknie przywitała nas po roku nieobecności Kuźnica. Bardzo szybko ruszyłam z aparatem, aby uwiecznić te wszystkie niezwykłe chwile. Dziś spacerów po Kuźnicy ciąg dalszy. Kto zna miejscowość odnajdzie znajome kąty, a kto nigdy nie był może coś dla siebie znajdzie a może i serce mocniej zabije i kiedyś się do niej wybierze.

Fot. Latarnica / czerwiec 2017

[18.10.2017]

20170619_145104 20170619_150956 20170619_163021 IMG_0974 IMG_0988 2 IMG_1000

IMG_1001 IMG_1003 IMG_1011 IMG_1012 IMG_1013 IMG_1030 IMG_1033 IMG_1035 IMG_1037

W zasadzie stwierdzenie z tytułu tego wpisu mówi wszystko o moim stosunku do tego miejsca. I rokrocznie zamęczam Was zdjęciami i opisami z pieszej wyprawy na ukochaną wydmę. Ale nie mogę się bez tego obyć. Wyprawa do nieczynnej latarni – ilekroć przebywam na Półwyspie Helskim – jest PO PROSTU obowiązkowa. To jest dla mnie tak naturalne jak odwiedziny Rozewia czy latarni Hel. Obecność na tym uroczym wzniesieniu – obowiązkowa. Tak się składa że zazwyczaj moim eskapadom do tej latarni towarzyszą wielkie upały lub chociaż słoneczna aura. I dobrze się składa bo latarnia z Góry Szwedów w słońcu jest najpiękniejsza. Wiem, że idealizuje to miejsce, że miewam niezrozumiałe porywy serca jakie zdarzają się jeszcze tylko na Przylądku Rozewie. Ale serce nie sługa. Jak kocha to już na zabój. I nieczynna konstrukcja na wysokiej wydmie pod Helem budzi we mnie ogromne emocje i nie wyobrażam sobie, aby miała zniknąć z mapy naszego wybrzeża mimo, że jej stan jest od lat bardzo kiepski. Wiem też po licznych rozmowach z miłośnikami latarni, że wszystkim nam zależy aby ta latarnia trwała i była na mapie naszego wybrzeża. Tak czy inaczej mam rękę na pulsie w tym temacie i staram się być na bieżąco.

Poniżej pierwsza odsłona tegorocznego spaceru do latarni. trochę przekornie potrzymam Was jeszcze w napięciu i w tym wprowadzającym odcinku samej latarni nie zobaczycie, jedynie uroki szlaku wiodącego na wydmę. Ale czy jest jakiś piękniejszy las nad nasze polskie nadmorskie sosnowe? Najbardziej lubimy dotrzeć do latarni ruszając spod Muzeum Obrony Wybrzeża. A plażą od Helu to szliśmy na Górę Szwedów grube lata temu. Trzeba będzie kiedyś tą trasę sobie przypomnieć.

Dodam dla przypomnienia, że latarnia została zbudowana w 1936 roku (oby dotrwała swoich setnych urodzin!), a od 1990 roku jest wyłączona i pozostawiona sobie samej.

Fot. Latarnica / czerwiec 2017

[16.10.2017]

Komu w drogę temu… na Hel! – stacja w Kuźnicy

20170626_120119

Fajnie jest pojechać piętrusem na Hel – zwłaszcza tuż przed sezonem kiedy jeszcze pustki w wagonach

20170626_121408

Tory na Hel

20170626_123714

Najpiękniejsze nadmorskie lasy – ach jak pachną sosny rozgrzane słońcem

20170626_125140 20170626_125249 20170626_125259 20170626_125618

Poniżej słynne przejście pod torami kolejowymi – to znak że idziemy do celu

20170626_125729 20170626_125855 20170626_130006

Poniżej szlak w lesie ku szerokim plażom i wysokiej wydmie20170626_130228

Po drodze często mija się umocnienia z kresu II WŚ20170626_130518

W tym roku zaskoczyło nas zwalone na drogę drzewo, musiało ostro wiać20170626_131438

Kiedy droga robi się coraz bardziej piaszczysta cel jest już całkiem blisko20170626_131632 20170626_131653

Dziś popatrzmy wprost w serce latarni. Poniżej piękna fotografia optyki latarni morskiej w Niechorzu. Zdjęcie wykonane zostało w 2011 roku – w samej końcówce wakacji.

Fot. Tomasz Lerczak

[15.10.2017]

IMG_6987

Miesiące sierpień i wrzesień przyniosły mi niespodziewane podarunki związane z latarniami. Najpierw w sierpniu wzbogaciła się moja kolekcja latarnianych kubków o jeszcze jeden okaz, którego nie miałam.

Poniżej ten kubeczek i kartka z dalekiego Kazachstanu, która do mnie przybyła od chrześniaka.

20170805_115043

Poniżej prawie cała (bo oczywiście o jakimś egzemplarzu na pewno zapomniałam) kolekcja latarnianych kubeczków i puszeczk na herbaty.

20170728_184948

Miesiąc październik przyniósł aż dwie latarniane niespodzianki. Dostałam kubeczek, który śmiało może stanowić serię z tym otrzymanym w sierpniu. Oba jako że są wysokie a wąskie idealnie pasują pod dyszę mojego ciśnieniowego ekspresu do kawy.

Poniżej kubeczek – tym razem z pasiastą latarenką

20171007_151637

A wraz z drugim kubeczkiem do moich rąk trafiła nie lada gratka: ilustrowana pięknymi akwarelami mapa z latarniami morskimi USA.

20171002_183740

Poniżej mapa po rozłożeniu

20171002_183846

Poniżej fragment tejże mapy z opisywaną w tym tygodniu latarnią Big Red (Holland Harbor Light) ze stanu Michigan

20171007_151526

[13.10.2017]

Dziękuję: Mirella Kamińska, Anna Żebrowska i Maciej Płaza za TAKIE niespodzianki!

Cenię rodzimy koci design

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Coraz częściej na rodzimym rynku natrafiam na małe manufaktury i rodzinne firmy zajmujące się produkcją naprawdę udanych gadżetów dla kotów. Są one tak przemyślane i opracowane pod kątem surowca, aby rozpieszczać i spełniać gusta naszych domowych tygrysów. Ostatnio na rynku pojawiły się tekturowe drapaczki NEO oznakowane logotypem CatRoom. Te cudownie przemyślane leżyska-drapaki są w ofercie firmy Skolik z Chorzowa. Polecam od razu ich stronę www (TUTAJ) gdzie znajdziecie opis wszystkich zalet drapaka oraz filmik z cudownym kocim testerem i piękne zdjęcia. Firma ma również swoją stronę na facebooku (TUTAJ), gdzie dominują zdjęcia zadowolonych Klientów czyli kotów zachwyconych swoim nowym sprężynującym i dopasowującym się pod ciało legowiskiem.

Wiadomo nie od dziś że kot plus tektura równa się wielkie szczęście. Jedne preferują do drapania bardziej powierzchnie pionowe, inne natomiast uwielbiają ścierać pazurki na płaszczyznach płaskich, ułożonych bezpośrednio na podłodze. Myślę, że NEO zadowoli każdego kota. Posiada bowiem unikalną konstrukcję, w której leży cały jego sukces. To nie tekturowa mata, ale sprężysta pracująca powierzchnia. Drapak jest dość spory, ale producenci już informują, że wkrótce pojawi się na rynku jego mniejsza odmiana. Plusem dużej powierzchni NEO jest fakt, że doskonale daje się zwijać w rulon i chować w karton, w którym przybywa do nas przesyłka przez co nie musi być na stałe rozłożony – co ma zaletę przy małych mieszkaniach.  Na jednym legowisku doskonale znajdą dla siebie miejsce naraz dwa a nawet i trzy dorosłe koty. Więc nie dojdzie do sytuacji, że jedno zwierzę czeka gdy inne z drapaczka korzysta.

Kot Error dostał taki drapak w prezencie od zakoconej Cioci Joanny w ostatnim dniu września i to była miłość od pierwszego wejrzenia. Nie miałam wątpliwości, że nowy mebel się spodoba bowiem mój kocur kocha tekturę. Zaskoczeniem jest sama konstrukcja i jak świetnie została przemyślana. Drapaczek pięknie pracuje pod leżącym na nim kotem, Error od razu zaczął go drapać i  docenił fakt, że może się swobodnie wyciągnąć na jego powierzchni. Docenił nawet samo opakowanie (wąska kartonowa tuba) co zobaczycie również na zdjęciach poniżej.

Jeśli wasz kot lubi kartoniki i tektury, jeśli drapanie innych powierzchni w domu to problem – zakupcie swoim pupilom NEO. Wygląda fantastycznie i bardzo designersko, a kosztuje tylko 39 zł. Myślę, że to najlepiej wydanie pieniądze, a radość zwierzaka bezcenna. I na pewno „mebel” przetrwa sporo czasu, bo nie rozpada się od razu pod pazurem kota.

Ten wpis nie jest tekstem sponsorowanym. Po prostu cieszą mnie takie drobne rodzime produkty, które są od początku dokładnie przemyślane, aby spełniały wszelkie oczekiwania przyszłych Klientów. A że w tym przypadku są nimi koty nie ma znaczenia. Ich opiekunowie najszybciej będą wiedzieli kiedy ich mruczki są zadowolone. Cieszę się dodatkowo, że tak dobry produkt jest w ofercie firmy polskiej i tylko można mieć nadzieję że pojawią się u nich i inne ciekawe rozwiązania. W ofercie CatRoom są już też kocie wieże INKA. Niestety jak na gabaryty mojego mieszkanka zdecydowanie za duże ale na pewno spełnią swą funkcję w domach z kilkoma kotami, domach tymczasowych czy kocich kawiarniach, bo jednej z nich już taki domek został nawet wstawiony.

[11.10.2017]

Poniżej test drapaka NEO z oferty CatRoom, testerem jest wybredny klient kot Error , fot. Latarnica

Legowisko NEO daje się zwinąć i wchodzi w wąski karton/tubę

IMG_2806

O sukcesie konstrukcji na pewno decyduje niesamowicie przemyślany spód drapaka

IMG_2807

Gąbka o odpowiednich profilach pięknie sprężynuje pod ciałem kota

IMG_2808

Drapak układa się w faleIMG_2809

Pudełko po legowisku skusi również miłośnika kartonów20171007_135200

Kto nie da rady? Ja nie wejdę?20171007_135205

Grunt to posiedzieć na NEO

20171001_090832 20171001_090943

Do drzemki legowisko nadaje się idealnie, kot swobodnie może na nim się rozciągnąć

20171001_094302

Jestem z ogonem tak długi jak drapak NEO

20171002_184300

Drapanie tektury tygryski lubią najbardziej

20171006_205010

Po dobrym posiłku zawsze jest pora aby wrócić na drapak NEO

20171007_135415

Oto jego królestwo – myszy i dobry drapak/legowiskoIMG_2796 IMG_2799 IMG_2802

Dziękujemy z Errorem twórcy NEO za uwzględnianie w projektach potrzeb kotów IMG_2805

 

Typowo już jesienny miesiąc październik przynosi w kalendarzu wizerunek latarni ze stanu Michigan. Zdjęcie wykonane w jesiennej stylistyce idealnie oddaje piękną złotą porę roku.

Poniżej karta z naściennego kalendarza:

20171007_134610 20171007_134617

Poniżej kilka faktów nt tej latarni:

  • latarnia znajduje się w hrabstwie Ottawa, w stanie Michigan, przy wlocie do kanału łączącego jezioro Michigan z jeziorem Macatawa
  • latarnia bywa nazywana potocznie Big Red
  • pierwszą latarnią zbudowaną w tym miejscu była mała, kwadratowa konstrukcja drewniana, zbudowana w 1872 roku
  • pierwsze światło nawigacyjne w wybudowanym specjalnie budynku w 1907 roku wyglądało tak:

594px-Holland_range_mich_1913_300

  • latarnia Big red została zautomatyzowana w 1932 toku
  • w 1970 roku miała zostać zlikwidowana jednak mieszkańcy prostestowali i zawiązał się komitet obrony latarni
  • W roku 2007 Departament Spraw Wewnętrznych Stanów Zjednoczonych stwierdził, że Holland Harbor Light będzie pod ochroną
  • jest dwunastą latarnią morską w stanie Michigan
  • wysokość wieży 9,8 m
  • budulec konstrukcji budynku – drewno

[09.10.2017]

Poniżej zdjęcie dzienne z wikipedia.en/fot. Bill Konrad – zdjęcie z 2004 roku

Holland_Harbor_Lighthouse

Poniżej historyczne ujęcie latarni pokazujące jej położenie na końcówce falochronu – z archiwum U.S. Coast Guard, autor fotografii nieznany

Hollandharborpier_300

Poniżej ujęcie zimowe z lighthpusefriends.com

hollandw2

 

Dziś powracam pamięcią do wakacji sprzed roku czyli do czerwca 2016. Wtedy było naprawdę bardzo gorące lato. To zdjęcie portu w Kuźnicy powstało późnym wieczorem po pięknym słonecznym dniu. Doskonale widać oświetlenie portu w tym światło ze stawy nawigacyjnej (czerwone).

Fot. Tomasz Lerczak

[08.10.2017]

_MG_7838

Kocie lato czyli kot w wielkim mieście

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Bardzo dawno nie było już tutaj (teraz osoby nie lubiące koty mogą sobie odpuścić oglądanie tych zdjęć) mojego domowego tygrysa. Skończyło się kolejne lato więc wypada pokazać jak spędzał je w domoych kątach Error. Od 2 lub 3 lat nie zabieram go już na łono natury ze względów zdrowotnych. Jest zbyt schorowanym kotem i przewożenie w upale czy przebywanie na zewnątrz nie zawsze mogłoby dla niego się dobrze skończyć. Poza tym tegoroczne lato bardzo źle znosił. Jako astmatyk reagował na humorzastą aurę i było przez lipiec i sierpień naprawdę trudno. Ale poniżej prezentowane zdjęcia mają na celu pokazanie tych miłych domowych chwil życia kota. Zatem kto ma ochotę niecha ogląda. Zdjęcia pochodzą tylko z okresu czerwiec-sierpień.

Fot. Latarnica

[06.10.2017]

Error – oczywiście tylko na jego zasadach – jest kotem nakolankowym, ale nie było tak od początku. To przyszło z czasem.

20170603_214407

Grzanie się w porannym słońcu to letni rytuał

20170611_091646

Cień kota mówi o nim całą prawdę

20170709_082025

Kiedy pada koty się nudzą

20170801_164424

Kot, cydr i lektura na czytniku – miły letni rytuał20170803_204555

Error uwielbia filmy przyrodnicze z You tube20170804_181716

Wypatrywanie lata, w tym roku było go mało20170815_125213

Opalanie noska

IMG_0859

Portret z letnimi owocami

IMG_0873

To spojrzenie mówi wiele

IMG_0883

Drzemka na jednym z ulubionych kartonowych drapakówIMG_1963

W domowej dżungli

IMG_2002

Z nową zabawką

IMG_2124

Żaden latający owad nie ma prawa przeżyć w tym domuIMG_2177

Poranna toaleta w słońcu

IMG_2189

Popołudniowa drzemka w kartonowym apartamencieIMG_2224

Jak lato to musi być i biwakowanie w kocim namiocie, kiedyś namiocik służył nam podczas wypadów pod miasto a teraz lubi w nim kot sobie pospać

IMG_2231

Monitoring dzielnicy

IMG_2268

Trawa jest pysznaaaa

IMG_2269

Przyczajanie się i gotowość ataku na wędkę z piórkami

IMG_2355

 

Ze starej prasy [50]

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Tak się czasami ze starą prasą ma, że jedyny interesujący materiał zdjęciowy pojawiał się jedynie na okładce. Ale czasami ta okładka ma taką wagę ilustracyjną że nie potrzeba już nic więcej. Uważam, że kwietniowy numer „Morza” z 1934 roku swoją szatą zewnętrzną wynagradza brak zdjęć latarni w środku tego wydania. Wprawdzie obiekt z okładki to nie typowa latarnia morska, ale główki falochronów w porcie gdyńskim stanowią przepiękne nawiązanie architektoniczne do dobrych projektów wież latarni morskich.

Poniżej urokliwa okładka tego wydania „Morza”, a poniżej dla przypomnienia unikalne, znalezione w sieci, zdjęcie z budowy tych główek w okresie powstawania nowoczesnego portu w Gdyni oraz widok współczesny, prezentowany już 5 lat temu tutaj na Latarnicy.

[04.10.2017]

Okładka „Morza” – wydanie kwiecień 1934

kwiecien_1934

Fot. z internetu – budowa główek portowych w Gdyni

gdynia_1934

Współczesny zimowy widok na główkę w Gdyni, fot. Grażyna Sadłoń

glowka_gdynia

Subscribe to LATARNICA