LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Dziś powrócę na chwilę do latarni z Islandii, które pięknie obfotografował podczas rowerowej eskapady korespondent terenowy Latarnicy Radek Literski. Na szlaku znalazła się  m.in. ta pomarańczowa wieża (swoją drogą ten kolor elewacji jest w Islandii bardzo popularny jako barwa latarni morskich) nazywana latarnią Hvalnes. Co wiadomo o tym obiekcie?

  • zbudowany w 1954 roku
  • obiekt czynny nawigacyjnie
  • wysokość światła 29 m n.p.m.
  • wysokość wieży 12 m
  • położony na wybrzeżu południowym Islandii, na przylądku Austerhorn
  • budulec wieży to beton
  • do latarni można się dostać od autostrady przybrzeżnej
  • wieża zamknięta dla turystów

Poniżej zdjęcia latarni Hvalnes wykonane przez Radka [5x]

IMG_4054 IMG_4058 IMG_4059 IMG_4060 IMG_4064

Poniżej zdjęcie latarni na listsoflights.com

L4764

Poniżej widok na drogę dojazdową z Street View Google Maps

Zrzut ekranu 2018-01-20 o 18.42.01

Poniżej widok satelitarny z Google Maps

Zrzut ekranu 2018-01-20 o 18.42.15

 

Cykl o latarniach USA otwiera obiekt o nazwie Absecon Lighthouse.

Poniżej najważniejsze fakty:

  • latarnia zbudowana w 1857 roku
  • reaktywowana w 1997 roku  (nieaktywna w latach 1933-1997, obecnie prowadzona prywatnie i obiekt określany jako punkt orientacyjny)
  • wysokość wieży 51,5 m
  • wysokość światła 50 m n.p.m.
  • budulec wieży stanowi cegła
  • w laternie optyka Fresnela
  • wieża i laterna biała, na 2/3 wysokości szeroki poziomy czarny pas
  • wieża otwarta codziennie lipiec-sierpień
  • ostania renowacja wieży pochodzi z 1998 roku
  • spalony w 1998 oryginalny jednopiętrowy dom zrekonstruowano w 2000 r.
  • właścicielem obiektu jest Oddział Parków i Leśnictwa New Jersey

Poniżej dwa archiwalne zdjęcie plus przekroje architektoniczne – ze źródeł: HAER (Historic American Engineering Record), HABS (Historic American Buildings Survey)

[24.01.2018]

AbLgH-1 AbLgH-2 AbLgH-p1 AbLgH-p2 AbLgH-p3 AbLgH-p4

Poniżej stara kartka pocztowa – fot. leuchtturm-welt.net

ABSECON

Poniżej trzy współczesne ujęcia – fot. wikimedia.com

ABSECON_72_500

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Absecon_Lighthouse,_New_Jersey

 

Muzeum Kolei Helskich [3]

Posted by kotmonika under Blog

W drugim odcinku Muzeum Kolei Helskich dotarłam w fotorelacji do przekroczenia progu siedziby muzealnej. Dziś ciąg dalszy prezentujący znajdujące się na stacji końcowej wąskotorówki eksponaty. W środku nawet w upalny dzień panuje miły chłodek. jeśli kogoś kręcą przedmioty związane z kolejnictwem poczuje się jak w raju. Wiele prezentowanych eksponatów pamiętam z dzieciństwa jak choćby te stare tekturowe bilety wydawane z takich kas jak na zdjęciu poniżej. Wszystkim odwiedzającym Półwysep Helski polecam odwiedzenie tej placówki.

Fot. Latarnica / czerwiec 2017

[21.01.2018]

20170622_121950 20170622_121959 20170622_122007 20170622_122023 20170622_122038 20170622_122054 20170622_122110 20170622_122207 20170622_122244 20170622_122258 IMG_1234 IMG_1237

 

Dziś takie nietypowe zdjęcie. Bo nie jest pejzażem z natury, ale kompozycją z przedmiotów, którymi uwielbiam otaczać się zimą. Jakie to miłe posiedzieć w ciepłym mieszkaniu w styczniu z książkami o historii latarnictwa i albumami o nich, a do tego napić się gorącej kawy i przygryzać ciasteczka. To moja idealna niedziela. Chcę się tą chwilą z Wami podzielić.

Fot. Latarnica

[21.01.2018]

IMG_3679 (1)

W grudniu prezentowałam tutaj wpis ukazujący mój pierwszy autorski kalendarz z polskimi latarniami. Zostały mi już ostatnie sztuki toteż w ramach przypomnienia informuję, że jeżeli jeszcze ktoś chce go nabyć to zachęcam do kontaktu w prywatnej wiadomości e-mail (na adres monika.sniedzieska@book4you.pl) lub do kontaktu na priv na mojej stronie latarnianej na facebooku. Banerek do niej znajduje się po prawej stronie lub można tam trafić klikając TUTAJ.

Kalendarz ma format A4 pion i jest oprawiony w białą spiralę z zawieszką.  W wiadomości o chęci zakupu proszę o podanie ilości kalendarza i sposobu wysyłki (poczta list polecony, poczta list polecony priorytetowy, kurier DPD).

Poniżej przedstawiam koszty zakupu i wysyłki jednego kalendarza:
1. 25,00 – kalendarz (w tym pakowanie i wysyłka listem poleconym Pocztą Polską)
2. 26,50 – kalendarz (w tym pakowanie i wysyłka listem poleconym priorytetowym Pocztą Polską)
3. 33,50 – kalendarz (w tym pakowanie i wysyłka kurierem DPD)
Wszystkie osoby które będą chciały kupić więcej niż jedną sztukę kalendarza, wycenę wysyłki otrzymają w wiadomości prywatnej (Facebook) lub mailu.
Kalendarz jest pakowany w koperty wzmocnione tekturą. 

Karty na poszczególne miesiące i okładkę można zobaczyć TUTAJ.

[19.01.2018]

26230902_1723016341096249_7080744675572071475_n

IMG_3671

Na moim blogu pojawiał się już wielokrotnie wątek amerykańskich latarni morskich. Najczęściej pokazywałam te, które podsyłała mi na zdjęciach moja kuzynka Ania przebywająca czasowo w USA lub stała czytelniczka Anna z Chicago, która obecnie już również nie przebywa już na terenie Stanów Zjednoczonych.

Jak zwykle dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności – i sympatycznej korespondencji mailowej z Czytelnikiem bloga Zbyszkiem – pod koniec roku 2017 stałam się posiadaczką bardzo interesujących materiałów archiwalnych dotyczących tych właśnie amerykańskich budowli.

Ponieważ nowy kalendarz z latarniami świata jeszcze do mnie nie dotarł, a wiem że jest do mnie w drodze z zagranicy – nie odpuszczę sobie iw tym roku wpisów w ramach latarnia miesiąca z kalendarza 2018. Ale poza nimi proponuję jako nowość ten cykl, który tutaj inauguruję.  Idealnym dodatkiem i uzupełnieniem do niego są dwa inne zaskakujące i zupełnie niespodziewane prezenty, które dostałam rownież w koncówce roku. Pierwszy to ilustrowana mapa turystyczna (fot. poniżej) „United States Lighthouses – Illustrated Map & Guide” (dziękuję Maciej P. za pamięć!) oraz przewspaniały album, który przypłynął z USA (fot. poniżej) pt. „Lighthouses” (Aniu, to ogromna radość, że o mnie pamiętałaś kiedy wpadła ci w oko ta książka na tzw. garażowej wyprzedaży).

Te dwie pozycje są przyczynkiem, że zaczęłam drążyć w internecie temat amerykańskich latarni i łącząc zawarte w nich informacje z tymi archiwaliami, które są w moim posiadaniu postanowiłam od czasu do czasu wrzucić coś latarnianego z USA. Mimo, że moją największą pasją są nasze latarnie to nie mogłam się oprzeć czarowi archiwaliów, które pobieżnie już przejrzałam i chcę się nimi z Wami podzielić.

[17.01.2018]

IMG_3650 IMG_3653 IMG_3654 IMG_3651 IMG_3652

Dziś drugi i ostatni zestaw zdjęć z zimowego pobytu Kasi w latarni morskiej Jastarnia. Jak się ma szczęście i trafi jeszcze dodatkowo na ładną pogodę i dobre światło to pięknie widać z górnego tarasu i poziomu laterny całą okolicę – w tym wieżę kościoła w Jastarni, wieże wojskowe na wydmach czy górne kondygnacje Domu Zdrojowego po sąsiedzku.

Fot. Kasia Foigt

[15.01.2018]

25439959_2108896992486122_840744452519240918_o 25440189_2108938269148661_2019903900004446341_o 25487228_2108897672486054_5666818214512175317_o 25487521_2108895435819611_943238601172035097_o 25488066_2108936132482208_4064430919221160162_o 25488318_2108894719153016_3088586186300268751_o 25488370_2108926762483145_1229658734040134888_o 25531942_2108882162487605_4404551700622771369_o 25532126_2108930055816149_4424686768682968854_o 25542660_2108933142482507_3479682918689691891_o

Poniżej autorka zdjęć: Kasia Foigt

25487557_2108888629153625_4456187759566662035_o

Jakże mógłby być nowy miesiąc bez jakiegokolwiek zdjęcia z Przylądka Rozewie. Choć miesiąc mamy zimowy sięgnijmy do gorącego lata 2015 roku i zerknijmy na wystającą nad dachem stoły laternę Rozewia II po rewitalizacji.

Fot. Tomasz Lerczak/2015

[14.01.2018]

IMG_8470

Najlepsze lektury 2017 roku

Posted by kotmonika under Blog, Lektury

Do tego wpisu przygotowywałam się mentalnie od 1 stycznia. Wiedziałam, że będzie to trudniejsze niż w poprzednie lata, bo ilość lektur z których muszę wybrać najlepszą piątkę plus ewentualnie wyróżnienie jest o wiele dłuższa niż to dotąd bywało. Licznik przeczytanych książek na rok 2017 zatrzymał się na 84 tytułach i choć większość ma notę 5 co u mnie oznacza maksimum, to z jak tu wybrać najlepsze z najlepszych? Przeglądam spis tytułów i dokonuję powolnej selekcji aby zatrzymać się na 5 tytułach. Dobrze jest z perspektywy 365 dni spojrzeć raz jeszcze na to co przeczytałam. Mogę wtedy spojrzeć wstecz i pomyśleć jak na dziś myślę o tej książce i czy rzeczywiście była taka wyśmienita. Co mi naprawdę po tej lekturze w głowie zostało, jak zmieniła mnie i moje spojrzenie na całokształt poznanych książek w ostatnich latach. I tak z 84 książek przedstawiam poniżej moje wybrane typy (pierwsza piątka) wraz z wyróżnieniami, bez których nie byłoby ubiegłorocznych zachwytów.

Uwaga – co istotne – kolejność wybranej piątki przypadkowa. Tutaj nie potrafiłabym już dokonać gradacji na miejsce 1, 2 itd.

Najlepsze 5 tytułów przeczytane w 2017 roku:

DZIECKO OGNIA – S.K. Tremayne 

Gatunek:  Thriller psychologiczny

604472-352x500

Po rewelacyjnych „Bliźniętach z lodu”, przeczytanych w 2016 roku, które również trafiły do mojej piątki najlepszych lektur 2016 sięgnięcie po „dziecko z ognia” w roku 2017 było oczywiste i siadałam do tej lektury z obawą. Tak to miewam kiedy poznaję jakiegoś autora i pierwsza przeczytana powieść zwala mnie z nóg. Po niej są już tylko obawy czy autor/autorka podtrzyma formę i nadal będzie zachwycać. Jak widać moje obawy były bezpodstawne. Po dwóch przeczytanych tytułach S.K. Tremayne ma u mnie ogromny kredyt zaufania i liczę, że może ten rok przyniesie kolejny tytuł sygnowany tym nazwiskiem, abym mogła ponownie zanurzyć się w mroczny świat autora i historii napisanych tak dobrze i tak jak lubię, że praktycznie nie mam im nic do zarzucenia. No może poza tym, że nie można się od nich oderwać ani przewidzieć zakończenia. I trzymają w ogromnym napięciu do samego finału. Napisałam, że sygnowanych jako S.K. Tremayne, bo pod tym pseudonimem ukrywa się brytyjski pisarz i dziennikarz Sean Thomas piszący znane thrillery archeologiczne, po które jeszcze nie sięgałam.

ZMIERZCH – Johan Theorin (tom 1 cyklu Kwartet olandzki)

Gatunek: thriller / kryminał

419625-352x500

Podejrzewam, że ten tytuł trafił do pierwszej piątki a nie tegorocznych wyróżnień cykli literackich, bo zdążyłam przeczytać tylko tom 1. Z drugiej strony cieszę się, że przede mną wciąż niewiadoma w postaci kolejnych tomów bo jedynka doskonale zapowiada następne historie z kwartetu olandzkiego, którego akcja rozgrywa się właśnie na Olandii czyli szwedzkiej wyspie na Morzu Bałtyckim. Miałam to szczęście zobaczyć osobiście brzegi wyspy i ogromny nowoczesny most wiodący na nią, który znacznie usprawnił transport na Olandię. Tom 2 – z tego co kojarzę – będzie historią z latarnią morską w tle. Zatem na pewno w tym roku po niego sięgnę. Poza tym klimat tych historii jest taki jaki lubię. I czasami dobrze, gdy akcja osadzona jest w mało popularnych rejonach – w tym przypadku na Olandii. Już zacieram ręce na kolejne tomy a jeśli będą wyśmienite jak pierwszy to i na inne tytuły tego pisarza.

RUINY NA WYBRZEŻU – Eric Berg

Gatunek: thriller/kryminał

560313-352x500

Kolejna powieść z latarnią na okładce i zetknięcie z nowym autorem. Niestety nic więcej póki co nie zostało raczej wydane po polsku, choć była zapowiedź na listopad 2017 „Domu z mgły”. A szkoda, bo ta historia mnie zauroczyła i pochłonęła jak bagno. Bardzo mroczna opowieść rodzinna z zaskakującym zakończeniem, dziejąca się znowu w mało typowym rejonie. W tym przypadku autor osadził akcje na niemieckiej wyspie Poel. To siódma pod względem wielkości wyspa Niemiec leżąca na południu Zatoki Meklemburskiej. Dzięki niej zaczęłam buszować w internecie i szukać zdjęć z wyspy. I zachwyciła mnie swym pięknem. jest to popularne miejsce letniskowe i zupełnie się temu nie dziwię. Jest tam też latarnia morska.

CÓRKA KAPITANA – Leah Fleming

Gatunek: literatura piękna / saga rodzinna

155771-352x500

Takie książki jak „Córka kapitana” to moje kolejne pewniaki. Autor musiałby już naprawdę być nieudolnym pisarzem, aby zawalić ten temat. Powieść Loah Fleming porusza po części temat katastrofy Titanica i feralnego rejsu. Podobnie jak inne książki o tej tematyce i rejsów morskich w ogóle, tragedia Titanica jako tło wydarzeń powieści bardzo mi odpowiada i chętnie do niej wracam jeśli trafi w moje ręce powieść dotykająca tego dramatu. Historia jest bardzo ciekawie napisana, pełna dramatyzmu i ukazuje jak mogły wyglądać losy osób, które z tragedii ocalały. Tutaj również atutem jest trzymająca w napięciu akcja dziejąca się równocześnie w kilku krajach. By potem wszystkie wątki pięknie razem się połączyły w niezwykle dramatycznej historii losów ocaleńców. Świetnym uzupełnieniem jest  dokumentalna książka „Titanic. Pamiętna noc” Waltera Lorda, którą rownież przeczytałam w 2017 roku i bardzo polecam.

KOBIETA – Jack Ketchum, Lucky McKee (cykl Dead river)

Gatunek: horror

352x500

Horroru nie mogło zabraknąć w rocznym zestawieniu. Bowiem horror to jeden z moich ulubionych gatunków. Ale nie horror z potworami czy duchami, ale horror rozgrywający się między nami, zwykłymi ludźmi, bowiem potrafimy sobie sami zgotować taki los że żadne zjawy nie są potrzebne aby było naprawdę bardzo przerażająco. „Kobieta” była moim pierwszym kontaktem z prozą Ketchuma. Wiele osób gustujących w gatunku polecało mi jego książki. Nie pamiętam już dlaczego padło na ten tytuł, ale nie żałowałam. Genialna historia pełna mroku i pokazująca zło, które potrafi wyleźć z nas samych i ujawnić się w stosunku do innych istot ludzkich. Na podstawie książki powstała ekranizacja – dobra ale już nie tak doskonała jak sama powieść. Dobrze że najpierw trafiłam na książkę. Film nigdy by mnie już nie zachęcił po sięgnięcie tego tytułu. „Kobieta” na tyle mnie poruszyła, że na pewno nie było to moje pierwsze spotkanie z Ketchumem. Podobnie ja inni popularni pisarze gatunku potrafi naprawdę przerażać i mistrzowsko buduje napięcie i intrygę.

To tyle w temacie mojej szczęśliwej piątki 2017 roku.

Poniżej trzy wyróżnienia za cykle tematyczne bądź literackie, bo gdybym miała oceniać poszczególne tomy to np. cztery tytuły z wyróżnienia 1 zajęły by już 4 pozycje z finałowej piątki, bo są tak doskonałe. Stąd ta dodatkowa kategoria.

Wyróżnienie 1:

466317-352x500 451983-352x500 392020-352x500 484810-352x500

Cykl kryminalny Grahama Mastertona o komisarz Katie Maguire. W 2017 roku zaczęłam go czytać. Na dzień dzisiejszy obejmuje 7 tomów. W roku ubiegłym przeczytałam cztery pierwsze a reszta czeka w kolejce tylko dlatego że żal mi tak szybko poznać cały. Mastertona uwielbiam wiernie od czasów licealnych. Wtedy zaczytywałam się w jego horrorach. Na chwilę obecną uważam że na mistrzowski poziom wspiął się właśnie w tym cyklu kryminalnym, którego akcja rozgrywa się w Irlandii. Nie wyróżniłabym żadnego tytułu bo trzyma równy poziom i trzeba czytać go tak jak powstawał bo życie prywatne bohaterki jest kontynuowane w kolejnych tomach i inaczej można by się pogubić w pewnych wątkach.

Wyróżnienie 2:

588182-352x500 434989-352x500

Cykl kryminalny Klausa Petera Wolfa o komisarz Ann Kathrin Klaasen. W 2017 roku przeczytałam dwa pierwsze tomy. Obecnie po polsku dostępne są trzy i ostatni czeka na swój czas, choć baaardzo już kusi. Nie podejrzewałam, że zachwyci mnie tak proza autora niemieckiego, bo gustuję głównie w anglojęzycznej literaturze, a tu takie zaskoczenie. Na dodatek okładka 1 tomu ukazuję popularną latarnię morską. I notka o książce ukazała się również w moim cyklu wpisów o książkach z latarniami morskimi na okładkach. Atutem serii jest miejsce, gdzie rozwija się akcja – Fryzja (kraina w północno-zachodniej Europie, wzdłuż wybrzeża Morza Północnego, obecnie w granicach Niemiec, Danii i Holandii). Odkąd zaczęłam czytać ten cykl poszukałam trochę informacji i pooglądałam zdjęcia z tego rejonu co też było dla mnie odkryciem. Jak na swój gatunek cykl Wolfa jest rownież na najwyższym poziomie. Podobnie jak Masterton autor dba o zaplecze psychologiczne i postacie są genialnie napisane.

Wyróżnienie 3:

575438-352x500 575440-352x500 564440-352x500

O tym cyklu był osobny pozytywny wpis recenzencki (polecam na Latarnicy  „Trylogia z Helem w tle” z sierpnia 2017) . Nie mogło go tutaj zabraknąć, bo mój ukochany Hel przewija się w tle tej cudownie ciepłej opowieści. Liliana Fabisińska, która często bywa w helu i zna go coraz lepiej przepięknie wykorzystała te pobyty i napisała naprawdę interesującą współczesną trylogię z kryminalnym i miłosnym wątkiem, ale bez przesłodzenia i pójścia w stronę typowego romansidła. Tym razem tak dałam się pochłonąć czarowi tej historii, że uczyniłam wyjątek i czytałam ciurkiem trzy tomy.

Tak wyglądały moje literackie zachwyty 2017 roku choć jak widać z ocen we spisie lektur tylko 15 tytułów ma notę „4” a reszta to już same „5”, żadna wybrana książka nie dostała ‚3″ lub „2” co na szczęście pokazuje ze nie zmarnowalam czasu z żadną lekturą, bo nawet jak jest słaba zawsze doczytuję do końca. Na koniec doda tylko że w trakcie 2017 roku poznałam kilka nowych pozycji z tzw literatury górskiej dotyczących relacji z wypraw czy wspomnień naszych alpinistów i ZAWSZE jest to dla mnie bardzo pozytywne doświadczenie i mocne przeżycie literackie. Dlatego chcialam tutaj to podkreślić i na swój sposób dodatkowo wyróżnić. Na pewno i w tym roku sięgnę po podobne bo w kolejce czekają wybitne biografie jak ta o Jerzym Kukuczce czy Wandzie Rutkiewicz.

[12.01.2018]

 

Dziś po pobycie w Jastarni robimy nieduży skok wzdłuż Półwyspu Helskiego i znajdujemy się w okolicach Helu. Tutaj również mamy to szczęście podziwiania znanych z lata okolic – w otulinie zimowej. Zdjęcia powstały w listopadzie-grudniu 2017 i ukazują głównie moją ukochaną latarnię na Górze Szwedów. Fotografie robił nieoceniony Biegacz Portowy z Helu, któremu w Nowym Roku 2018 życzę życiówek, zdrowia i nieustającej dobrej kondycji.

Fot. Grzegorz Elmiś

[10.01.2018]

25188742_1337061506400475_6729862818510783364_o 25440040_1488570024591912_8247265628533005521_o 25487498_1488570017925246_3158083403888912558_o 25532152_1488570027925245_5109091474546759901_o 25542536_1488570021258579_465679817441000624_o Zrzut ekranu 2018-01-01 o 13.06.05 Zrzut ekranu 2018-01-01 o 13.06.49 Zrzut ekranu 2018-01-01 o 13.07.05 Zrzut ekranu 2018-01-01 o 13.07.16 Zrzut ekranu 2018-01-01 o 13.07.35

 

Na Latarnicy już kilka razy razy pokazywałam wnętrze i detale z laterny jastarneńskiej blizy, ale wszystko zawsze odbywało się w otoczce letniej, bo wtedy mam okazję bywać we wnętrzu tej jednej z naszych najmniejszych latarni. Ku ogromnej radości przeglądałam zdjęcia z pobytu w latarni Jastarnia doskonale fotografującej Kasi Foigt, bo udało jej się odbyć tą wizytę w okresie zimowym, a konkretnie w grudniu. Poniżej pierwsza część z tej historycznej chwili, bowiem dla niej było to pierwsze wejście do tego obiektu nawigacyjnego naszego wybrzeża.

Fot. Kasia Foigt / 2017

[08.01.2018]

25398111_2108935475815607_6308328445476128493_o 25398248_2108927542483067_7380719285931152459_o 25398336_2108898382485983_1687904201025174566_o

Poniżej widok na górną partię latarni z tarasu Domu Zdrojowego

25398376_2108933989149089_6306125633702277970_o 25398380_2108936639148824_5299155167513184713_o 25398415_2108925415816613_5737796367149805565_o 25398469_2108932442482577_5497963531085894503_o 25438639_2108896359152852_3213647235552116784_o 25438755_2108931772482644_6306654956994166813_o 25438935_2108894272486394_533899545321830296_o 25439953_2108939322481889_4932687902706373124_o

Pierwszą niedzielę stycznia niechaj zdobi grudniowy pejzaż z ukochanej Kuźnicy na Półwyspie Helskim. Na drugim planie wody małego morza czyli Zatoki Puckiej.

Fot. Kasia Foigt

[07.01.2018]

25588184_1486547558088607_8548621140790383269_o

Lektury 2018

Posted by kotmonika under Blog, Lektury

Z ogromną przyjemnością – wedle starej blogowej tradycji Latarnicy –  na początku stycznia tworzę wpis o nazwie Lektury 2018, który jako jedyny jest aktualizowany przez cały okrągły rok. Pozwala mi to nie tylko kontrolować ilość przeczytanych książek, ale przede wszystkim jest archiwum tytułów, bo niestety zdarzają mi się chwilę, że naprawdę już nie pamiętam czy daną książkę czytałam. Podobnie jak w 2017 roku przystąpiłam na Facebooku do grupy o nazwie Przeczytam 52 książki w roku. To smpatyczne miejsce gdzie dzielimy się tym co aktualne czytamy i dopingujemy by osiągnąć choć status 52 tytułów w roku – co daje jedną lekturę na tydzień. Rok wcześniej byłam blisko mety ale zabrakło mi 2 tytułów. W tym roku moje Czytelnictwo totalnie mnie zaskoczyło. Od razu dodam, że nie czytam dla statystyk i prędkości, bo książki są moją pasją i jak już poświęcam czas książce to na spokojnie. Rok 2017 skończyłam z wynikiem 84 tytułów i to jest największa ilość przez ostatnie lata.

Nie znajduję uzasadnienia naukowego ale wiem, że większa ilość książek w moich spisach lektur pojawiła się odkąd w 2016 roku nabyłam czytnik Kindle. Długo się wzbraniałam, bo byłam przekonana że nie przyzwyczaję się do książek w wersjach elektronicznych, a jednak ebooki nie tylko mnie „kupiły” – to jeszcze czytam odtąd zdecydowanie szybciej, także pozycje które mają bardzo dużo stron i w wersji papierowej balam się po takie w ciągu roku sięgać bo zmęczenie w tygodniu pracy robi swoje.

Sama jestem ciekawa co przyniesie ten rok. Jeśli mniej lektur, albo o wiele mniej to trudno. Nic na siłę. Ważne aby jakość tych wybieranych spełniała moje literackie fascynacje. A tego raczej nie zabraknie patrząc na kolejkę czekających tytułów w wersji ebookowej czy papierowej. Zatem startuj roku 2018!

Fot. pixabay.com

animals-2739386_1920

Lektury 2018:

  1. Frida Kahlo prywatnie – Suzanne Barbezat – styczeń – nota 5
  2. Hamish Macbeth i śmierć żony idealnej (4 tom cyklu) – M.C. Beaton – styczeń – nota 5
  3. Grand – Janusz Leon Wiśniewski – styczeń – nota 5
  4. Szwecja czyta. Polska czyta – Katarzyna Tubylewicz, Agata Diduszko-Zyglewska  – styczeń – nota 5
  5. Mężczyzna na balkonie – Per Wahloo, Maj Sjowall – styczeń – nota 5
  6. Zakonnice odchodzą po cichu – Marta Abramowicz – styczeń – nota 5
  7. Zaginiony – Conrad Anker, David Roberts – styczeń – nota 5
  8. Felidae – Koci kryminał – Akif Pirincci – styczeń – nota 5
  9. Polska odwraca oczy – Justyna Kopińska – styczeń – nota 5
  10. Jak wytresować kota 2 – techniki zaawansowane – Dawid Ratajczak – styczeń – nota 4+
  11. Trzech panów w łódce nie licząc psa – Jerome K. Jerome – styczeń – nota 5
  12. Kumaki sierpniowe – Wioletta Sajkiewicz, Robert Ostaszewski – styczeń – nota 5
  13. Alpiniści – Adam Bilczewski – styczeń/luty – nota 5
  14. Migdał – opowieść intymna – Nedjma – luty – nota 5
  15. Anioł Jessiki – Graham Masterton – luty – nota 5
  16. Droga bez powrotu – Nanga Parbat – Sandy Allan – luty – nota 5
  17. Fotografia – Penelope Lively  – luty – nota 5
  18. Oto człowiek – Adam Szustak OP – luty – nota 5
  19. Na skraju załamania  – B.A. Paris – luty – nota…

 

 

9-te urodziny Errora

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Co roku tuż po świętach, a dokładnie 28 dnia grudnia, przypadają symboliczne urodziny naszego kocura Errora. Symboliczne, bo znamy rok jego urodzin, a 28 grudnia jest datą jego adopcji ze Schroniska dla zwierząt w Poznaniu. W tym roku kot po raz ostatni ma jednocyfrowe urodziny. Skończył 9 lat i zaczął 10 rok życia. Na kota domowego to jeszcze całkiem niedużo, ale na schorowanego kota to już dobry wynik i mimo wielu problemów zdrowotnych wierzę i mam nadzieję, że jeszcze trochę razem spędzimy czasu.

Wieczorem 28 grudnia tradycyjnie był prezent oraz urodzinowa kolacja z tuńczyka. Prezent w postaci kartonowych saneczek (mimo braku śniegu za oknem) bardzo kotu przypasował. Ale wiemy, że wszystko co tekturowe to niemal pewniaki więc nie mogło być inaczej. A tuńczyk smakuje zawsze, wszędzie i w każdej ilości.

Wszystkiego naj kocie Errorze! Jak najmniej dolegliwości zdrowotnych w  Nowym Roku!

Fot. Latarnica

[03.01.2018]

IMG_3480 20171229_100601 IMG_3468 IMG_3482 IMG_3483 IMG_3485 IMG_3486 IMG_3488 IMG_3558 IMG_3563 IMG_3566

Ósme urodziny bloga

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Wpisywałam dzisiejszy nagłówek i nie mogę uwierzyć w wartość liczbową. To już 8 lat razem na Latarnicy? Wy moi czytelnicy i ja – która was nie widzę ale dzięki komentarzom, mailom i statystykom wiem, że licznie tutaj bywacie. Dziękuję za kolejny miniony wspaniały rok. Miałam o czym pisać, często dzięki Waszej aktywności fotograficznej czy wyszukiwaniu interesujących informacji. Nie jestem w stanie nad wszystkim panować, podejrzeć wszystkie portale, media i profile. Choć moje ręce wystukują teksty i wrzucają fotki to Wy współtworzycie ten blog latarniany. Tematyka morska i latarniana zdecydowanie tutaj dominuje i nie zamierzam zmieniać tych proporcji. Ile sił mi starczy na prowadzenie bloga o tak niszowej jednak tematyce? Sama nie wiem. Na pewno 8 lat temu nie przypuszczałam ze w roku 2018 będę nadal tworzyć Latarnicę, a w roku 2017 ukaże się pierwszy autorski kalendarz latarniany.

Przy okazji zachęcam do jego zakupu, bo zostały ostatnie egzemplarze. Poszczególne karty możecie obejrzeć w grudniowym wpisie.

Czego sobie życzę? Stałych i nowych Czytelników. Bardzo cieszą mnie maile, gdy piszecie że trafiliście na Latarnicę przypadkowo ale już szybko ją nie opuścicie. Że znajdujecie tam wiele ciekawych treści dla siebie. Poza odbiorcami życzę sobie dobrych tematów, fantastycznych zdjęć autorskich i waszych, podróży do miejsc ukochanych i nowych.

A na koniec po prostu BARDZO Wam dziękuję za stałą obecność. To motywuje, napędza, inspiruje.

Fot. pinterest.com

[01.01.2018]

81f501680b54d05eef9447c3e125cc15

Subscribe to LATARNICA