LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Ze starej prasy [47]

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Dziś w cyklu stara prasa – informacja na podstawie aukcji na jednym z portali. Stąd znaki wodne na zdjęciach, bowiem nie jestem posiadaczką tego numeru prezentowanej gazety.

W numerze 39 z 1932 roku w „ILUSTRACJI POLSKIEJ” mamy zdjęcia z Gdyni  dotyczące NAJNOWOCZEŚNIEJSZEJ STACJI SYGNALIZACYJNEJ MGŁOWEJ ( artykuł + wykres charakterystyki sygnałów) + 2 x foto: widok ogólny stacji / nadajnik i tablica obsługi radiolatarni.

Poniżej okładka:

1

Poniżej dwa zdjęcia, opis pod drugim podaje:

Stacja sygnałowa mgłowa w gdyni na falochronie węglowym.

A – syrena wahadłowa

B – radiolatarnia

C – buczek

7 6

[26.07.2017]

 

Dziś w cyklu zdjęć wyjątkowych ciekawa fotografia od stałego Czytelnika Latarnicy. W sumie zaczęłam się zastanawiać, ilu Was tutaj jest tzn. tych stałych, wiernych czytelników czy też podglądaczy blogu, co to nigdy nie zostawili po sobie śladu w postaci komentarza czy maila do mnie. Cieszę się, że czasami decydujecie się odezwać i coś podesłać. Tak było z tym zdjęciem. Zostało zrobione w Gdyni, w jej przemysłowej dzielnicy. Dziękuję za nadesłanie! Nigdy w Gdyni nie trafiłam na ten motyw.

Fot. Grzegorz Adamski

[28.05.2017]

lat

 

Zdjęcie na niedzielę – 14 maja 2017

Posted by kotmonika under Blog

Dziś przenieśmy się do wiosny 2012 roku. Wtedy to po raz kolejny pokonałam pieszo ulubioną ścieżkę w Trójmieście z Gdyni do Orłowa. Na fotografii widać zabudowania gdyńskie w okolicy Skweru Kościuszki widziane przez budzącą się do życia roślinność z trasy wzdłuż wybrzeża w kierunku Orłowa.

Fot. Tomasz Lerczak

[14.05.2017]

IMG_0888

 

Styczniowe Orłowo [2]

Posted by kotmonika under Blog

Dziś chciałabym wrócić do tej cudownej styczniowej soboty, kiedy pod koniec stycznia br. odwiedziłam ukochane gdyńskie Orłowo. Nie dość że bez zmarznięcia mogłam pospacerować to po raz pierwszy odwiedziłam na posiłek tamtejszą tawernę przy plaży  i byłam mile zaskoczona! Zdecydowanie polecam. Bardzo sympatyczne miejsce pod względem wystroju i wyśmienita kuchnia.

Fot. Latarnica

[15.03.2017]

Poniżej orłowska tawerna

20170128_121157 20170128_121205 20170128_121313 20170128_122215

Poniżej styczniowe widoki Orłowa

20170128_114857 20170128_115041 20170128_115114 20170128_115550 20170128_115604 20170128_115353

 

W dniach 27-29 stycznia br. przebywałam w Trójmieście. Będąc jeszcze w domu zaplanowałam sobie, że podczas pobytu w Gdyni odwiedzę Muzeum Emigracji w dawnym Dworcu Morskim. Dworzec został wzniesiony w dwudziestoleciu międzywojennym i jest perełką modernistycznej architektury. Nie byłam pewna czy jest tak naprawdę czym wypełnić tak pokaźny gmach w kontekście emigracji prezentowanej na przestrzeni XIX-XXI wieku. Ale pobyt w muzeum mile mnie zaskoczył. Ekspozycja jest bardzo ciekawa i bogata. Zdecydowanie warto udać się do tej części Gdyni (polecam pieszy spacer od stacji SKM Gdynia Stocznia – ok. 20 minut) i zobaczyć co i jak zgromadzono w muzeum. Na zwiedzanie najlepiej poświęcić 2-3 godziny i naprawdę jest się co uwijać, aby w tym czasie dokładnie pooglądać i poczytać wszystko co umieszczono w kolejnych salach. Warto przed wejściem zabytkowymi schodami na poziom +1 , gdzie zaprezentowano m.in.  na fotografiach poszczególne etapy remontu dworca w kontekście przygotowania go pod placówkę muzealną  – wzmocnić się kofeiną w sympatycznej Cafe Bistro na parterze. Zwiedzać można samodzielnie lub z przewodnikiem wolontariuszem. Tak o wystawie stałej można przeczytać na stronie muzeum:

[…] Zapraszamy do zwiedzania wystawy stałej, która przybliża dzieje emigracji z ziem polskich od wieku XIX do czasów współczesnych. Opowiada o Polakach, którzy wyjeżdżali w różnych czasach, z różnorodnych powodów, do rozmaitych miejsc na świecie. Jej narracja prowadzi zwiedzających od Wielkiej Emigracji, przez rewolucję przemysłową, masowe wyjazdy do Ameryki, życie w brazylijskiej dżungli, społeczność Chicago, dramatyczne ludzkie losy w czasie i po II wojnie światowej, trudne lata PRL-u, aż po najnowszą historię – po wstąpieniu przez Polskę do Unii Europejskiej. Ekspozycja pozwala poczuć i zrozumieć z czym wiązał się wyjazd, pokazuje jak wyglądała morska podróż pasażerów III klasy od zaokrętowania, przez oceaniczny rejs – zarówno na, jak i pod pokładem, po procedurę imigracyjną na słynnej Wyspie Ellis w USA. Wśród wielu atrakcji goście Muzeum znajdą kilkumetrową, multimedialną instalację globu, poświęconą polskiej obecności na świecie, czy projekt Batory w budowie – w ramach którego powstaje największa na świecie makieta statku pasażerskiego.

Więcej informacji i zdjęć na stronie TUTAJ.

Zdecydowanie polecam jako punkt obowiązkowy podczas pobytu w Gdyni!

[06.02.2017]

Fot. Latarnica

Poniżej stary most mijany  idąc od stacji SKM Gdynia Stocznia w kierunku terenów portowych i muzeum

20170128_133916

Poniżej bocznica kolejowa na terenach stoczniowych

20170128_135347

Poniżej budynek Dworca Morskiego – obecnie siedziba Muzeum20170128_140343

Poniżej siedziba Muzeum Emigracji w zabytkowym Dworcu Morskim

20170128_140436

Poniżej kanał portowy, z którego odpływał kiedyś do Ameryki Batory

20170128_140624

Poniżej port w Gdyni

20170128_141009

Poniżej Muzeum przy nabrzeżu Francuskim w gdyńskim porcie w sąsiedztwie Kapitanatu Portu Gdynia i pomnika Ludziom Morza

20170128_141201

Poniżej sympatyczna kawiarnia na parterze

20170128_142154

Poniżej widok z kawiarni na hol główny i księgarnię znajdującą się po drugiej stronie

20170128_142856

Poniżej odrestaurowany hol główny

20170128_145134

Poniżej fragment ekspozycji [3x]20170128_145247 20170128_150505 20170128_152048

PS. Nie byłabym sobą gdybym wyszła z placówki muzealnej bez wypatrzenia czegoś w tematach mnie interesujących. Więc do domu wróciłam z – poza biletami wstępu – kartkami pocztowymi z krynicką latarnią i z kotami.

20170204_141646

 

Dziś widok, który wiele osób może przygnębiać. Najczęściej słyszę takie opinie, że nad morzem jest pięknie, ale tylko latem i w słoneczne dni. Dla mnie, ulubione miejsca na wybrzeżu, są piękne o każdej porze roku. I patrząc na to jesienno-zimowe Orłowo widzę coś urokliwego. Zdjęcie wykonano na klify i dawny Dom Kuracyjny z molo. Odwiedzenie Orłowa polecam o każdej porze roku i przy każdej pogodzie.

Fot. Joanna Organek / grudzień 2016

[18.12.2016]

15424628_10210937510864410_316042106_n

Dziś takie wspomnienie pobytu w Gdyni 4 lata temu. Tradycyjnie nie mogłam sobie odmówić spacerku na trasie Gdynia – Gdynia Orłowo brzegiem morza. Wtedy powstała ta fotografia. Już nawet nie pamiętam jak wyglądało to miasto bez charakterystycznej sylwetki Sea Tower.

Fot. Tomasz Lerczak

[18.09.2016]

img_0904

Zdjęcie na niedzielę – 15 listopada

Posted by kotmonika under Blog

Mamy listopad więc jeszcze pora, aby cieszyć się jesienią, a nie nadciągającą zimą, która przyniesie inne pejzaże niż ten kolorowy ze zdjęcia. Dziś zapraszam do jesiennego Orłowa.

Fot. Kasia Foigt

[15.11.2015]

12191334_869394129803956_5945329583428235676_o

Mamy złotą jesień, a jak jesień to jej piękne barwy cieszą oko również na naszym wybrzeżu. A gdzie można docenić jej koloryt? Na pewno w Gdyni Orłowie.

Fot. Kasia Foigt / 28 września 2015

[04.10.2015]

 

Zdjęcie na niedzielę – 23 sierpnia

Posted by kotmonika under Blog

W tą niedzielę niejako kontynuując ostatni wpis zapraszam jeszcze raz do Gdyni Orłowa. Poniżej jeden z  moich ulubionych widoków na naszym wybrzeżu – klify orłowskie widziane z molo, które to molo wolę zdecydowanie od sopockiego deptaku w morze. Pomału widać już po barwach na wzgórzach nadciągającą jesień. Lato tego roku jest wyjątkowo upalne. I jeśli nadejdą szybko gwałtowne wiatry drzewa błyskawicznie stracą liście, które już w sierpniu na niektórych z nich wyglądały na zupełnie suche.

Fot. Latarnica / 7 sierpnia 2015

[23.08.2015]

W dniach 7-9 sierpnia przebywałam nad naszym pięknym morzem mając jako bazę tradycyjnie  już kwaterę na gdańskiej starówce, która jest idealna na krótkie pobyty w Trójmieście i okolicach. Tak się złożyło, że w tym czasie w całej Polsce były ogromne upały i te trzy dni pod względem temperatury były koszmarne. Ale jeśli się już jest TAM. A to TAM oznacza miejsca, o których marzę i myślę przez cały rok,  to nie można sobie odmówić przyjemności odwiedzin latarni morskich czy innych ulubionych miejsc. Do nich na pewno należy Gdynia Orłowo słynąca ze swoich klifów, pięknego molo które według mnie może śmiało konkurować z sopockim, Domku Żeromskiego (obecnie dom muzeum z uroczą częścią kawiarnianą), siedziby Liceum Plastycznego i klimatycznej plaży, która niestety nie jest zbyt szeroka, ale to zupełnie w tym miejscu nie ma znaczenia. Kiedyś dopisałabym do tej listy Dom Kuracyjny , ale dziś… No cóż niszczeje na wzgórzu i popada w ruinę. Ciekawe czy ktoś w to miejsce jeszcze zainwestuje bo położenie idealne! Właściwie pewniak na biznes leczniczo-turystyczny.

Mimo, że Orłowo odwiedzam prawie zawsze podczas wyjazdu do Trójmiasta i spacerowałam tą plażą o każdej porze roku to i tak nie mogłam sobie odmówić przyjemności wykonania aktualnych zdjęć. Poniżej krótka fotorelacja. Zapraszam i zachęcam do odwiedzania tej części Gdyni. Najlepszy (ale nie na na upalne dni) jest spokojny spacer brzegiem morza z Gdyni Orłowa do Gdyni lub odwrotnie.

Fot. Latarnica

[21.08.2015]

Poniżej orłowskie molo i widoki z niego

sx

Poniżej ujście rzeki Kaczy do morza, jak podaje Wikipedia:

Kacza –  rów wodny, będący najdłuższym ciekiem wodnym przepływającym przez Gdynię. Długość Kaczej wynosi 14,8 km, natomiast powierzchnia zlewni 53,8 km². Obejmuje ona tereny gęsto porośnięte krzewami, lasami i niewielkimi płatami bagnistych łąk i torfowisk.

Poniżej Domek Żeromskiego

Poniżej sympatyczne ścieżki na klify oraz piękny las, przez który się wędruje w cieniu nawet w gorący dzień

Orłowska plaża po zachodniej stronie molo

Poniżej trzy smutne ujęcia na współczesny stan Domu Zdrojowego, mija się go idąc wytyczonymi ścieżkami na orłowskie klify oraz jeden punkt widokowy

Poniżej dla porównania Dom Kuracyjny (Kurhaus) w Orłowie (Adlershorst) z czasów świetności na dawnych kartkach pocztowych, fot. 2x aukcyjne

 

Niedawno prezentowałam Wam cały cykl zdjęć z pełnią księżyca z Gdyni. Ale czasami warto wydzielić sobie jedną fotografię i przeżyć ją osobno. Ja też tak w tym przypadku zrobiłam. Tutaj wyjątkowo wyraźnie widać i uroczą latarenkę i księżyc letni, taki który kojarzy mi się z wakacjami.

Fot. Marek Pęgowski / 2 lipca 2015

[09.08.2015]

Gdyński azyl kotki Miki

Posted by kotmonika under Blog, Kot

Wolnobytujące w miastach koty mają różny los. jeśli okoliczna społeczność sprzyja im mogą mieć bardzo dobrze, ale zawsze w jakichś kręgach znajdą si źli ludzie, tępiący koty , czy wręcz szkodzący im swoim bestialskim zachowaniem. Sama obserwuje, że na moim osiedlu przez ostatnie lata ilość bezpańskich kotów zmalała prawie do zera. Czy to efekt tego ż wszystkie znalazły dom? Na pewno nie. Nawet nie chcę myśleć jak obszedł się z niektórymi los bowiem nawet w moim bloku (4 piętra, 4 klatki wejściowe) są miłośnicy i przeciwnicy miejskich wolno bytujących mruczków.

Dużo szczęścia (póki co i życzę jej tego na zawsze!) ma koteczka Mika z Gdyni. Mika mieszka przy blogu mojego Czytelnika Marka, który ostatnio robił tak piękne zdjęcia pełni księżyca. Marek jako kociarz przejmuje się jej losem oraz innych bezdomniaków i dogląda koteczkę oraz dba aby miała (mimo, że żyje w terenie miasta) swoje wygodne i dobre na 4 pory roku lokum. To piękne podejście i życzę wszystkim osiedlowym kotom takich opiekunów. Na dowód prezentuję poniższe zdjęcia a w formie komentarza do nich oddam głos opiekunowi:

U naszych osiedlowych kotów bez zmian. Żyją sobie dalej chociaż stwierdzamy, że jest ich coraz mniej. Część z nich została wysterylizowana a więc brak małych kociąt. Są nadal przez niektórych przeganiane. Naszą kotkę Mikę też musiałem przeprowadzić z wejścia do klatki w inne miejsce. Długo szukałem i miałem obawy czy da się to zrobić , bo jak jej to wytłumaczyć o zmianie domu. Akcja zakończyła się pełnym sukcesem ! Ma paradoksalnie lepsze i bezpieczniejsze miejsce, które cechuje się lepszą lokalizacją – południowa strona i ciszą gdyż nie chodzą tam ludzie. Miejscem tym została południowa strona naszego bloku. Przy okazji zbudowałem- jak myślę rewelacyjny domek-  pod choinką. Czasami myślę, że jest ona tam jak na wczasach.

Marku, potwierdzam domek-lokum jest wspaniały. Gratuluję konstrukcji i dziękuję w imieniu moim i wszystkich osób którym leży na sercu los kotów, że masz na oku Mikę i inne osiedlowe mruczki.

Fot. Marek Pęgowski

[05.08.2015]

 

Księżyc i Gdynia

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Jedne z piękniejszych letnich wspomnień to takie, gdy nad wodami Zatoki Puckiej albo już otwartego morza widziałam pełnię księżyca w bezchmurną noc. Blask bijący z jego tarczy, odbicie tego blasku na wodach… coś przepięknego! Niestety nigdy nie miałam wtedy przy sobie aparatu a i technicznie trzeba by się do tego przygotować. Ale w tym roku wyręczył mnie mojego marzenia sfotografowania nieziemskiego letniego księżyca stały czytelnik Latarnicy z Gdyni, którego zdjęcia już tutaj prezentowałam bowiem profesjonalnie zajmuje się on fotografią. Nie spodziewałam się takiego zestawu zdjęć i to jeszcze z wyjątkowo przepięknym obiektem na pierwszym planie.

Pełnia księżyca miała miejsce 2 lipca br. zaczęła się dokładnie o godz 21:11. A teraz oddam na chwilę głos autorowi zdjęć:

Wszystko wyliczyłem poprzez programy- Apps i Stellarium, które pozwalają ułatwić obserwację. 02.07. 2015 o godz. 21.11 zaczęła się pełnia księżyca. Wymyśliłem sobie pewną lokalizację, jako że w fotografii ważny jest punkt odniesienia i została nim
latarnia u wejścia do portu w Gdyni od strony PN.WS czyli Skweru Kościuszki. Myślę, że zdjęcia spodobają się Tobie i Twoim czytelnikom. Następny taki spektakl już za rok.

Myślę, że określenie czy się podobają to zbyt ogólna opinia. Mnie one zachwyciły więc mama nadzieję, ze i Wy patrząc na nie będziecie pod podobnym ogromnym wrażeniem. A latarenka z portu wyszła na kilku zdjęciach bajecznie i jeszcze nigdy nie miałam jej tak pięknie sfotografowanej. Marku serdecznie dziękuję za pamięć i podzielenie się ze mną i Czytelnikami tymi profesjonalnymi  fotografiami.

Fot. Marek Pęgowski

[29.07.2015]

 

 

 

 

Ciekawostki aukcyjne [4]

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Z ogromną radością pokazuję Wam raz na jakiś czas jakie ciekawe zdjęcia czy kartki pocztowe pojawiały się ostatnio na serwisach aukcyjnych. Z dzisiaj prezentowanego zestawu nic nie udało mi się upolować skutecznie choć o trzy ujęcia naszych latarni walczyłam. Ale nie ma tego złego. Na pamiątkę pozostawiam sobie ten podglądy kartek i fotografii, aby pamiętać że takie istnieją.

Na początek latarnia morska w Helu. Pierwsze dwa ujęcia pochodzą z 1902 i 1905 roku. Fot. aukcyjne.

Następne ujęcia są już datowane na lata 20 i 30-te XX wieku, fot. aukcyjne

A teraz trzy unikaty. Rzadkie po pierwsze dlatego , że to fotografie, i po drugie unikalne, bo to co na nich widzimy jest cenne.

Na początek pamiątka z wakacji na Rozewiu ( a może wyprawa po uroczystym zakończeniu roku szkolnego?) czyli zestaw 4 fotografii, niestety nie podano datowania, odbitki były  wielkości 6 x 9 cm, fot. aukcyjne

Poniżej fotografia z latarnią morską Rozewie, wielkość odbitki 7 x 9 cm, datowanie około 1930 roku, niestety niewaoadomo co to za grupa ludzi jest na zdjęciu na pierwszym planie; poniżej awers i rewers

Poniżej bardzo niezwykła fotografia, podejrzewam, że nawet Muzeum Miasta Gdyni takiej w swoich zbiorach nie posiada, była na rewersie opisana ołówkiem w następujący sposób: GDYNIA BUDOWA LATARNI WEJŚCIOWEJ DO PORTU GDYŃSKIEGO, 1934, fot. aukcyjna, format 18 x 24 cm, to zdjęcie skojarzyło mi się z scenami budowy portu gdyńskiego w filmie „Gdynia – miasto z morza”.

 

 

Subscribe to LATARNICA