LATARNICA

Latarnie morskie, koty, słowo drukowane i coś więcej…

Rozewie po zmierzchu [2]

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Czas nieubłaganie biegnie dalej, zbliżając nas poprzez wiosnę do lata, a ja powracam do nocnego lipcowego pobytu na Przylądku Rozewie. Jak pisałam inaugurując ten króciutki cykl – pora była niezwykła i marzyłam, aby zobaczyć pracę optyki Rozewia z bliska, o późnej nocnej porze. Owszem, nie raz widziałam światło z jej laterny nocą na plaży w Kuźnicy, ale to tylko oglądanie latarni z baaardzo daleka: widać błyski i można policzyć charakterystykę światła i nic poza tym. Takie doświadczenie jest piękne, ale nie umywa się do stania tuż pod wieżą o godzinie 23 z minutami i tej – mimo pracujących mechanizmów – wszechobecnej ciszy wokół. Morze było spokojne, zero wiatru, ciepła letnia noc. W pracy latarni morskiej jest jakaś niezwykła moc i magia, i przetrwała ona wieki i rozwój techniki. Człowiek wobec niej jest malutkim pionkiem. Może tylko stać z rozdziawionymi ustami i błądzić po wieży zakochanym wzrokiem. Ja osobiście tak to odczuwam i chętnie powtórzę jeszcze kiedyś to doświaczenie.

Fot. Latarnica / 1 lipca 2016

[07.04.2017]

P1070594 P1070616 P1070618 P1070619 P1070620 P1070625 P1070626 P1070628 P1070629 P1070633

 

Mamy styczeń i zimę, ale dlaczego by nie sięgać w takie zimne dni do lata. Dziś letnie ujęcie latarni Rozewie I, wykonane w wakacje AD 2016. Pojechaliśmy na przylądek wieczorem, aby uwiecznić na zdjęciach uruchomioną optykę.

Fot. Tomasz Lerczak / czerwiec 2016

[08.01.2017]

_mg_7911

Jeden z obiektów należących do Muzeum Obrony Wybrzeża to Muzeum Helu znajdujące się w B1 (por. strona helmuzeum.pl w zakładce Obiekty). Właśnie tam znajduje się również salka poświęcona polskim latarniom morskim. Obiekt ten został uruchomiony dopiero rok temu, a ja w tym roku nie miałam przyjemności zwiedzania go, co zamierzam nadrobić już w następne letnie wakacje na Półwyspie Helskim w roku 2017. Mogę jednak już dziś pokazać Wam kilka bardzo ciekawych eksponatów związanych z naszym latarnictwem.

Serdecznie dziękuję Panu Władysławowi z MOW za podesłanie tak interesujących fotografii.

Fot. Wł. Szarski / MOW

[12.08.2016]

Poniżej Dzienniki Latarnika

szar1

Poniżej  Polskie Latarnie Morskie

szar5

Poniżej szyby z laterny

Szar3

Poniżej żarówka z laterny helskiej latarni

Szar4

Dziś zdjęciem wrócę na chwilę w przeszłość, a konkretnie do sierpnia 2015. Wtedy to wreszcie przy dobrych warunkach pogodowych i odpowiednim oświetleniu można było porobić udane zdjęcia po rewitalizacji naszej wspaniałej drugiej rozewskiej blizie. Jej laterna i cała wieża ciągle robią na mnie kolosalne wrażenie. Nie spodziewała się, że nadejdą takie czasy kiedy przyjdzie mi ujrzeć ten obiekt w tak doskonałym stanie.

Fot. Tomasz Lerczak / sierpień 2015

[01.05.2016]

IMG_8484

Na pierwszą poświąteczną niedzielę proponuję  takie trochę tajemnicze, letnie ujęcie fragmentu laterny Rozewia II. Jutro czeka Was niespodzianka bo zobaczycie Rozewie II tak, jak nie macie szansy doświadczyć.

Fot. Tomasz Lerczak / sierpień 2015

[27.12.2015]

IMG_8481

Już tylko wspomnienia…

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Dokładnie tydzień temu ruszyłam w drogę na północ,a dokładnie  do grodu Neptuna, z wielkimi planami i nadziejami. Planem podstawowym było odwiedzenie co najmniej trzech latarni w trzy dni a wizja, że może dołączy do nich i czwarta (ot takie nierealne marzenie) stała się w ostatecznym rozrachunku i podsumowaniu tego gorącego weekendu rzeczywistością.

Dziś patrząc wstecz, cofając się jedynie w czasie o siedem upalnych sierpniowych dób wiem, że ten weekend był wyjątkowy bowiem spełniło się podczas jego trwania moje kolejne wielkie latarniane marzenie. O wszystkim zamierzam Was przez najbliższe tygodnie poinformować i pokazać na zdjęciach. Ale póki co musiałam wrócić w wir pracy i obowiązków a dopiero najbliższy weekend pozwoli na spokojnie przejrzeć materiały i wykonane na miejscu fotografie.

Póki co – jako zapowiedź – zapraszam do czterech miejsc, w których stoją nasze piękne latarnie morskie, a które w najbliższym czasie pojawią się na Latarnicy w nowej odsłonie i ujawnią nieznane fakty bądź zupełnie inne oblicza uchwycone w kadrach dalszych i bliższych.

Poniżej latarnie, jakie spotkałam na swojej turystycznej drodze w dniach 7-9 sierpnia br.: NOwy Port Gdańsk, Rozewie I i Rozewie II oraz latarnia na końcu świata czyli Stilo.

Fot. 4 x Latarnica

[14.08.2015]

 

Czekałam w milczeniu, zaglądałam cierpliwie do skrzynki mailowej głodna wiadomości KIEDY się TO stanie i zostałam w końcu nagrodzona. Tak, tak na latarnie latarni morskiej Rozewie II jest już tak szumnie i wielokrotnie tutaj zapowiadana replika optyki. Co za uczucie! Co za duma i radość! najpierw remont wieży, potem przy tej okazji przebudowa laterny i wreszcie jest również na miejscu serce latarni. Pan Apoloniusz Łysejko poinformował mnie w mailu z 18 maja br.:

15 maja zakończono prace remontowe i rewitalizacyjne laterny przez firmę budowlano-konserwatorską Rafała Sochy oraz wykonano replikę urządzenia optycznego przez pracownię autorską Rolanda Józefowicza.

Popatrzcie na fotografie i koniecznie wybierzcie się na Przylądek Rozewie, jeśli w tegoroczne wakacje będziecie w okolicy. Zdjęcia z nowo wyremontowaną latarnią morską Rozewie II będą najlepszą pamiątką z tej eskapady. Obiekt robi ogromne wrażenie, jest przepięknie wyremontowany i warto przejść się po całym muzealnym kompleksie tzw. rozewskim blizarium. Zachęcam i liczę, że będziecie do mnie nadsyłać swoje fotki z Rozewia lub wrzucać je na mój facebookowy profil latarniany, a ja je potem tutaj zamieszczę. Ponieważ zdjęć z optyką Rozewia II dostałam całkiem sporo podzieliłam ten wpis na dwie części.

Fot. Apoloniusz Łysejko [6x], serdecznie dziękuję za podesłanie zdjęć!

[29.05.2015]

Poniżej na zdjęciu stoją od lewej: Jan Młotkowski – zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni; Rafał Socha – właściciel firmy „BUDKON” wykonawca remontu, Robert Witkowski – skarbnik TPNMM,  Apoloniusz Łysejko – wiceprezes TPNMM

Trudno mi w tym roku uciec od tematu rewitalizacji latarni morskiej Rozewie II. Ten wątek do mnie powraca i chłonę go jak gąbka. Z przyjemnością pokażę zmiany jakie dokonały się na latarni od każdego kto z aparatem fotograficznym już tam dotarł i rejestruje kolejne zmiany. Tym razem na ciekawe zdjęcia natrafiłam na zaprzyjaźnionym portalu PoPiasku.pl – Serwis Bałtyckich Długodystansowców. Prezentowane dziś zdjęcia powstały w marcu br a więc ponad półtora miesiąca od chwili kiedy ja się tam zjawiłam i było z pewnością zdecydowanie wiosenniej. Oto stan wizualny latarni Rozewie II na marzec 2015.

Fot. Stanisław J. Szewczak / PoPiasku.pl [6x]

[29.04.2015]

Dziś w Zdjęciu na niedzielę historyczne ujęcie – bo zaraz się takim stanie, gdyż na wiosnę planowany jest montaż repliki optyki – latarni Rozewie II, a raczej jej detalu czyli laterny. Każde spojrzenie na to jak wygląda po przemianie ta niszczejąca dotąd latarnia, cieszy moje oczy. Kto może niechaj rusza na Przylądek Rozewie oglądać to co jest teraz i co wkrótce będzie.

Fot. Tomasz Lerczak / 31 stycznia 2015

[08.03.2015]

Przedstawiając Wam we wcześniejszym lutowym wpisie zdjęcia odremontowanej wieży latarni Rozewie II nie byłabym sobą, gdybym będąc w rozewskim blizarium (jak nazywa się ten kompleks muzealny) nie skierowała swojego aparatu również na czynną  latarnię Rozewie I. Czasu było mało, ale nie wybaczyłabym sobie tej przyjemności podejścia do drugiej blizy i spojrzenia na nią spod latarni Rozewie II.  Poniżej efekt pośpiesznie czynionych fotek. Ręka drżała niejednokrotnie, bowiem Rozewie to miejsce wzbudzające cały wachlarz uczuć. Cieszę się, że po raz kolejny mogłam tam być w styczniu, bo zimowa wyprawa na ten przylądek nie była dla mnie pierwszym tego typu doświadczeniem i każdemu polecałabym zobaczyć nasz piękny Bałtyk zimą i zaciągnąć się styczniowym morskim powietrzem.

Fot. Latarnica – 31 stycznia br

[18.02.2015]

Poniżej Rozewie I widziane spod budynku z wieżą latarni Rozewie II

Poniżej Rozewie I widziane z ogrodu otaczającego posesję z latarnią Rozewie II

Poniżej zimowe ujęcia Rozewia I

Poniżej rzut oka na Rozewie I z głównej drogi dojazdowej Jastrzębia Góra – Władysławowo

Poniżej gratka dla faromaniaków – fragment nowej optyki Rozewie II – która wiosną będzie montowana na wieży w bardzziej sprzyjających warunkach atmosferycznych, dziękuję p. Apoloniuszowi Łysejko za udostępnienie fragmentu soczewki podczas spotkania członków TPNMM w Jastrzębiej Górze.

Włóczkokot nie byłby klonem kota Errora Latarnicy, gdyby również nie odwiedził jakiejś polskiej latarni morskiej, w pierwszy ogień padło Rozewie II – najlepszy wybór z możliwych.

Wszystko zaczęło się w grudniu wraz z przybyciem elektronicznej kartki z życzeniami na święta Bożego Narodzenia. Kartka przybyła od pana Apoloniusza Łysejko – i tradycyjnie motyw świąteczno-zimowy zwierał również zdjęcie latarni morskiej. Kiedy pobieżnie rzuciłam na nią okiem, wydawało mi się, że coś mi przypomina, ale nie od razu przyjrzałam się dokładnie tej fotografii. Myślałam, że kartka zawiera zdjęcie latarni morskiej z zagranicy, podobnej do jednej z naszych latarni. Przypominała coś na kształt Rozewia II  połączonego z nieistniejącą już latarnią w Jastarni Bór. Dopiero kiedy na spokojnie mogłam tego samego dnia przyjrzeć się zdjęciu zobaczyłam, że to jednak wieża rozewska, ale ktoś pięknie zrekonstruował jej laternę i odświeżył wieżę. Byłam na 100 procent przekonana, iż jakiś grafik zabawił się i pokazał jak ładnie mogłaby się ta latarnia prezentować gdyby przywrócić jej normalną laternę i odnowić jej elewację. Jednak już przy tych dywagacjach serce podpowiadało swoim podwyższonym rytmem, że może powinnam poszukać w internecie jakiś najświeższych informacji z rozewskiego blizarium, bo może coś  WAŻNEGO mnie omija, coś bardzo istotnego, co było dla mnie aż nie do uwierzenia. Fakt, że ktoś chciałby tylko tak hipotetycznie zrekonstruować sobie latarnię Rozewie II wydawał mi się z minuty na minutę coraz mniej prawdopodobny. Zaczęłam od strony TPNMM bowiem zarówno pan Apoloniusz jak i ja należymy do tego samego gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół NMM i jak już, to właśnie tam powinny pojawić się pierwsze newsy. Po szybkim zajrzeniu do galerii na ich stronie zobaczyłam, że takich zdjęć z odmienionym Rozewiem jest więcej. I WTEDY już wiedziałam. TO się naprawdę wydarzyło! Od dawna słyszane, odległe plany, aby na powrót przywrócić świetność nieczynnej drugiej rozewskiej latarni, stały się bytem realnym! Nie potrafię nawet opisać jakie uczucia mną zawładnęły i jaką galopadę czułam w sercu. To było jak maratoński bieg w stanie spoczynku, niekontrolowane walenie serca pod wpływem samego patrzenia na zdjęcia, które mogłyby być snem, a są jawą. Dla każdego miłośnika polskich latarni to spełnienie marzeń, to jak wygrana w Lotto, szczęśliwy los… Nie miałam pojęcia, że stanie się to tak szybko i ta koszmarna obudowa na Rozewiu II na poziomie laterny zniknie i zastąpi ją coś tak pięknego. Marna, zrujnowana wieża nagle stała się miss świata.

Natychmiast w grudniu napisałam maila do pana Apoloniusza prosząc o więcej zdjęć i potwierdzenie tej informacji oraz podanie więcej faktów o pracach jakie były tam wykonane. Te wszystkie przesłane do mnie fotografie i dane już tutaj publikowałam, ale nie miałam pojęcia, że jeszcze w ostatnim dniu stycznia br. będzie mi dane być już osobiście na Rozewiu i oglądać oko w oko efekt pierwszego etapu prac remontowych czyli odnowioną elewację zewnętrzną i nową obudowę laterny wraz z jej poszerzonym tarasem. Los mi wyjątkowo sprzyjał i jeszcze w starym roku otrzymałam jako członek TPNMM zaproszenie na tradycyjne spotkanie noworoczne, które w tym roku miało być wyjątkowe (bo wyjazdowe) i członkowie mogli właśnie zobaczyć z zewnątrz odnowioną rozewską blizę nr II.

Nie mogłam przepuścić takiej okazji. Musiałam wszystkie plany przełomu stycznia i lutego podporządkować tej wyprawie! I się udało. Pojechałam, zobaczyłam i jeszcze bardziej pokochałam. Stali Czytelnicy Latarnicy wiedzą, że poza ogólnym bzikiem na punkcie naszych latarni, mam wyjątkowe umiłowanie do przylądka rozewskiego. Tak, tak… to prawdziwa miłość, co przekłada się również na mowę ciała – kiedy zbliżam się szosą od strony Władysławowa do Rozewia serce gwałtownie przyspiesza, oddech staje się niespokojny, mam tzw. motyle w okolicy żołądka. Wszystkie znamiona zakochania. Ale nie tylk oja  tego doświadczam. Już lata temu wspaniały pisarz Franciszek Fenikowski (nota bene urodzony w Poznaniu, co wskazuje że poznaniacy mają szczególne umiłowanie naszego wybrzeża)  popełnił książeczkę pt. „Zakochani w Rozewiu” (wyd. KAW, 1977 rok) więc wiedział co się dzieje w niektórych gościach tego przepięknego zakątka naszego kraju.  Ja przeżywałam tego dnia swoją miłość do Rozewia na nowo. 31 stycznia o godzinie 10.00 nasz autokar wyruszył spod dworca PKP w Gdańsku w kierunku Blizarium i byłam przeszczęśliwa. Szkoda, ze pogoda nie dopisała, bo było bardzo pochmurnie więc z góry wiedziałam, że zdjęcia nie wyjdą najlepsze, ale trudno. Ważne, że mogłam tak szybko zobaczyć efekt prac rewitalizacyjnych poczynionych na latarni Rozewie II. Około godz. 11:30 byliśmy na miejscu i na miękkich nogach opuściłam ciepłe wnętrze autokaru wpadając wprost w objęcia zimowego wiatru omiatającego przylądek. Ulicą Leona Wzorka, przy której zatrzymał się nasz kierowca, zwartą grupą doszliśmy na teren zabudowań drugiej nieczynnej latarni.

Już z daleka to miejsce wyglądało zupełnie inaczej. Wyłaniająca się w bezlistnych koronach starych drzew  wieża robiła kolosalne wrażenie. Przynajmniej dla mnie. Jawa to czy sen? – buntował się mój umysł. Kolejne marzenia latarniane stawało się rzeczywistością. W ostatnie lata nie mogłam patrzeć,  ilekroć odwiedzałam Rozewie (a było to wielokrotnie o różnych porach roku), jak to miejsce z ogromnym potencjałem marnieje, jak umiera na naszych oczach, a przecież to nasza historia, to jedna ze strażniczek wybrzeża, to latarnia, która kiedyś dawała nadzieję i radość powrotu do macierzystego portu, do domu…

Kilka lat temu na jednym z noworocznych  spotkań w siedzibie Narodowego Muzeum Morskiego na gdańskiej Ołowiance mieliśmy okazję obejrzeć plany remontu wieży i budowy windy, która umożliwi osobo niepełnosprawnym doświadczania takiej samej radości ze zwiedzania latarni jaka jest dana nam wszystkim. Dziś już wiem, że tamten projekt nie będzie realizowany, bowiem na budowę i montaż takiej windy po prostu w otoczeniu zabudowy Rozewia II nie ma miejsca, ale jednym z kolejnych etapów prac jest realizacja tej idei i docelowo winda na wieży tej blizy będzie zamontowana. Na chwilę obecną jest dokonany remont wieży i zbudowany poszerzony taras na wysokości laterny, tak aby ruch turystyczny odbywał się tam w dobrych warunkach. Na wiosnę w laternie zastanie zamontowana replika optyki (w kolejnym wpisie na ten temat pokażę Wam jedną z soczewek, którą miałam okazję trzymać w dłoniach). A póki co ja i inni zaproszeni goście mogliśmy nacieszyć oczy wyremontowanym obiektem i wysłuchać przemówienia Prezesa TPNMM p. Fryderyka Tomali, Dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni kpt. ż. w. dr inż. Andrzeja Królikowskiego, Burmistrza Władysławowa pana Romana Kużela oraz przedstawiciela firmy Rembud p. Macieja Szczepańskiego, którego ekipa pracowała nad remontem i dzięki, której mamy teraz tak piękny obiekt. Krótką historię tego miejsca i samej blizy przybliżył wszystkim w skrócie Wiceprezes Towarzystwa, wielki miłośnik latarni i kolekcjoner przedmiotów z nimi związanych p. Apoloniusz Łysejko. Na osobne wymienienie  zasługują osoby, które ciężko pracowały nad odtworzeniem i budową repliki optyki czyli p. Sebastian Pawlak i Rossario Alessandro Bawetta z Amber Lamp.

Choć warunki pogodowe były niesprzyjające, mimo niewielkiego mrozu na przylądku było przejmująco wilgotno i zimno. Ale nic to wobec szansy oglądania tej latarni w nowej szacie zewnętrznej. Poza dokończeniem zaplanowanych prac ważną kwestią jest teraz dla TPNMM, aby dopełnić innych ważnych formalności – tak aby latarnia morska Rozewie II stała się drugą udostępnioną do zwiedzania w ramach całego kompleksu Rozewskiego Blizarium. I za to mocno trzymam kciuki, bo niestety w naszym kraju biurokracja jest taka a nie inna, więc mam nadzieję, że uda się to w miarę w przyzwoitych łamach czasowych załatwić. I tego Towarzystwu w Nowym Roku  życzę.

Poniżej prezentuję Wam wybór zdjęć wykonanych tego dnia – kolejne dwie odsłony fotorelacji z tej wyprawy ukażą się na Latarnicy jeszcze w lutym. Mimo marznących dłoni i skostniałych palców udało mi się obfotografować latarnię i przylegające do niej budynki tyle na ile pozwoliły warunki pogodowe. Myślę, że najpiękniejsze zdjęcia uda się zrobić każdemu z nas, kiedy wieża stanie już otworem dla turystów z całego świata. Bo nie jest to sprawą powszechną, że w jednym miejscu jest tyle obiektów związanych z latarnictwem do zwiedzania i że mamy do czynienia z zabudowaniami historycznymi, o których można by długo opowiadać. Już legendarny latarnik Leon Wzorek czuł moc i potęgę tego miejsca, podobnie wielki pisarz Stefan Żeromski, którego imieniem nazwana jest latarnia Rozewie I i którego legenda powiązana z tym miejscem wciąż jest żywa. Przy okazji warto mi tutaj polecić jeszcze jedną lekturę poza dziełkiem pana Fenikowskiego – a mianowicie opracowanie Czesława Skonki pt. „Śladami Stefana Żeromskiego na Pomorzu” z wizerunkiem latarni Rozewie I na okładce (Wyd. Stalla Maris, 2001 rok).

Fot. Latarnica / 31 stycznia 2015 [10x]

[09.02.2015]

Ach jaki to widok!

Posted by kotmonika under Blog, Latarnie morskie

Zaczynając rok tym fascynującym NEWS-em z Rozewia II,  nie mogę uwolnić się od tego tematu i mam nadzieję, że i Wam się on tak podoba i wybaczycie, że dziś pojawiają się kolejne fotki – świeżutkie – z naszego latarnianego przylądka. Zdjęcia poniżej pochodzą od stałej Czytelniczki Kasi i zostały zrobione w styczniu br więc są bardziej aktualne niż te, które prezentowałam wam z grudnia – kiedy laterna była w trakcie budowy.

Patrzę na ten pejzaż z latarnią Rozewie II i bardzo bardzo mi się podoba to co widzę. Zmiana jest tak korzystna, że już wyrzuciłam z pamięci jak górna partia wieży dotąd wyglądała i jaka była szpetna. Teraz ten obiekt zyskał na wyglądzie i można się nim chwalić. Poza tym zawsze będę podkreślać, że takie miejsce gdzie są tuż obok siebie dwie latarnie – czynne dla ruchu turystycznego – to niebo na ziemi dla faromaniaków. Nadal nie mogę ochłonąć z radości wywołanej tym faktem. Wszystko tak nagle ruszyło, że nie byłam na to przygotowana. Niespodzianka dekady!

[21.01.2015]

Fot. K.B. / styczeń 2015

Dziś powracam do tematu remontu obiektu nazywanego latarnią morską Rozewie II. Wszystkie dostępne na chwilę obecną informacje zawarłam we wpisie sprzed tygodnia, ale mam jeszcze dla was trochę zdjęć już nowego wizerunku tej latarni. Wiem, że podobnie jak ja, wielu z was czekało na tą wiekopomną chwilę latami. Zwiedzaliśmy Rozewie I i nachodziły nas myśli: „Kiedy wieża Rozewia II otworzy swoje drzwi dla turystów?”. Wydawało się to nierealnym marzeniem. A jednak przełom 2014/ 2015 zaskoczył nas wiadomościami z przylądka. To już całkiem niedługo (w stosunku do wielu wielu lat oczekiwań, choć otwarcie tej latarni może się trochę przesunąć w czasie) przyjeżdżając do Muzeum Latarnictwa będzie można zwiedzić obie wieże. Zleci raz dwa a póki co nacieszmy oczy zmianami jakie zaszły w tym historycznym już budynku.

[16.01.2015]

Fot. Apoloniusz Łysejko [11x]

Drodzy Czytelnicy Latarnicy. Dziś mamy drugi tydzień stycznia nowego 2015 roku, a ja (może dość na wyrost) uważam że dziś prezentuję Wam latarniany HIT i najlepszy NEWS tego roku!!! Jak poinformował mnie pan Apoloniusz Łysejko:
„W ostatnią przedświąteczną sobotę (20 grudnia 2014 roku) zakończył się remont latarni morskiej Rozewia II.
Na wiosnę będzie w laternie instalowana replika urządzenia optycznego. Na wieży pojawi się tzw. Aparat Fresnela I klasy (promień 90 cm, wysokość 300 cm). Został on już wykonany, ale w chwili obecnej jest w elementach, bo tak będzie wnoszony do laterny. Latarnia nie będzie działać jako czynny znak nawigacyjny, gdyż wewnątrz nie będzie palnika (światła). Wszystkie elementy przeźroczyste  – soczewka i pryzmaty – nie są szklane, lecz wykonano je z akrylu. Koszt wykonania ze szkła jak również technologia były cenowo nieosiągalne. Kiedy Rozewie II stanie się czynną atrakcją turystyczną do zwiedzania będzie wieża, pomieszczenie pod laterną w stożku (na jednym zdjęciu pomalowany jest na czerwono) i taras, który specjalnie w tym celu poszerzono do 140 cm.
Samo wejście do wnętrza laterny będzie wyłączone ze zwiedzania. Ale optyka będzie doskonale widoczna z tarasu. W tym celu usunięto okalające laternę miejsce, po którym chodził latarnik czyszcząc szyby zewnątrz. Obecnie czyszczenie będzie odbywało się z tarasu.
Na chwilę obecną pomalowana została również wieża latarni (z zewnątrz). Pozostałe prace malarskie zostaną wykonane wiosną przy lepszych warunkach pogodowych do pracy. W tym czasie zostaną również przeprowadzone wszelakie formalności (zmiana użytkowania budynku) i w nowym sezonie turystycznym TPNMM będzie obsługiwać  5 latarń. Bowiem Rozewie II oczywiście – podobnie jak Krynica, Hel, Rozewie I i Stilo będzie pod opieką Towarzystwa Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku”.

Fot. Apoloniusz Łysejko [9x]

[09.01.2015]

Poniżej zdjęcia z różnego etapu prac.

Dzisiejszy wpis przygotowałam z pełną premedytacją. To takie mentalne zacieranie rąk i cieszenie się już teraz z tego co będę mogła wam ujawnić. Dlaczego tak? Bo to zdjęcie ma Was nakierować myślami ku tej latarni i przygotować na super noworoczny news, który tu wkrótce zaprezentuję. A póki co cieszmy oczy interesującym zdjęciem latarni morskiej Rozewie II – fotografia pochodzi z 1948 roku. Jak widzicie laterna jest bez optyki, zabudowana, zakryta – taka jak ją wszyscy kojarzymy.

[05.01.2015]

Fotografia z serwisu fotopolska.eu / archiwum rodzinne – Justyny Wajnikonis-Maciejewskiej

Subscribe to LATARNICA